Autobusy San i inne pojazdy historyczne

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24874
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 19 sty 2008, 23:08

Aleksander2634 pisze:a przecież w KMKM zawsze są inne "priorytety"....
Powiedzmy sobie szczerze. Chausson, czy Ogórek miejski to znacznie ważniejsza sprawa niż 2092, którego od biedy można zasubstytuować jakimś innym Ikarusem.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Aleksander2560
(Aleksander2634)
Posty: 1194
Rejestracja: 23 gru 2005, 16:34
Lokalizacja: Warszawa-Białołęka

Post autor: Aleksander2560 » 19 sty 2008, 23:27

pawcio pisze:
Aleksander2634 pisze:a przecież w KMKM zawsze są inne "priorytety"....
Powiedzmy sobie szczerze. Chausson, czy Ogórek miejski to znacznie ważniejsza sprawa niż 2092, którego od biedy można zasubstytuować jakimś innym Ikarusem.
Wg mnie każdy projekt musi być równo traktowany...
Miejskie Zakłady Autobusowe m. st. Warszawy
ul. Włościańska 52
01-710 Warszawa

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 19 sty 2008, 23:52

Aleksander2634 pisze:
pawcio pisze: Powiedzmy sobie szczerze. Chausson, czy Ogórek miejski to znacznie ważniejsza sprawa niż 2092, którego od biedy można zasubstytuować jakimś innym Ikarusem.
Wg mnie każdy projekt musi być równo traktowany...
Tylko najpierw trzeba mieć kasę.

PS. Może wydzielić z tego OT temat "Pojazdy zabytkowe KMKM"

SP45-166
Zbanowany
Posty: 240
Rejestracja: 22 mar 2006, 11:16
Lokalizacja: ZTM to imbecyle!!!

Post autor: SP45-166 » 20 sty 2008, 9:48

Aleksander2634 pisze:
pawcio pisze: Powiedzmy sobie szczerze. Chausson, czy Ogórek miejski to znacznie ważniejsza sprawa niż 2092, którego od biedy można zasubstytuować jakimś innym Ikarusem.
Wg mnie każdy projekt musi być równo traktowany...
Olek, to nie jest miejsce na dyskusje na ten temat... mam nadzieję że nie chcesz zostać kolejnym ziomalem?... :grin: Wystarczy czasem wpaść do kolegów lub do nich zadzwonić by się wszystkiego dowiedzieć... naprawdę wawkom to nienajlepsze miejsce na pytania i odpowiedzi w sprawach wew. klubu ;)

A innym mogę dodać :)
TYLKO członkowie klubu i osoby które będą nam pomagać MATERIAŁOWO lub FINANSOWO przelewem na konto KMKM będą współdecydować o ważności poszczególnych projektów. A tym którym nie chciało się do klubu zapisać, płacić składek i udzielać się przy robocie powiadam- wasze marudzenie NIE BĘDZIE BRANE pod uwagę, a wszelkie spekulacje tuatj ze strony szeregowych członków klubu (no chyba że wypowie się tu oficjalnie ktoś z zarządu KMKM w co szczerze wątpię), są tylko ich prywatnymi opiniami.
Pogrążacie się coraz bardziej!

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7870
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 20 sty 2008, 10:46

SP45-166 pisze:no chyba że wypowie się tu oficjalnie ktoś z zarządu KMKM w co szczerze wątpię
Potwierdzam Twoje wątpliwości....
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 21 sty 2008, 21:47

Jak jesteśmy już przy zabytkach. Czy jest możliwe udzielenie odpowiedzi n/t postępu prac w odbudowie Sana H100B (tego miejskiego w Piotrkowie)

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7870
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 28 sty 2008, 11:11

solaris8315 pisze:Jak jesteśmy już przy zabytkach. Czy jest możliwe udzielenie odpowiedzi n/t postępu prac w odbudowie Sana H100B (tego miejskiego w Piotrkowie)
Oczywiście: wóz jest obrany z pozostałości poszycia, ma częściowo odbudowaną podłogę. Zmienił się prezes MZK Piotrków więc wstrzymano prace. Przedstawiciele zarządu KMKM wybierają się do niego aby uzgodnić dalszą współpracę prz odbudowie.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

