inż. Glonojad pisze:Wielu ludziom, zwłaszcza starszym, szybciej wyjdzie po płaskim, nawet z czekaniem na światła, niż po schodach.
Ludzie starsi nie lubią przesiadek, ludzie starsi nie biegają z punktu A do punktu B.
inż. Glonojad pisze:Na dowód proponuję rzucić okiem na przystanek metra "Politechnika" - na obu głowicach, oprócz przejść podziemnych, są przejścia po powierzchni. Na brak frekwencji żadne z nich nie narzeka.
Bo czas przejścia w tym wypadku i tak będzie krótszy, zauważ ze metro jest głębiej niż przejścia w Centrum i czas przejścia robi swoje. Sam i tak korzystam z podziemnych, patrze ze aktualnie jest zielone na przejściu to schodzę do metra, bo i tak nie zdążę przejść.
Trochę odesziośmy od tematu.
początkowo było o liniach 4x a skończyło sie na przejściach dla pieszych.
Aktualnie z tego co widać to jest utrzymywane systemu bez przesiadkowego na zasadzie ze linie musze mniej więcej docierać w jedno miejsce. Zamiast utworzyć szkielet kilku bardzo częstych lini to mamy na długich odcinakach pary linii. Tak jest choćby na Annopolu - ale system przesiadkowy przy wileńskiem na nic innego za bardzo nie pozwala.
Często zwracano problem na trudność przesiadek przy projektowaniu przebiegu tras linii tramwajowych.