Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.

Sygnalizacja świetlna (skrzyżowania bez tramwajów!)

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 31 maja 2008, 9:51

Jarek pisze:[ Co do torowiska, sprawa jest złożona. Na pewno blokowanie ruchu tramwajów jest niekorzystne.
Cóż za śliczny eufemizm. Gdyby dopuszczony był skręt w lewo ze środkowego pasa ruchu, przy lewym pasie do ruchu na wprost, zapewne uznał byś to za co innego niż zjawisko "niekorzystne". O "detalu" pt. liczba pasażerów w tramwaju vs liczba pasażerów (pasażera) w samochodzie nie wspominając.
Wracając do bezpieczeństwa lewoskrętów. Zastanawiam sie, czy analizowano inne sposoby ograniczenia wypadków. Na przykład dodatkowe oznakowanie poziome wskazujące pożądaną trajektorię i bezpieczne miejsce zatrzymania na środku skrzyżowania.
MSZ żadne oznakowanie nie zastąpi oceny prawidłowej odległości przez kierowców. Niektórzy mają z tym problem - czy odbierać im prawo jazdy? W mieście, w którym w coraz większej liczbie relacji inaczej niż samochodem się nie da?
Nic nie jest czarno-białe.
Dedykuję to Twojej wypowiedzi na temat bezkolizyjnych lewoskrętów sprzed kilku stron:p

Niemniej podkreślam, że wiele zmian w przepisach to kwestia zmiany filozofii - bezpieczeństwo za cenę przepustowości. Ośmielę się nawet stwierdzić, że polityka transportowa UE zachęca do takiej zmiany. Ale, rozumiem, my jesteśmy krajem na dorobku...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 2963
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Jarek » 31 maja 2008, 13:19