Awatar użytkownika
ZaciszaniN
Posty: 2297
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
Kontakt:

Post autor: ZaciszaniN » 27 kwie 2008, 0:43

W MZA pracują ćwoki z konkretnym zje*** na bani i wiadomo to nie od dziś. Popisują się spektakularnymi remontami nieprzydatnymi dla ogółu, tj. wozów #6319 czy #9002 topiąc tak na prawdę pieniądze w błocie, a zapominają o w istocie kluczowych dla miasta kwestiach. Żal dupe ściska ](*,)

EDIT: Przesunięto z tematu MZA - skreślenia ze stanu, kasacje, sprzedaż taboru. Ponadto radzę nikogo nie obrażać.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.

Awatar użytkownika
Aleksander2560
(Aleksander2634)
Posty: 1194
Rejestracja: 23 gru 2005, 16:34
Lokalizacja: Warszawa-Białołęka

Post autor: Aleksander2560 » 27 kwie 2008, 11:54

ZaciszaniN pisze:nieprzydatnymi dla ogółu, tj. wozów #6319 czy #9002
Nie masz racji, remont 6319 nie jest spektakularnym pokazem kretynizmu ludzi z MZA, tylko wóz został zrobiony po to by można było cokolwiek wstawić do Muzeum Komunikacji Miejskiej, które z tego co wiem ma się w niedalekiej przyszłości wreszcie narodzić. Po to byś za 20 lat mógł pokazać swojemu wnukowi Ikarusa i powiedzieć: "Popatrz wnusiu, jak byłem młody takim jeździłem do szkoły, to były czasy....", podobnie jak to wspominają starsi ludzie czasy gdy ogórki jeździły liniowo...
Miejskie Zakłady Autobusowe m. st. Warszawy
ul. Włościańska 52
01-710 Warszawa

Awatar użytkownika
ZaciszaniN
Posty: 2297
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
Kontakt:

Post autor: ZaciszaniN » 27 kwie 2008, 12:40

Aleksander2634 pisze:
ZaciszaniN pisze:nieprzydatnymi dla ogółu, tj. wozów #6319 czy #9002
Nie masz racji, remont 6319 nie jest spektakularnym pokazem kretynizmu ludzi z MZA, tylko wóz został zrobiony po to by można było cokolwiek wstawić do Muzeum Komunikacji Miejskiej, które z tego co wiem ma się w niedalekiej przyszłości wreszcie narodzić. Po to byś za 20 lat mógł pokazać swojemu wnukowi Ikarusa i powiedzieć: "Popatrz wnusiu, jak byłem młody takim jeździłem do szkoły, to były czasy....", podobnie jak to wspominają starsi ludzie czasy gdy ogórki jeździły liniowo...
Tylko po co wstawiać coś do Muzeum, co jeszcze funkcjonuje :?: Ikarusy tego samego typu, co #6319 przejeżdżą po Warszawie jeszcze kilka lat, więc był jeszcze czas, by upatrzeć sobie któryś egzemplarz i go odremontować, a niespożytkowaną kasę przeznaczyć na bardziej potrzebne aktualnie uzdatnianie Ikarusów, by przy zwiększaniu planu nie dochodziło do sytuacji, jakie mają miejsce obecnie (vide: kasacje #0621, #1015, #2490 :evil: ).
Druga sprawa to typowanie lewarków do uchronienia przed ścięciem i pozostawienie ich dla potomnych. Jako lewarową solówkę wybrano ni z tego, ni z owego #0289, który niczym szczególnym się nie wyróżnia, w dodatku jest dość młodym lewarem, na tle innych. Do pewnego czasu, zanim podjęto tę decyzje, nie miałem wątpliwości, że na zabytek zostanie przeznaczony wóz #1236 (ex "pożarowy" #1097), najstarszy wówczas kursujący w ruchu liniowym lewarek, co prawda z utraconymi cechami, ale jednak "symbolicznie" jedyny zachowany 260.02. Tak się jednak nie stało i los tej solówki oddano w ręce hutników. Oczywiście nie jestem stroną w kwestii doboru autobusów do Muzeum, ale mogę wyrazić swoje zdanie (może odmienne, a może popularne) i też to czynię, a poza tym zwracam uwagę na pewną nieroztropność w działaniach.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 27 kwie 2008, 13:15

