O Kolejach Mazowieckich - KM

Moderator: JacekM

metron

Post autor: metron » 13 sty 2008, 11:27

inż. Glonojad pisze:
metron pisze: Jak sobie radzi KM to widać po wypowiedziach pasażerów
WYpowiedziach pasażerów? ROTFL! Daruj, kogo to obchodzi tam? Dotacja od Marszałka rośnie, nowe zabawki im kupuje nawet nie patrząc, czy będą jeździły (vide piętrusy), ZTM płaci im więcej niż własnemu SKMowi za mniejz niż daje SKM... normalnie żyć nie umierać.

Przytaczasz dokładnie te same argumenty którymi i ja się posługuję krytykując działania spółki Koleje Mazowieckie od niemal samego początku ich powstania
Przecież najważniejsze jest to aby KM dostały dotację i nic więcej się nie liczy

Awatar użytkownika
JotPeCet
Posty: 2493
Rejestracja: 19 kwie 2006, 14:07
Lokalizacja: WPT Ochota

Post autor: JotPeCet » 13 sty 2008, 12:36

przewoz pisze:No tak... Tylko, że takie narzekania sa najczęściej w szczycie i tuż po nim, a stłoczeni pasażerowie nie myślą, że 30 minut temu ten dwuskład równie zatłoczony dojeżdżał do stacji docelowej i wrócić musi, teleportacji EN57 do tej pory mimo usilnych starań nie udało się wdrożyć. W takim przypadku żadne rozłączanie nie pomoże.
O teleportacji to chyba już w "Z biegiem szyn" czytałem, i był to pomysł Kolei Mazowieckich. ;)

[ Dodano: 2008-01-13, 12:40 ]
Skoro KM muszą płacić za przejazd dwóch jednostek, to czy w niektórych sytuacjach nie lepiej żeby jechała jedna jednostka?
Przykład: Aby z Dęblina dowieźć na 8 do Warszawy, późnym wieczorem lub wczesnym rankiem do Dęblina jedzie podwójny skład. Po co? Czy druga jednostka nie może odwozić po 16-17 z Warszawy i stać do rana w Dęblinie? Chyba jednak "postojowe" jest tańsze niż różnica pomiędzy "trasą" na 2 EZT a tą na 1 EZT.
Polityka złym doradcą w pracy!

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 13 sty 2008, 14:44

Biedaku, to Ty myślisz, że komuś tam zależy na ograniczaniu kosztów? Przy tym "kurku"?

Urząd Marszałkowski powinien pilnie przejąć organizację przewozów, zamawianie rozkładów jazdy i rozliczać się za pomocą wozokilometrów...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 13 sty 2008, 15:44

inż. Glonojad pisze:Urząd Marszałkowski powinien pilnie przejąć organizację przewozów, zamawianie rozkładów jazdy i rozliczać się za pomocą wozokilometrów...
Święta racja, to jest pilne. Ciekawe, co zrobią KM, jeśli stracą rolę monopolisty i będą musieli konkurować... :-k
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 16 sty 2008, 18:12

Co mógł robić w Mińsku VT628 z rozbitym czołem?

Awatar użytkownika
laczor
Posty: 372
Rejestracja: 08 paź 2007, 20:43
Lokalizacja: Warszawa/Tłuszcz
Kontakt:

Post autor: laczor » 16 sty 2008, 18:43

To VT628-012/002. Pojechał na naprawę, bo pod koniec października na przejeździe za Lucynowem miał zderzenie z ciężarówką pracującą przy budowie obwodnicy Wyszkowa...
www.linia29.cal.pl Linia 29 Tłuszcz-Ostrołęka

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 22 sty 2008, 8:57

Gazeta Wyborcza pisze:Jaka fajna z nas kolej mazowiecka
Pasażerowie narzekają na tłok i opóźnienia, a koleje odpowiadają na to, wieszając billboardy ze szczęśliwymi podróżnymi i zamawiając sponsorowane wywiady
Obrazek


Nad wejściem Dworca Powiśle wisi billboard ze zdjęciem matki z uśmiechniętym kilkuletnim synem. Jadą pociągiem Kolei Mazowieckich. Obok widnieje napis: "Kolej jest fajna".

- Kolej może jest i fajna, ale na obrazku. Zwykle trzeba jechać w ogromnym tłoku, i to na dodatek ciągle spóźniającymi się pociągami - mówi spotkany przy stacji Artur Lenart, który dojeżdża do Warszawy z Mińska Mazowieckiego.

Jak fajna jest kolej, opisywaliśmy w "Gazecie" kilka tygodni temu. Po wprowadzeniu nowego rozkładu jazdy w niektórych pociągach był taki tłok, że wielu podróżnych zostawało na peronie. Stale dostajemy skargi, że na stację podjeżdża bardzo krótki skład, do którego nie da się wsiąść.

Rzeczniczka Kolei Mazowieckich Donata Nowakowska przekonuje, że kampania reklamowa jest potrzebna. - Chcemy dotrzeć do różnych grup i pokazać zalety kolei. W kolejnych odsłonach kampanii będziemy przekonywać np. kierowców, by zamiast stać w korkach, zostawiali samochody na parkingach, które powstaną przy stacjach, i dalej jechali pociągiem - zapowiada.

Tylko w jaki sposób dodatkowi pasażerowie mają się zmieścić w zatłoczonych pociągach? - Wiem, że jest tłok w godzinach szczytu, szczególnie rano. Jesteśmy otwarci na sugestie podróżnych i tam, gdzie to możliwe, wydłużamy składy - twierdzi pani rzecznik.

I opowiada nam o następnej części kampanii wizerunkowej. Koleje Mazowieckie właśnie szukają młodych osób w wieku 25-35 lat, którzy jeżdżą na co dzień pociągami podmiejskimi i chciałyby wystąpić na kolejnych plakatach. Mają być przykładem podróżnych, którzy świadomie wybierają kolej, choć mogliby jeździć samochodem.

Kolejowa spółka dba o dobry wizerunek jeszcze w inny sposób. Ostatnio wykupiła w prasie reklamy w formie wywiadów zatytułowane "Koleje Mazowieckie wzorowym pracodawcą". Anonimowy pracownik spółki rozmawia z szefową spółki Haliną Sekitą, która przekonuje, że maszyniści zatrudnieni w Kolejach Mazowieckich nie mają powodów do narzekań na wynagrodzenie i warunki pracy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Jednak w tych KM to mają naprawdę specyficzne poczucie humoru.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

