Tylko mnie jako pasażerowi ciężko to odczuć.No to co. W Grodziu czy Mobilisie też oszczędzają na wszystkich i na wszystkim.
Quo vadis, MZA?
mieli zabrane ale odzyskali zapewne. Ale do MZa wrócić nie mogą.fraktal pisze:Dlaczego nie zabrali im prawa jazdy, skoro wpadli za gorzałę?Misiek997 pisze:Dziadki i ci którzy kiedyś w mza wpadli za gorzałę i tam mają drzwi zamknięte
A jeszcze jedno do kolegi Frenchera:
Czy wiesz że w PKS-ie grodzisk po zakonczeniu roboty na lini jedziesz się tankowac na zachodni a potem pod swój dom? A i jeszcze ty jako kierowca musisz ten autobus pozamiatać umyć mopem a także umyć na zewnątrz.... normalnie jak w kraju 3 świata...
Przykład z mojej skóry co do czasu pracy:
Jeździlem sobie 3/168 z wolnego na rano (nie lubię rano ale ok)
wyjazd 04:57 zmiana o 15:06 (czyli już tu mamy przekroczone 10h pracy). Zajeżdżam na pętle nie ma zmiany. Dzwonię a oni mi na to że wiedzieli i że mam walnąc kólko to mi kogoś znajdą. Na co ja im mówię żeby się wypchali bo tu kółko to jest 2.5 h jak i nie więcej w korkach. Więc powiedizałem że zdejmuje dechę przejazd techniczny i ogien na zajezdnię. I tak zrobiłem wiesz jakie były konsekwencje? Zabrano mi premie za to że zrobiłem tak jak nalezy wg przepisów...
Oczywiście że tak było. Sam poruszałem ten temat na forum. W DŚ były to dokładnie A501 i A529fraktal pisze:powiedział mi, że na 110 w weekendy faktycznie często zdarzało się tak, że na 110 w weekendy dwie zmiany obsługiwał jeden i ten sam kierowca. (Ja jakoś nigdy nie miałem okazji sprawdzić).
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.
Pozdrawiam, Szafran.
Ja też potwierdzam ,że znam ten przypadek .Piotrek pisze:Oczywiście że tak było. Sam poruszałem ten temat na forum. W DŚ były to dokładnie A501 i A529fraktal pisze:powiedział mi, że na 110 w weekendy faktycznie często zdarzało się tak, że na 110 w weekendy dwie zmiany obsługiwał jeden i ten sam kierowca. (Ja jakoś nigdy nie miałem okazji sprawdzić).
Na jednym z nich pracował emeryt z MZA .(Dorabiał do emerytury tylko w dni świąteczne )
Ale jak czytam temat ,to widzę że niektóre "dzieci" zaczynają dopiero dorastać...
Już nie mówię o prywaciarzach i państwowcach .
Jak mówił dawno temu mój starszy kolega : "Teoria różni się od praktyki tak jak onanizm od miłości "
solaris8315 pisze:Twój bełkot nie nadaje się do czytania. A sam jesteś dziecko, do tego specjalnej troski. Ty chyba żyjesz w innym Matriksie zwanym Utopią.
Co do Mobilisu to gadałem jakoś w październiku z kierowcą z Mobilisu jeżdżącym na 165. Mówił, że jeździ 2 dzień pod rząd tą samą brygadą 16 h i ma już dosyć, ale jeszcze jutro musi to samo przejeździć. Sorry, ale ja z takim kierowcą bałbym się jechać
Gratuluje Miśku997 dojrzałości w podejmowaniu właściwych decyzjii
Który zakład? Stalowa?
Całkowicie się podpisuje pod Twoimi jobami rzuconymi w stronę prywaciarzy... I powtarzam - Z istnienia tych dziwnych firm w Warszawie wcześniej czy później wyniknie naprawde konkretna katastrofa w ruchu lądowym. Ale przeciez jest gicior, nie? Rynek musi być wolny bo inaczej to jest post komunizm
Głąby jesteście, wy wszyscy poperający prywaciarnie. Nie macie zielonego pojęcia o tym co się tam dzieje naprawde!
Jeszcze raz brawo, kolego z firmy
Który zakład? Stalowa?
Całkowicie się podpisuje pod Twoimi jobami rzuconymi w stronę prywaciarzy... I powtarzam - Z istnienia tych dziwnych firm w Warszawie wcześniej czy później wyniknie naprawde konkretna katastrofa w ruchu lądowym. Ale przeciez jest gicior, nie? Rynek musi być wolny bo inaczej to jest post komunizm
Jeszcze raz brawo, kolego z firmy
Złośliwiec i zadziora - od urodzenia!
ITS, Veolia, PKS, Mobilis - Wszystkim mówie stanowcze NIE!
