Zmiana taryfy - 2008
Moderator: JacekM
Ja bym jeszcze uwzględnił koszt zamrożenia, bo przecież zamiast kupować bilety kioskarz może pieniądze zainwestować i mieć z tego odsetki.Nazgul pisze:Ładne wyliczenia, tylko, żeby zarobić i mieć jeszcze wszystkie rodzaje biletów kioskarz musi zamrozić wielokrotne wyższe sumy. Same te sprzedane bilety, które nam pokazałeś to miesięcznie 48 tys. zł, a to tylko część, bo dochodzą jeszcze koszty zakupu biletów mało popularnych, rzadko sprzedawanych.
[ Dodano: Wto 03 Cze, 2008 22:47 ]
Po czym otaczaliby na ulicy niczego nie spodziewających sie ludzi, rozwijali taśmę i spisywali za brak biletu.Fikander pisze:Kanarzy będą wozić ze sobą przenośną strefę biletową, w postaci rolki pomarańczowej taśmy
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
ale co definiujemy jako rodzaj? czy rodzaj to bilety czasowe, czy konkretnie np. 20-minutowe, 30-dniowe? Bo jeśli to drugie, to znaczy że ZTMowi chodzi po prostu o jazdę na dwóch biletach ulgowych w razie braku normalnych w kiosku. Dobrze kombinuję?MeWa pisze:Nie można! Przynajmniej w regulaminie, który można brać z tramwajów i autobusów jest zapis, że można łączyć bilety w obrębie jednego rodzaju.jasiu pisze:Pewnie nadal tak będzie.
BTW. Zafrapował mnie punkt o łączeniu biletów. Wynika z tego, że kasując 2 bilety 20-minutowe mogę jechać 60 minut, bo łączna cena jest taka sama. Ja tu widzę pole do niezłych nadużyć. Ciekawe czy 40-minutowe można będzie stosować za jednorazowe i na odwrót - nominał w końcu ten sam.
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
Tylko niech nawet 10% (na pewno sporo więcej) tych klientów chcących kupić tylko bilet dokupi także tę gumę, gazetkę, doładowanie...piotram pisze:Tylko wysokość marży gra rolę. Wartość sprzedanych biletów drastycznie się nie zwiększy, na pewno nie o 30%, bo o tyle zmniejszono marżę. Bilety i tak już były najgorszym towarem jeśli chodzi o zarobek, jeśli sprzedawca będzie zarabiał na bloczku tyle co na kilku gumach do żucia to co wybierze?
Toć napisałem: "[...]daje to zysk w wysokości 64PLN dziennie, 1920PLN miesięcznie.. minus podatek."Nazgul pisze:Zapomniałeś jeszcze o podatkach, marża nie równa się zysk netto.
I tu się zgadzamy. ZTM powinien za wszelką cenę wprowadzić korzystniejszą dla kioskarzy formę rozliczania się. Inaczej możemy zapomnieć o szerokiej gamie biletów w każdym punkcie.Ładne wyliczenia, tylko, żeby zarobić i mieć jeszcze wszystkie rodzaje biletów kioskarz musi zamrozić wielokrotne wyższe sumy. Same te sprzedane bilety, które nam pokazałeś to miesięcznie 48 tys. zł, a to tylko część, bo dochodzą jeszcze koszty zakupu biletów mało popularnych, rzadko sprzedawanych.
Chyba umknął Ci fakt, że są bilety minutowe. Podejrzewam, że 40-minutowy (w cenie obecnego jednorazowego) wystarczy na przejechanie drugiej strefy każdą lub prawie (705 do Ryni?) każdą linią (tu pewnie oburzą się Ci stojący w Raszyńskim korku, hehe). A i tak w wiekszości wypadków 20-minutowy (tańszy) wystarczy. Jeśli ktoś się czuje oszukiwany to na pewno zaopatrzy się w zapas odpowiedniego rodzaju biletu, a jesli jeździ incydentalnie, to psioczyć nie będzie.Tm pisze:Skoro w kioskach nie ma biletów to zostaje tylko kierowca. A oburzenie słuszne, bo likwidacja biletu tylko na 2. strefę trochę nieuczciwa jest...
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
pytanie jaki kiosk wybierze kupujący, by kupić gazetę, coś tam jeszcze i bilet, jeśli w danym kiosku biletów w ogóle nie będzie.piotram pisze:Tylko wysokość marży gra rolę. Wartość sprzedanych biletów drastycznie się nie zwiększy, na pewno nie o 30%, bo o tyle zmniejszono marżę. Bilety i tak już były najgorszym towarem jeśli chodzi o zarobek, jeśli sprzedawca będzie zarabiał na bloczku tyle co na kilku gumach do żucia to co wybierze?
a jaki byłby cel zniechęcania pasażerów w tym przypadku?Ryoga pisze:Brak wydawania reszty w pojazdach to moim zdaniem sprawa normalna by zniechęcić tylko do takiej formy dystrybucji.
i zrobisz kilka przegródek na różne rodzaje?Ryoga pisze:A czym się rożni świecąca lampka że biletów nie ma od ich poziomu?
jednak by się burzyli, skoro teraz się burzą w autobusach przy sprzedaży droższych biletów w 2 strefie MIMO nadrukowanej nowej ceny...Ryoga pisze:To zamiast drukować uzupełniające wystarczyło by stare sprzedawać po nowej cenie.
Rodzaj jest wyraźnie zdefiniowany:jasiu pisze:ale co definiujemy jako rodzaj? czy rodzaj to bilety czasowe, czy konkretnie np. 20-minutowe, 30-dniowe? Bo jeśli to drugie, to znaczy że ZTMowi chodzi po prostu o jazdę na dwóch biletach ulgowych w razie braku normalnych w kiosku. Dobrze kombinuję?
"rodzaj biletu - zbiór cech biletu okreslającego jego okres ważności oraz terytorialny zakres stosowania".
i znowu byłąby dyskusja, czy prowizja zgodna z przepisami.jasiu pisze:swoją drogą, te bilety u kierowcy powinny jednak być z prowizją, żeby ceny zaokrąglic do 1,50/3 zł. Jak teraz się będą mieli jeszcze użerać z 20-groszówkami...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Dobra. Już rozumiem. Nie mniej jednak można to było napisać w mniej zawiły sposób.MeWa pisze:jasiu pisze:ale co definiujemy jako rodzaj? czy rodzaj to bilety czasowe, czy konkretnie np. 20-minutowe, 30-dniowe? Bo jeśli to drugie, to znaczy że ZTMowi chodzi po prostu o jazdę na dwóch biletach ulgowych w razie braku normalnych w kiosku. Dobrze kombinuję?
Rodzaj jest wyraźnie zdefiniowany:
"rodzaj biletu - zbiór cech biletu okreslającego jego okres ważności oraz terytorialny zakres stosowania".
[ Komentarz dodany przez: Bastian: Sro 04 Cze, 2008 12:46 ]
Korekta tagów.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Biletów czasowych na komunikację wciąż brak
Krzysztof Śmietana2008-06-03, ostatnia aktualizacja 2008-06-03 23:05
Zamieszania z biletami po podwyżce ciąg dalszy. Nadal nie da się kupić wielu rodzajów, np. 20- czy 40-minutowych. Nie wszędzie są też jednorazowe
Przy okazji podwyżki cen biletów, która weszła w życie w poniedziałek, Zarząd Transportu Miejskiego nie potrafi sobie poradzić z ich dystrybucją. Kioskarzom obniżył marżę i w efekcie część z nich się zbuntowała. Uznali, że sprzedaż biletów staje się nieopłacalna. Wczoraj były wprawdzie nieco lepiej dostępne niż w poniedziałek, ale nadal pasażerowie natykali się na kioski, w których nie było żadnych biletów. Np. w budce przy ruchliwym przystanku na rogu Belwederskiej i Chełmskiej. - Nie mamy biletów. To wina Zarządu Transportu Miejskiego - ucięła sprzedawczyni.
W całym mieście niezwykle trudno jest kupić nowe rodzaje biletów, np. 20-minutowy za 2 zł czy 40-minutowy za 2 zł 80 gr. Przydatne są zwłaszcza w przypadku przesiadek. Bilet 20-minutowy jest też korzystny dla mieszkańców miejscowości podwarszawskich, którzy dojeżdżają na obrzeża Warszawy, np. z centrum Piaseczna do hipermarketu Auchan w Mysiadle. Jeśli wybiorą jednorazowy, muszą wydać aż 4 zł 20 gr. Bilet 20-minutowy jest zatem o 2 zł 20 gr tańszy. Tyle że niezwykle trudno jest go kupić. W poniedziałek zdarzało się, że kontrolerzy wypisywali mandaty mieszkańcom miejscowości podwarszawskich, którzy nie chcieli kupić u kierowcy droższego biletu (w autobusach nie ma 20-minutowych). - Kontrolerzy na razie starają się być wyrozumiali. W poniedziałek wypisali blisko 500 mandatów. W zwykłe dni kar jest 600-800 - mówi Michał Dąbrowski z ZTM. Twierdzi, że bilety są dostępne i można je kupić.
Duże sieci i pojedynczy kioskarze liczą jednak, że ZTM wróci do starego poziomu marży. W tym tygodniu ma dojść do serii spotkań w tej sprawie. Niektórzy napisali też skargę do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Szef ZTM Leszek Ruta przyznaje, że są kłopoty, ale - jak twierdzi - spodziewał się większych. - Te problemy tylko utwierdzają nas w przekonaniu, że w mieście powinna stanąć sieć automatów biletowych - powiedział.
Mennica Polska ma je wprawdzie postawić w ciągu najbliższych miesięcy, ale tylko w kilkudziesięciu miejscach, m.in. na stacjach metra i dworcach. Jeszcze długo sprzedaż biletów będzie opierać się głównie na kioskach.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
To nie do końca jest tak. Jeśli ktoś chce kupić gazetę, gumę i tak ją kupi. Kupujący nie zrezygnuje z kupna gazety z zemsty, że nie ma danego biletu (jakiś niewielki odsetek może i tak, ale to traktujmy jako wyjątek potwierdzający regułę). Co więcej kioskarze zauważyli, że w ruchliwych miejscach, jeśli doładowują oni karty miejskie, to z uwagi na stosunkowo długi czas tej operacji ustawia się kolejka, co zniechęca właśnie takie osoby chcące kupić jedną gazetę, czy paczkę gum. Dlatego często w kioskach prywatnych nie należących do żadnej sieci w samym centrum miasta nie doładujemy karty miejskiej.desert_eag pisze:Tylko niech nawet 10% (na pewno sporo więcej) tych klientów chcących kupić tylko bilet dokupi także tę gumę, gazetkę, doładowanie...
Tylko po co ten cały sztucznie wywołany cyrk. Ideą biletów czasowych x-minutowych jest chyba korzystanie z wielu środków transportu (liczne przesiadki) w krótkim okresie czasu, a nie dokasowywanie ich po przejechaniu granicy biletowej czy poruszaniu się wyłącznie w 2 strefie. Te bilety ciężko będzie kupić w 2 strefie w kiosku, a u kierowcy to można zapomnieć o tym w ogóle. Bilet jednorazowy powinien obowiązywać w jednej strefie (1 lub 2), podobnie jak dotychczas i byłoby po problemie.desert_eag pisze:Chyba umknął Ci fakt, że są bilety minutowe. Podejrzewam, że 40-minutowy (w cenie obecnego jednorazowego) wystarczy na przejechanie drugiej strefy każdą lub prawie (705 do Ryni?) każdą linią (tu pewnie oburzą się Ci stojący w Raszyńskim korku, hehe). A i tak w wiekszości wypadków 20-minutowy (tańszy) wystarczy. Jeśli ktoś się czuje oszukiwany to na pewno zaopatrzy się w zapas odpowiedniego rodzaju biletu, a jesli jeździ incydentalnie, to psioczyć nie będzie.
Wyświetla i będzie się wyświetlać dopóki bilet z ulgą 48% będzie ważny.piotram pisze:Tak się składa że mam dostęp do takiego terminala i wyświetla się "bilet nieznany" i nie ma mozliwości wykonania jakiejkolwiek operacji na tej karcie.
Po prostu bilet jest nieznany, bo obecnie takiej ulgi nie ma i nie można przedłużyć tego typu kontraktu
Można:
1) poczekać aż dany bilet się skończy i następnego dnia przyjść zakodować nowy;
2) zakodować na nowej karcie nowy bilet i aktywować go gdy stary się skończy (aby nie musieć rano szukać kiosku).
Inny typ biletu można zakodować, ale ze szkodą dla klienta - bilet z ulga 48% zostanie zlikwidowany w czasie kodowania nowego.
O właśnie - były tłumaczenia, że podwyżka to tylko kilka - kilkanaście procent, tymczasem w przypadku biletów tylko w drugiej strefie cena wzrosła o 75% i nie ma na to żadnego uzasadnienia.Nazgul pisze:Tylko po co ten cały sztucznie wywołany cyrk. Ideą biletów czasowych x-minutowych jest chyba korzystanie z wielu środków transportu (liczne przesiadki) w krótkim okresie czasu, a nie dokasowywanie ich po przejechaniu granicy biletowej czy poruszaniu się wyłącznie w 2 strefie. Te bilety ciężko będzie kupić w 2 strefie w kiosku, a u kierowcy to można zapomnieć o tym w ogóle. Bilet jednorazowy powinien obowiązywać w jednej strefie (1 lub 2), podobnie jak dotychczas i byłoby po problemie.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
Nieumiejętność obsługi to jedno. Jednak sporo osób chcę przedłużyć swoją kartę jeszcze przed upływem ważności z przyczyn oczywistych. Wtedy jedynym wyjściem jest zakodowanie na nowej karcie.geograf pisze:Wyświetla i będzie się wyświetlać dopóki bilet z ulgą 48% będzie ważny.piotram pisze:Tak się składa że mam dostęp do takiego terminala i wyświetla się "bilet nieznany" i nie ma mozliwości wykonania jakiejkolwiek operacji na tej karcie.
Po prostu bilet jest nieznany, bo obecnie takiej ulgi nie ma i nie można przedłużyć tego typu kontraktu
Można:
1) poczekać aż dany bilet się skończy i następnego dnia przyjść zakodować nowy;
2) zakodować na nowej karcie nowy bilet i aktywować go gdy stary się skończy (aby nie musieć rano szukać kiosku).
Inny typ biletu można zakodować, ale ze szkodą dla klienta - bilet z ulga 48% zostanie zlikwidowany w czasie kodowania nowego.
Rzucę jeszcze parę przemyśleń o nowych biletach.
Niesamowita popularność biletów minutowych (20 i 40 minut) bardzo mnie zaskoczyła. Wczoraj udało się sprzedać prawie cały zapas tych biletów.
Jednak najlepiej sprzedającym się biletem jest karta seniora.
Niemiłym zaskoczeniem dla ludzi było wycofanie możliwości zakodowania WKM biletem na okaziciela ważnym tylko w 1 strefie. Były to co prawda pojedyncze przypadki ale jednak parę złoty przedpłaty przepadło.
Wciskanie biletów przez kioskarzy to już jak zwykle temat rzeka. Pewna pani zakupiła wczoraj w kiosku kilkanaście biletów jednorazowych z ulgą 48%. Pani sprzedająca wmówiła,że są one ważne jeszcze przez 6 miesięcy. Nie będę pisał co ta pani o wszystkim myśli bo za to jest kara.
I na koniec jedna uwaga ogólna. Wszystkie rodzaje nowych biletów były dostępne w magazynie już 26 maja.