chiste
Posty: 181
Rejestracja: 22 maja 2007, 11:16
Lokalizacja: miasto sosen

Post autor: chiste » 22 sty 2008, 10:20

Dziś, godzina poranna, stałem na peronie w strugach deszczu. Podjechał brudny skład pamiętający Gierka, choć po remoncie. Rdzawe liszaje na biało-zielonych ścianach, morze brudu spływające po zaparowanych oknach.
Wszedłem do środka. Na podłodze centymetr piachu i błota, szare ściany niemyte chyba od daty naprawy rewizyjnej. Przyklejone na silikon listwy odpadały nad przejściami do przedziałów. Chciałem powiesić kurtkę na wieszaku, bo była mokra. Chciałem, ale tego nie zrobiłem, ponieważ grzbiet welurowego siedzenia w miejscu, w którym stykałby się z powieszoną w narożnym wieszaku kurtą, był czarny od sadzy czy Bóg wie czego.
Jechałem. Pod drodze dosiadały się nawet fajne kobitki w odprasowanych kostiumach. Pewnie będą przeklinać podróż do pracy, bo usiadły w służbówce i ich spódnice mają teraz siwy nalot. Wsiadali też w faceci w białych kołnierzykach, ale widziałem w ich oczach tylko jedno pragnienie - żeby następnym razem nie zapomnieć wziąć z domu maskę przeciwgazową. Zapach przetrawionego alkoholu, wiejskiej kiełbasy i wiatrów puszczanych przez śpiących kolejarzy mieszał się z wonią perfum tych sympatycznych kobitek siedzących na brudnych siedzeniach. Faceci trzymali się dzielnie, podczas gdy kobitki ciągle miały chusteczki przy nosie.
Wysiadłem - dworzec Śródmieście. Niby w podziemiach, niby stolica, ale tu i ówdzie leje się na łeb, gołębie bombardują swoim guano, zapach bezdomności jest miksowany przez wapory z chińskiego baru. Biegnę po zalanych schodach, żeby jak najszybciej zaczerpnąć "świeżego warszawskiego powietrza". Jeszcze tylko jakiś menel prosi mnie o 50 groszy "na bułkie" i jestem wolny.
Aż strach pomyśleć, jakie przygody czekają na mnie wieczorem, kiedy będę wracać do domu. Pewnie znowu ten brudny, śmierdzacy pociąg zapchany ludźmi po dach. Wolałbym nie trafić na ten szczytowy po 17-tej, bo w nim kolesie po fajrancie ćmią papierosy i rozpijają flaszkę. Zawsze to nowy element do mieszanki drażniącej mój, jak pewnie większość z Was sądzi, delikatny zmysł powonienia. Chyba wybiorę jednak ten po 19-tej. Wtedy przynajmniej jest luźno, choć zawsze jest ryzyko, że weźmie się po gębie.
Fajna ta kolej.

Mam na imię Robert. Mam 29 lat. Mieszkam na przedmieściach, pracuję w Warszawie. Dojeżdżałem koleją do podstawówki, liceum, na studia. Dojeżdżam także teraz do pracy. W sumie 22 lata spędzone w EW 55, EN 57 no a teraz jeszcze EN 71 i EW 60. Lubię kolej i nie mam samochodu. Ale chyba będę miał. Dziękuję, Halinko! Dziękuję, Donato!
Wagen fahr!

Awatar użytkownika
Paweł_K
Taki ligowy Bełchatów
Posty: 5048
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
Kontakt:

Post autor: Paweł_K » 22 sty 2008, 14:03

Świetny tekst jako kontrargument dla "propagandy sukcesu" uprawianej przez KM...
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...

mariow
Posty: 2649
Rejestracja: 13 lut 2007, 16:10
Lokalizacja: Warszawa Ursus

Post autor: mariow » 22 sty 2008, 15:04

Taka kampania jest potrzebna i na pewno KM zaczynają sie zachowywac jak normalna społka wolnorynkowa. Wspołczesnie nie sprzedaje sie przeciez produktu tylko wyobrazenie o nim - jednak musi cos za tym isc - nie mozna mowic że chce sie zdobywac kierowców wsród których jest masa białych kołnierzyków a jednoczesnie oferować im podrózy tym czym dysponują KMy obecnie czyli starymi, jedynie odnowionymi, warczacymi i masakrycznie zatłoczonymi składami.
Jak zapytalem mojego kolege , rowniez z Ursusa, czemu nie przerzuci sie na pociag to powiedział że chyba na głowe upadłem jak on bedzie sie pchał rano do zdezelowanego i wypchanego ludzmi pociagu - to juz woli postac w korkach ale miec jako taki komfort dojechania do pracy.
PURA VIDA!

Awatar użytkownika
jasiu
Posty: 3262
Rejestracja: 06 mar 2006, 22:11
Lokalizacja: Transplovietia

Post autor: jasiu » 22 sty 2008, 15:09

Frencher pisze:Kolejowa spółka dba o dobry wizerunek jeszcze w inny sposób. Ostatnio wykupiła w prasie reklamy w formie wywiadów zatytułowane "Koleje Mazowieckie wzorowym pracodawcą". Anonimowy pracownik spółki rozmawia z szefową spółki Haliną Sekitą, która przekonuje, że maszyniści zatrudnieni w Kolejach Mazowieckich nie mają powodów do narzekań na wynagrodzenie i warunki pracy.
łubudubu, łubudubu, niech nam żyje prezes naszej spółki?

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 22 sty 2008, 16:01

Frencher pisze:Nad wejściem Dworca Powiśle wisi billboard ze zdjęciem matki z uśmiechniętym kilkuletnim synem. Jadą pociągiem Kolei Mazowieckich. Obok widnieje napis: "Kolej jest fajna".
Czy reporter widział w ogóle ten billboard?

chiste
Posty: 181
Rejestracja: 22 maja 2007, 11:16
Lokalizacja: miasto sosen

Post autor: chiste » 22 sty 2008, 16:30

Premo pisze:
Frencher pisze:Nad wejściem Dworca Powiśle wisi billboard ze zdjęciem matki z uśmiechniętym kilkuletnim synem. Jadą pociągiem Kolei Mazowieckich. Obok widnieje napis: "Kolej jest fajna".
Czy reporter widział w ogóle ten billboard?
Chociaż nie jestem reporterem, to myślę, że widział. Zdjęcie jest zamieszone nad artykułem.
Zaraz, zaraz... A może nastąpiła jakaś zmiana i to kolega Premo teraz wisi na Powiślu?
Tylko co to zmienia? Jak głosi stare ludowe przysłowie, "Koń jaki jest, każdy widzi".
Wagen fahr!

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 22 sty 2008, 16:41

Koleje Mazowieckie właśnie szukają młodych osób w wieku 25-35 lat, którzy jeżdżą na co dzień pociągami podmiejskimi i chciałyby wystąpić na kolejnych plakatach. Mają być przykładem podróżnych, którzy świadomie wybierają kolej, choć mogliby jeździć samochodem.
A ja nadal twierdzę, że KM wybierają tylko Ci, którzy muszą, bo ich nie stać na nic innego...
Paweł_K pisze:Świetny tekst jako kontrargument dla "propagandy sukcesu" uprawianej przez KM...
Zgadzam się w 100%...
mariow pisze:Taka kampania jest potrzebna i na pewno KM zaczynają sie zachowywac jak normalna społka wolnorynkowa.
Najlepszą reklamą jest zadowolony pasażer, który namawia innych poprzez "pocztę pantoflową"...
mariow pisze:Jak zapytalem mojego kolege , rowniez z Ursusa, czemu nie przerzuci sie na pociag to powiedział że chyba na głowe upadłem jak on bedzie sie pchał rano do zdezelowanego i wypchanego ludzmi pociagu - to juz woli postac w korkach ale miec jako taki komfort dojechania do pracy.
Tak samo, jak ja wolę jechać PKSem do Warszawy i stać w korku, jak nie zdążę na busa, niż jechać kiblem zdezelowanym...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 22 sty 2008, 16:57

chiste pisze:Chociaż nie jestem reporterem, to myślę, że widział. Zdjęcie jest zamieszone nad artykułem.
Ja tam widzę dwóch dzieciów.
chiste pisze:A może nastąpiła jakaś zmiana i to kolega Premo teraz wisi na Powiślu?
Chciałbyś
A ja nadal twierdzę, że KM wybierają tylko Ci, którzy muszą, bo ich nie stać na nic innego...
Pociągi z Mińska są zapchane mimo sporej busiarskiej konkurencji. Pociągiem po prostu jest o wiele szybciej.
chiste pisze:Rdzawe liszaje na biało-zielonych ścianach, morze brudu spływające po zaparowanych oknach.
Myjnie automatyczne są tylko na Grochowie i w Sochaczewie. Te z Sochaczewa są najczystsze. Jakby wczoraj wróciły z malowania. Natomiast największy brud spływa po Ochockich i Tłuszczańskich

ODPOWIEDZ