Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.
Zakaz palenia na przystankach
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Troszkę mnie zdziwił ten artykuł...
Mam kolegę, który już rok temu dostał mandat (50zł) za palenie na przystanku!
Mam kolegę, który już rok temu dostał mandat (50zł) za palenie na przystanku!
=Macierzanki=
711
=Okęcie=
a) 301 > 10/17/33
b) 182 > 10/17
c) 7/9/15 > 182/189/401 > 10/17
=PASZKOWSKIEGO=
2 min buty
POWRÓT
(do Okęcia odwrotnie)
703 > Rynek > 20 min buty
711 > Komorowska > 3 min buty
733 > 4 min buty > 711 > 4 min buty
MaxiBus > 20 min buty
711
=Okęcie=
a) 301 > 10/17/33
b) 182 > 10/17
c) 7/9/15 > 182/189/401 > 10/17
=PASZKOWSKIEGO=
2 min buty
POWRÓT
(do Okęcia odwrotnie)
703 > Rynek > 20 min buty
711 > Komorowska > 3 min buty
733 > 4 min buty > 711 > 4 min buty
MaxiBus > 20 min buty
Nie tylko. Podczas mrozów, wiatrów, upałów, kiedy muszą się schować pod wiatę. Zresztą głównie zależy to od kultury palacza. W ogóle, to niech sobie zmienią zwyczaje, żeby palić podczas dojścia do przystanku, a nie podczas czekania, jak się u wielu osób przyjęło.Premo pisze:Problem z palaczami występuje tylko podczas opadów.
WORD! Nigdy nie zdarzyło mi się palić pod wiatą, choćby nie wiem jaki deszcz padał. Jeśli pada, to schowam się, ale nie zapalę i nie będę dymił ludziom. Palę z boku bądź z tyłu przystanku, staram się tak stanąć, żeby dym leciał w przeciwną stronę i nikomu nie przeszkadzał. Zakaz popieram w 100%. Nie jest to dla mnie problem, żeby zrobić 20 kroków od przystanku i dopiero odpalić papierosa.piotram pisze: Zresztą głównie zależy to od kultury palacza. W ogóle, to niech sobie zmienią zwyczaje, żeby palić podczas dojścia do przystanku, a nie podczas czekania, jak się u wielu osób przyjęło.
Chociaż sam palę, to nienawidże, gdy ktoś dmucha we mnie dymem.
Korzystam z linii : 509, 511, E4, E8, a w weekendu i poza szczytem z samochodu 
_DoMeL_ pisze:Nigdy nie zdarzyło mi się palić pod wiatą, choćby nie wiem jaki deszcz padał. Jeśli pada, to schowam się, ale nie zapalę i nie będę dymił ludziom. Palę z boku bądź z tyłu przystanku, staram się tak stanąć, żeby dym leciał w przeciwną stronę i nikomu nie przeszkadzał. Zakaz popieram w 100%. Nie jest to dla mnie problem, żeby zrobić 20 kroków od przystanku i dopiero odpalić papierosa. Chociaż sam palę, to nienawidzę, gdy ktoś dmucha we mnie dymem.
- kulikowski
- Posty: 861
- Rejestracja: 29 sie 2007, 9:39
- Lokalizacja: Rakowiec
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Co z zakazem palenia na warszawskich przystankach?
Wojciech Karpieszuk2008-01-24, ostatnia aktualizacja 2008-01-24 21:35
Projekt zakazu ciągle w ratuszu. Nie wiadomo, kiedy zajmą się nim radni
O planowanym wprowadzeniu zakazu palenia na przystankach komunikacji miejskiej pisaliśmy na początku stycznia. Na łamach "Gazety" rozgorzała wtedy dyskusja. Dostaliśmy setki listów. W miażdżącej większości w takim samym tonie: czytelnicy prosili o jak najszybsze wprowadzenie zakazu. Pisali o swoich nieprzyjemnych doświadczeniach z oczekiwania na tramwaj lub autobus pod zakopconą wiatą. Podobne listy przychodzą do tej pory.
Projekt zakazu przygotował ZTM po takich właśnie sygnałach od pasażerów. Zakłada całkowity zakaz palenia pod wiatami przystankowymi i w ich najbliższym otoczeniu.
Podobne przepisy obowiązują w innych miastach Polski m.in. w Toruniu od 1997 roku. Tam już utarło się, że na przystanku palić nie warto, bo grozi za to grzywna. A straż miejska nie bagatelizuje przepisu i karze opornych.