inż. Glonojad pisze:Cóż za śliczny eufemizm. Gdyby dopuszczony był skręt w lewo ze środkowego pasa ruchu, przy lewym pasie do ruchu na wprost, zapewne uznał byś to za co innego niż zjawisko "niekorzystne". O "detalu" pt. liczba pasażerów w tramwaju vs liczba pasażerów (pasażera) w samochodzie nie wspominając.
Odsuńmy na bok emocje i demagogię. Chodzi o to, żeby zachować zdrowy rozsądek. Wydzielone lewoskręty można wprowadzać, ale nie na zasadzie klapek na oczach. Poskutkuje to wieloma uwalonymi skrzyżowaniami. Przykład z brzegu: Deotymy/Obozowa. Okazałoby się, że tramwaj trzeba puszczać w innej fazie niż ruch kołowy na wprost, no bo ktoś może chcieć skręcić. A czy tam jest niebezpiecznie z powodu lewoskrętów? Akurat nie.
MSZ żadne oznakowanie nie zastąpi oceny prawidłowej odległości przez kierowców. Niektórzy mają z tym problem - czy odbierać im prawo jazdy? W mieście, w którym w coraz większej liczbie relacji inaczej niż samochodem się nie da?
Czy w takim razie należy dodatkowo "odmóżdżać" kierowców, aby już do reszty zapomnieli jak się należy zachować? Tak, aby bez sygnalizacji kierunkowej nie umieli jeździć? Ja bym wolał inny kurs: lepsze szkolenie i egzekwowanie przepisów kodeksu RD (zwłaszcza ograniczeń prędkości). Bezpieczniej będzie, jak kierowcy będą mieli wyższe umiejętności, wyobraźnię i będą przestrzegać przepisów.
Zaostrzanie instrukcji o znakach i sygnałach nawet nie dotyka źródła problemu, raczej okazuje bezradność. Mamy dużo wypadków w Polsce, ale zaczynamy nie od ich najwazniejszych przyczyn. W rezultacie tylko pudrujemy trupa.
inż. Glonojad pisze:Dedykuję to Twojej wypowiedzi na temat bezkolizyjnych lewoskrętów sprzed kilku stron:p
Dziękuję za dedykację. Widze, że nie zrozumiałeś mojego punktu widzenia. Wyłożę więc go raz jeszcze. Nie jestem przeciwnikiem wydzielania lewoskrętów. Może przydałyby się na większej liczbie skrzyżowań w Warszawie lub innych miastach. Jestem jednak zdecydowanym przeciwnikiem wprowadzania nieelastycznych, nazbyt restrykcyjnych przepisów, które w praktyce sprowadzają inzyniera ruchu do roli weryfikatora macierzy minimalnych czasów międzyzielonych, a zabierają mu wszelkie uprawnienia w zakresie optymalizacji sposobu sterowania. Każde skrzyżowanie ma swoją specyfikę i tworzenie sztywnych wąskich ram jest kierunkiem błędnym. Efekty? Zapraszam na Wisłostradę. Lub wiele innych miejsc, gdzie zastosowano z konieczności bardzo nieoptymalne sterowanie. Zobaczymy, co się będzie działo na ciągach poprzecznych do Al. Jerozolimskich.
inż. Glonojad pisze:Niemniej podkreślam, że wiele zmian w przepisach to kwestia zmiany filozofii - bezpieczeństwo za cenę przepustowości. Ośmielę się nawet stwierdzić, że polityka transportowa UE zachęca do takiej zmiany.
To jest bardziej kwestia uznaniowa, moda, trend. Który nie musi dotyczyć wszystkich krajów. Bezpieczeństwo jest bardzo ważne, ale moim zdaniem zacząć trzeba od innych rzeczy, aby je poprawić - jak pisałem wyżej. Zresztą, jak już jestesmy przy unijnych priorytetach, to nalezy pamiętać, że wazna jest także ekologia. Czy dodatkowo spalone przez kierowców w korku paliwo nie powoduje poważnych konsekwecji dla naszego zdrowia? To tez w pewnym sensie dotyczy naszego bezpieczeństwa, bo skutkiem nadmiernych zanieczyszczeń są rozmaite choroby. To są truizmy, których wiele osób wydaje się nie chcieć widzieć.
inż. Glonojad pisze:Ale, rozumiem, my jesteśmy krajem na dorobku...
Nie jesteśmy też jednak dyletantami w kwestii inżynierii ruchu. Nie musimy naśladować wszystkich rozwiązań. Przypomnę chocby fakt, że jak u nas rezygnowano z sygnalizatorów S-2, to Niemcy byli na etapie ich wprowadzania w niektórych miastach. Kto tu po kim przejął pomysł? Ja bym powiedział, że Polacy raczej są zbyt zakompleksieni. Gotowi przedwczesnie uznać, że wypracowany przez nich kapitał wiedzy i doświadczenia powinien ustąpić bieżącym zachodnim trendom. Coś takiego słyszę w Twoich wypowiedziach. Ja tak jednak nie uważam. A jeśli chodzi o naśladowanie zachodnich wzorców, to w obszarze sterowania można przeszczepić na nasz grunt bardziej wartościowe wzorce niż wszechobecne sygnalizatory kierunkowe.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 31 maja 2008, 13:32

Możesz się ze mną nie zgadzać, ale nie musisz mnie od razu obrażać sugerując, że wyżej cenię BRD nad przepustowość z powodu jakichś kompleksów. =; I nie zgadzam się także z oceną, że stawianie na BRD to "moda". Tak samo jak nie zgadzam się z drogową demagogią, że "stojący w korku samochód więcej paliwa spali" - owszem, spali, ale za to część podróży samochodem po prostu się nie odbędzie! A korki będą BEZ WZGLĘDU na skalę rozbudowy/przepustowości (bo to na jedno wychodzi) infrastruktury. Tak więc to nie taka prosta sprawa, wymaga solidnego przeliczenia.

I tak, wolę, żeby na skrzyżowaniu Deotymy-Obozowa tramwaj jechał we własnej, wzbudzonej przez siebie fazie, niż tylko czysto teoretycznie jechał na zielonym ogólnym, w praktyce czekając aż ktoś łaskawie zjedzie mu z torów. Wiem, czytałem wcześniejszą dyskusję, ten argument do Ciebie nie trafia - do mnie jednak tak. Zresztą, są na świecie miasta gdzie z definicji nie ma lewoskrętów kolizyjnych przez tramwaje. Znam nawet takie w Stanach Zjednoczonych - akurat ich inżynierów ruchu o doktrynerstwo nie podejrzewam.

Owszem, zgadzam się, że każde skrzyżowanie trzeba traktować indywidualnie - ale jednak pewne kategorie można wprowadzić. Jedną z takich kategorii może być np. obecność na skrzyżowaniu tramwaju.

No cóż. Dziękuję za Twoje stanowisko, z mojej strony EOT. O-)
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 2963
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Jarek » 31 maja 2008, 18:02

Owszem, zgadzam się, że każde skrzyżowanie trzeba traktować indywidualnie - ale jednak pewne kategorie można wprowadzić. Jedną z takich kategorii może być np. obecność na skrzyżowaniu tramwaju.
W takim razie widzę zasadniczo jednak nasz wspólny pogląd, tylko inaczej rozłożone akcenty. U mnie bardziej na optymalizację, u Ciebie - na bezpieczeństwo. Może zatem w instrukcji więcej powinno być sformułowań: "dopuszczalny, ale niezalecany" zamiast "nie wolno" lub "należy obowiązkowo". Te ostatnie ograniczyć do sytuacji krytycznych.
inż. Glonojad pisze:I tak, wolę, żeby na skrzyżowaniu Deotymy-Obozowa tramwaj jechał we własnej, wzbudzonej przez siebie fazie, niż tylko czysto teoretycznie jechał na zielonym ogólnym, w praktyce czekając aż ktoś łaskawie zjedzie mu z torów.
Póki co stoi we wzbudzanej przez siebie fazie. To powinno się zmienić. W ogóle ciąg Młynarska-Obozowa-Dywizjonu powinien zostać szczegółowo przeanalizowany pod kątem przyspieszenia tramwajów. Jestem za tym całym sercem, podobnie zresztą jak za innymi modernizacjami sterowania, które pozwolą uwolnić potencjał tego środka transportu.
Zastanawiam się, czy jesteś w stanie współpracować z nami dla osiągnięcia tego celu. Niekończące się polemiki nie przyniosą żadnej poprawy, a dobrze też, żebyś wiedział, że swoją krytykę częstokroć wymierzasz w osoby, które myślą w wielu sprawach podobnie jak Ty, jednak z róznych względów nie są w stanie się przebić.
inż. Glonojad pisze:Możesz się ze mną nie zgadzać, ale nie musisz mnie od razu obrażać sugerując, że wyżej cenię BRD nad przepustowość z powodu jakichś kompleksów.
Gdybyś uważnie przeczytał moją wypowiedź, zobaczyłbyś, że niczego nie sugeruję, a jedynie informuję cię o MOICH odczuciach. Niepotrzebnie bierzesz wiele rzeczy do siebie. Rozmowa mogłaby być znacznie przyjemniejsza, a polemiki na argumenty bez niepotrzebnych utarczek słownych znacznie ciekawsze. Czego Tobie i sobie życzę.

[ Dodano: Sob 31 Maj, 2008 18:07 ]
inż. Glonojad pisze:Tak samo jak nie zgadzam się z drogową demagogią, że "stojący w korku samochód więcej paliwa spali" - owszem, spali, ale za to część podróży samochodem po prostu się nie odbędzie!
Trochę może przejąć zbiorkom, ale kierowcy powinni mieć alternatywę w postaci ciągów obwodowych, najlepiej ruchu przyspieszonego. Tam powinno się kanalizować ruch, wtedy będzie mozna z czystym sumieniem uspokajać go sygnalizacją w innych miejscach. Ja na razie nie bardzo widzę, gdzie się ten potok mógłby podziać.
Wracając do Wisłostrady - to nie jest ciąg, na którym powinno się ograniczać przepustowość. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 31 maja 2008, 18:16

Jarek pisze:W ogóle ciąg Młynarska-Obozowa-Dywizjonu powinien zostać szczegółowo przeanalizowany pod kątem przyspieszenia tramwajów. Jestem za tym całym sercem, podobnie zresztą jak za innymi modernizacjami sterowania, które pozwolą uwolnić potencjał tego środka transportu.
Zastanawiam się, czy jesteś w stanie współpracować z nami dla osiągnięcia tego celu.
O sprawach służbowych proponuję rozmawiać w sposób zwyczajowo przyjęty. Nie widzę specjalnie powodu - a w wielu wypadkach i możliwości - żeby na forum, gdzie występuję jako osoba prywatna, dla wielu anominowa, rozpisywać się o swoich działaniach służbowych dla poprawy komunikacji tramwajowej. Mimo, że chociaż służbowe, wiele wolnego, prywatnego czasu mnie kosztowały. I nie znam nikogo, kto by narzekał na współpracę ze mną. Chociaż na pewno kilku ludziom na odcisk nadepnąłem...

A Forum właśnie od tego jest, by polemizować. Od chwalenia macie Igora Krajnowa, ja widzę za potrzebniejsze piętnowanie "ciekawostek" w rodzaju truj-wagonowców czy taktu 2-2-11...

Wisłostrada to rzeczywiście wygląda na błąd, ale być może bardziej z przepisów niż z projektu Siemensa wynikający. Podejrzewam, że zakres przbudowy infrastruktury, który narzucono Siemensowi, był bardzo zminimalizowany - mieli się ograniczyć do organizacji i sterowania, ale nie znam dokładnie tamtego miejsca.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 31 maja 2008, 22:12

inż. Glonojad pisze:Wisłostrada to rzeczywiście wygląda na błąd, ale być może bardziej z przepisów niż z projektu Siemensa wynikający.
No to przecież Jarek właśnie pisze, że być może przepisy są zbyt mało elastyczne :P

Mam trochę wrażenie, że co do podstaw wszyscy się zgadzamy, więc skąd taka polemika? ;)
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24997
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 31 maja 2008, 22:42

Bo diabeł tkwi w szczegółach?
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 31 maja 2008, 23:03

A czy my koniecznie musimy słuchać jego podszeptów? :P
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24997
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 01 cze 2008, 0:00

My jak my. Zapytałbym urzędników w MI.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 2963
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Jarek » 01 cze 2008, 10:29

inż. Glonojad pisze:I nie znam nikogo, kto by narzekał na współpracę ze mną.
A ja znam trochę osób, niestety, dlatego chciałem sobie tylko wyrobić zdanie, czy tamte opinie są przesadzone, czy nie.
Bastian pisze:Mam trochę wrażenie, że co do podstaw wszyscy się zgadzamy, więc skąd taka polemika?
O właśnie.
inż. Glonojad pisze:Podejrzewam, że zakres przbudowy infrastruktury, który narzucono Siemensowi, był bardzo zminimalizowany - mieli się ograniczyć do organizacji i sterowania, ale nie znam dokładnie tamtego miejsca.
Słyszałem wiele zarzutów odnośnie nowego sterowania na Jerozolimskich. Ze względu na niezajęcie się geometrią niektórych skrzyżowań, sterowanie ma się okazać nieoptymalne. Po doświadczeniach z Powiślem i Wisłostradą, obawiam się, że tak własnie będzie.
My jak my. Zapytałbym urzędników w MI.
A ja wcale nie jestem przekonany, że to wszystko dzieło urzędników. Może raczej jakiejś firmy zewnętrznej, które napisanie rozporządzenia zlecono?

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 01 cze 2008, 10:34

Jarek pisze:
inż. Glonojad pisze:I nie znam nikogo, kto by narzekał na współpracę ze mną.
A ja znam trochę osób, niestety, dlatego chciałem sobie tylko wyrobić zdanie, czy tamte opinie są przesadzone, czy nie.
Naprawdę? A z jakiej instytucji, jeśli można wiedzieć? Szkoda, że brak im cywilnej odwagi, by w twarz takie rzeczy powiedzieć, tylko wolą za plecami gadać. No, to też o nich świadczy.

A ja natomiast znam trochę osób narzekających na tzw. harcerzy z ZTM.. :-$ I jeśli do tej grupy zaliczają się ww. narzekający, to jestem w stanie to przeboleć... :D
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 01 cze 2008, 10:39

Panowie... :roll:
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 01 cze 2008, 10:42

Moment, moment, stawia mi się tu publicznie zarzuty, robi "sąd czy się nadaje do współpracy ;) ", to chcę, żeby sprawa została zakończona. (-(
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 01 cze 2008, 10:46

Przepraszam, Jarka zarzuty mi umknęły, gdybym je zauważył od razu, to on by dostał po łapkach. A więc - EOT. O tym można przez PW.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 01 cze 2008, 10:47

Nie podoba mi się to rozwiązanie, bo bez odpowiedzi Jarka w tym miejscu pozostaje pewien niesmak w stylu "coś jest na rzeczy"... a to mi niekoniecznie leży :(
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

ODPOWIEDZ