ZTM =
http://www.youtube.com/watch?v=9BV4OGqnuiQ
Sajlens...
Aj kil ju 
http://pl.youtube.com/watch?v=McjV6Ynz1Hc
KOZAK
ITS, Veolia, PKS, Mobilis - Wszystkim mówie stanowcze NIE!
ZTM =
http://www.youtube.com/watch?v=9BV4OGqnuiQ
Sajlens...
http://pl.youtube.com/watch?v=McjV6Ynz1Hc
KOZAK
Wypraszam sobie nazywania głąbem705 pisze:Głąby jesteście, wy wszyscy poperający prywaciarnie
U nas może byłoby ok z czasem pracy i dbaniem o wozy gdyby nie totalna olewka pewnych instytucji...705 pisze:Z istnienia tych dziwnych firm w Warszawie wcześniej czy później wyniknie naprawde konkretna katastrofa w ruchu lądowym
Kolejny kierowca, który za dużo się filmów naoglądał, i wydaje mu się, że ma misję dziejową do spełnienia. Kierowca jest kierowcą, pracownikiem firmy świadczącej usługi, tak samo jak lekarz, fryzjer, sprzedawca, czy prostytutka. To klient płacący za jego usługi go utrzymuje (znaczy daje pieniądze firmie na pensję dla niego).
Jeśli tak źle są traktowani kierowcy u ajentów - to dlaczego tam pracują? Ktoś ich do tego zmusza?
Mnie jako klienta nie obchodzi, jak traktuje się kierowcę w firmie, tak samo jak nie interesuje mnie za ile pracuje kasjer w Tesco czy lekarz w szpitalu - to jest dobry temat dla prasy szmatławej typu Fuckt. Od pilnowania są odpowiednie służby, urzędy etc. Mnie, jako klienta interesuje jakość usługi - w tym przypadku warunki podróżowania, i wolę w miarę nowy, czysty, klimatyzowany autobus od rzężącego gruchota będącego niemal moim rówieśnikiem, który spaliny zamiast na zewnątrz emituje do wnętrza pojazdu. Zwłaszcza, że za przejazd w obu przypadkach płacę dokładnie tyle samo.
MZA nie ma kasy na nowe wozy - niech pogonią w pizdu związkowców, pozwolą na ograniczenie udziału w rynku do poziomu, dla którego będą w stanie zapewnić przyzwoity tabor. To, że MZA jest "firmą z tradycjami" nie znaczy, że musi być molochem przynoszącym straty utrzymywanym z naszych pieniędzy. Jelcz też jest firmą z tradycjami - a jakoś nikt z tu piszących nie chce nowych jelczy w Warszawie. A przecież dobry kontrakt na autobusy pozwoliłby na dobre prosperowanie "firmy z tradycjami".
Jeśli tak źle są traktowani kierowcy u ajentów - to dlaczego tam pracują? Ktoś ich do tego zmusza?
Mnie jako klienta nie obchodzi, jak traktuje się kierowcę w firmie, tak samo jak nie interesuje mnie za ile pracuje kasjer w Tesco czy lekarz w szpitalu - to jest dobry temat dla prasy szmatławej typu Fuckt. Od pilnowania są odpowiednie służby, urzędy etc. Mnie, jako klienta interesuje jakość usługi - w tym przypadku warunki podróżowania, i wolę w miarę nowy, czysty, klimatyzowany autobus od rzężącego gruchota będącego niemal moim rówieśnikiem, który spaliny zamiast na zewnątrz emituje do wnętrza pojazdu. Zwłaszcza, że za przejazd w obu przypadkach płacę dokładnie tyle samo.
MZA nie ma kasy na nowe wozy - niech pogonią w pizdu związkowców, pozwolą na ograniczenie udziału w rynku do poziomu, dla którego będą w stanie zapewnić przyzwoity tabor. To, że MZA jest "firmą z tradycjami" nie znaczy, że musi być molochem przynoszącym straty utrzymywanym z naszych pieniędzy. Jelcz też jest firmą z tradycjami - a jakoś nikt z tu piszących nie chce nowych jelczy w Warszawie. A przecież dobry kontrakt na autobusy pozwoliłby na dobre prosperowanie "firmy z tradycjami".
A ja powiem tak. Obrona obecnego status quo w MZA nie doprowadzi do niczego. Ta firma jest do totalnej przebudowy - albo poprzez jej podział na poszczególne samodzielne zakłady, albo poprzez całkowitą likwidację i powołanie nowej spółki. Podpisywanie porozumień o podziale obsługi miasta na ileśtam procent dla MZA tak naprawdę tylko doprowadzi tą firmę do sytuacji, gdzie nie będzie już szans na jakąkolwiek naprawę.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.