Do warszawskiego ratusza projekt ZTM trafił jeszcze w starym roku. Na początku miesiąca pozytywnie zaopiniowało go biuro drogownictwa i komunikacji miejskiej. Wtedy też usłyszeliśmy w urzędzie miasta, że są duże szanse, aby radni zajęli się nim na ostatniej styczniowej sesji. Ta wypadła wczoraj. Ale radni projektu nie widzieli jeszcze na oczy.
Jak się dowiedzieliśmy w ratuszu, że po opiniach skarbnika i biura prawnego, projekt trafił na biurko Jacka Wojciechowicza. Zastępca prezydenta chce przedstawić go na wtorkowym zarządzie. Możliwe, że wtedy powędruje do rady Warszawy, gdzie zajmą się nim odpowiednie komisje. Kiedy radni będą głosować nad wprowadzeniem zakazu palenia na stołecznych przystankach komunikacji miejskiej, jeszcze nie wiadomo.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Ech...Gazeta Wyborcza pisze:Projekt zakazu przygotował ZTM po takich właśnie sygnałach od pasażerów. Zakłada całkowity zakaz palenia pod wiatami przystankowymi i w ich najbliższym otoczeniu.
Czyli tam gdzie np. jest wąski przystanek trzeba postawić atrapę wiaty żeby zakaz obowiązywał?
I o ile to co stoi na pętli przy Złotych Tarasach dla mnie jest wiatą, to dla palacza może być "daszkiem".
Polityka złym doradcą w pracy!
mcdm pisze:wystarczy zrobic jak w Gdansku - okreslona odleglosc od slupka/tabliczki (np 5m)
w skrajnych i - licze ze nielicznych- przpadkach mozna przeniesc slupek w poblize wiatyMZ pisze:Ale tutaj też powstaje problem, na przykład na przystanku JANA OLBRACHTA 01, gdzie odległość od wiaty do słupka z tarczą oznaczającą przystanek jest chyba jedną z największych, jeśli nie największą w Warszawie. I jak tu ustalić odległości?
linie nie zawsze widac, czasami snieg zasypie albo ulegnie starciu... poza tym wtedy caly przystanek zostalby wlaczony do strefy dla niepalacych, moglby to wtedy ktos oprotestowacJotPeCet pisze:No właśnie - dlatego najlepiej strefę przystanku wyznaczać tak jak to się wyznacza "po drogowemu" - wzdłuż żółtej linii.
Dokładnie tak. X metrów od żółtej linii oraz Y metrów od wiaty i słupka przystankowego. I wszystko jasne.No właśnie - dlatego najlepiej strefę przystanku wyznaczać tak jak to się wyznacza "po drogowemu" - wzdłuż żółtej linii.
A co za problem z śniegiem. Jakoś na ulicach też są linie poziome na asfalcie i nikt się z powodu śniego nie buntuje, że są bez sensu.linie nie zawsze widac, czasami snieg zasypie albo ulegnie starciu... poza tym wtedy caly przystanek zostalby wlaczony do strefy dla niepalacych, moglby to wtedy ktos oprotestowac
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- loswariatos
- Posty: 26
- Rejestracja: 06 sty 2007, 18:58
A co będzie np. jeśli w nocy będę czekał na autobus, nikogo na przystanku niema...też będę musiał się oddalić na jakąś tam odległość bo dostane mandat?
I tak, za przeproszeniem g**** z tego będzie. I taką mam nadzieje, bo ludzie się zaczynają traktować jak święte krowy, niedługo trzeba będzie płacić odszkodowanie komuś za to że się pierdnęło na ulicy i ktoś to poczuł.
I tak, za przeproszeniem g**** z tego będzie. I taką mam nadzieje, bo ludzie się zaczynają traktować jak święte krowy, niedługo trzeba będzie płacić odszkodowanie komuś za to że się pierdnęło na ulicy i ktoś to poczuł.
No widzisz, ludzie jakoś masowo nie pierdzą w tłumie, a zarówno pierdzenie, jak i papieros śmierdzą, z tym że od pierdzenia nikt na raka nie umarł... a i od pierdzenia nie śmierdzi ubranie, palce, oddech...loswariatos pisze: (...) bo ludzie się zaczynają traktować jak święte krowy, niedługo trzeba będzie płacić odszkodowanie komuś za to że się pierdnęło na ulicy i ktoś to poczuł.