ZaciszaniN pisze:Ikarusy tego samego typu, co #6319 przejeżdżą po Warszawie jeszcze kilka lat, więc był jeszcze czas, by upatrzeć sobie któryś egzemplarz i go odremontować
Lepiej zawczasu zainteresować się konkretnym wozem, aby potem nie było zbyt ciężko doprowadzić go do porządku i przywrócić mu oryginalne cechy. Przykładem zbyt późnego zainteresowania są chociażby Ogórki. Poza tym miło jest, gdy wozy takie jak 6319 czy 5254 jeżdżą na co dzień w ruchu liniowym. A po wycofaniu ich z eksploatacji będą mogły niemal od razu trafić do muzeum.
Oszczędzanie muzealnych wozów (mam tu na myśli głównie 5254) - w postaci przypisywania ich tylko jednemu kierowcy i niewysyłania wozu na nocki - również ma duże znaczenie przyszłościowe. Wóz 5254 ma bardzo mocny, niezajeżdżony silnik, zadbane i oryginalne wnętrze (zwłaszcza w kabinie - brak dorabianych rurek, krzesełek czy leniuchów), a to będzie jego bardzo dużym atutem, gdy stanie się eksponatem muzealnym.

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 27 kwie 2008, 19:55

No tak,lepiej zapatrywać się w daleką przyszłość,by w najbliższym czasie większość zajezdni MZA nie mogła wyjść z planem :-? W pojedyncze wozy(których tak na dobrą sprawę stan raczej zły nie był)bulą kasę,a tyle wozów wysyła się do Huty,zwłaszcza w okresie odjeścia Veolii :-?

Awatar użytkownika
ZaciszaniN
Posty: 2297
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
Kontakt:

Post autor: ZaciszaniN » 27 kwie 2008, 20:28

Jamnik pisze:Lepiej zawczasu zainteresować się konkretnym wozem, aby potem nie było zbyt ciężko doprowadzić go do porządku i przywrócić mu oryginalne cechy. Przykładem zbyt późnego zainteresowania są chociażby Ogórki. Poza tym miło jest, gdy wozy takie jak 6319 czy 5254 jeżdżą na co dzień w ruchu liniowym. A po wycofaniu ich z eksploatacji będą mogły niemal od razu trafić do muzeum.
Nie porównuj Ogórków z Ikarusami automatami, bo patrząc ze względu na postęp technologiczny, między nimi są jeszcze lewary. To one są wycinane w zastraszającym tempie, a nie automaty. Automat to automat, a lewary są już większymi unikatami i to o nie pora zadbać :!:
Wóz 5254 ma bardzo mocny, niezajeżdżony silnik, zadbane i oryginalne wnętrze (zwłaszcza w kabinie - brak dorabianych rurek, krzesełek czy leniuchów), a to będzie jego bardzo dużym atutem, gdy stanie się eksponatem muzealnym.
To są detale, które bez problemu można przywrócić. Gorzej jak już nie będzie co przywracać i pozostanie budowa repliki, albo ściąganie lewarów z innych miast do warszawskiego Muzeum ( mam tu mna myśli lewarowego przeguba).
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.

Awatar użytkownika
chruscik
Dysklawiaturzysta
Posty: 1209
Rejestracja: 11 mar 2006, 9:17
Lokalizacja: 411101 - Rakowiec
Kontakt:

Post autor: chruscik » 27 kwie 2008, 20:33

nie robi sie narzekaja, robi sie narzekaja...
MOBILIS Ursus

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 27 kwie 2008, 20:37

Więc skoro za późno zaczęto martwić się o lewarki, to automaty też należy olać? 2092 nie miał takich przywilejów jak 5254 i teraz jego stan jest nieporównywalnie gorszy. A to tylko rok różnicy. O wóz muzealny trzeba dbać od samego początku.

ODPOWIEDZ