Sny...
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Ale miałem koszmar
. Zaczęło się od tego, że znalazłem się jakimś cudem w Pekinie. Najpierw jechałem jakimś super-metrem (ładne). Potem się znalazłem w jakimś dużym centrum handlowym. Co ciekawe za rozsuwanymi drzwiami, za którymi na ogół jest winda, były... schody ruchome. Po wyjściu z centrum wsiadłem w autobus... który raczej był syberyjski niż chiński. Przeciskam się do przodu w celu kupna biletu, a tam... taka mongo-ruska babuszka, bardziej babcia klozetowa niż kierowniczka. Pijana w trzy dupy, położyła głowę na pulpicie obok tych przycisków co się drzwi otwiera, na drogę nie patrzy, oczy zamknięte i mamrocze, że powozi E2 i że jak ekspres to ekspres (przejeżdża na czerwonym, pomija przystanki). A gorzej, że kabina wydzielona i nie ma jak jej od kierownicy odciągnąć
. Na szczęście w busie był jakiś chiński glina (podobno w związku z olimpiadą są wszędzie) i jakoś drzwi otworzył. A mi w międzyczasie udło się przynajmniej chwycić kierownicę (przez takie okienko małe co sie bilety wydaje) i jechać w miarę prosto
.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
A mi się sniło, że Chińczycy zbudowali metro w Warszawie.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
I jak w owym śnie poradzili sobie z faktem że, w przeciwieństwie do Chin, u nas nie rysuje się linii linijką i nie wyburza wszystkiego na szlaku, dając 2 tygodnie na wyprowadzkę a jak nie to 100 km dalej?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
To skąd wiesz, że Katowice? 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36251
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A może to był Bytom bądź Sosnowiec?solaris8315 pisze:bo miał oznaczenia tramwajów śląskich i był czerwony....
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow