inż. Glonojad pisze:tarantula01 pisze:Konstruktywniej.
Zupełne niedopasowanie lokalizacji trasy do struktury przestrzennej. Prościej: prawie nikogo w bezpośrednim zasięgu dojścia do stacji.
Polecam zaznajomienie się z mpzp Tarchomina - moim zdaniem plan umożliwia zabudowę mieszkaniową na tym terenie w skali powodującej zbudowanie ok. 15 tys mieszkań (zwiększenie ilości mieszkańców Tarchomina o jakieś 30 tys osób dorosłych i tym samym po jakimś czasie np. 15 tys dzieci - a gdzie szkoły i przedszkola?

, to też była przyczyna negatywnej oceny mpzp przez Radę Dzielnicy). A to tylko obszar Wisła-Mehoffera-Modlińska-Obrazkowa. I Nie zakładam, że do metra z Tarchomina można tylko pieszo.
inż. Glonojad pisze:Przepustowość tramwaju na Tarchominie zależeć będzie od najwęższego gardła, czyli... ulicy Światowida.
Ciekawe, niedawno był artykuł w jakiejś lokalnej gazetce, jak to wstrętne tramwaje zablokują Światowida.
Mam nadzieję, że ta sama gazeta opublikuje mój artykuł o tym samym, mówiący że kataklizm nie grozi.
inż. Glonojad pisze:tarantula01 pisze:Patrzę na Studium i nie widzę. Patrzę na mpzp i też nie widzę.
Popatrz, a ja patrzę na Studium, patrzę na MPZP i jakoś tam Twojego metra też wcale nie widzę. Więc Światowida jest równie "realna" czy też "nierealna", jak Twoja Mehoffera z punktu widzenia planistyki.
Natomiast samo miejsce w przestrzeni dla metra to w korytarzu Światowida oczywiście jest - pod którąś z jezdni lub, co lepsze, zamiast tej w planach.
Fizycznie przestrzeń jest - Światowida w liniach rozgraniczających miała dotychczas ponad 100 m. Rezerwa pod metro była po wschodniej stronie istniejącej jezdni. Pod jezdnią byłaby kolizja ze SPEC i Wod-Kan. Nowe plany przewidują na Światowida (2x3 - po co?, wystarczy 2x2) ok. 60 m w liniach rozgraniczających
inż. Glonojad pisze:tarantula01 pisze:Tak, to jest m.in. kwestia odpowiedniej lokalizacji przystanków, aby nie trzeba było wysilać mózgu na projektowanie jakiejś wydumanej sygnalizacji. Zresztą przy natężeniu ruchu w tamtych rejonach jest to wykonalne w 100% nawet, gdyby decydować się na lokalizację przystanków tylko za skrzyżowaniami. Poza tym linia na Tarchomin nie będzie musiała być z niczym innym poza metrem synchronizowana w sensie: żadnych przesiadek po drodze, ani innych tramów w poprzek, itp. Co ułatwia sprawę.
O ile w ogóle 60 sekundowy cykl byłby tam możliwy. Wystarczy jedno skrzyżowanie, gdzie nie byłby i po zawodach. Pomijam fakt, że zapominamy o priorytetach.
Z symulacji wynika, ze jeśli w tym wypadku na jednym skrzyżowaniu byłby cykl dłuższy, nie byłoby problemu. Gorsza sytuacja nastąpi, gdy cykl byłby krótszy. Poza tym na skrzyżowaniach nie mamy problemu z samochodami skręcającymi w lewo, które jednocześnie tarasowałyby tory - sytuacja podobna do Broniewskiego.
inż. Glonojad pisze:A jak na razie nie udowodniłeś wcale, że taka podaż tam w ogóle będzie potrzebna i to jest clou. Do tego się także odnosiłem pytając o publikację w czasopiśmie naukowym, bo jak rozumiem, dla oceny tej podaży przeprowadzona została porządna analiza.
Patrz wyliczenia zwiększenia ilości ludności w obszarze mpzp Tarchomin. Ponadto pozostaje obszar na północ od Mehoffera (Wisła - Sprawna - Modlińska - Mehoffera), a tam są zapędy do budowania 30 piętrowych wieżowców. Nawet jak powstaną zaledwie 4-5 piętrowe osiedla, to i tak przy obecnej gęstości osiedli da to możliwość zbudowania ok. 30 tys mieszkań (60 tys osób dorosłych + 30 tys dzieci - jeszcze większy problem z przedszkolami i szkołami). Obecnie Nowodwory i Tarchomin to jest ok. 55 tys oficjalnych mieszkańców. Z tego 35-40 tys jedzie codziennie do miasta - jest to potok rzędu 17-20 tys osób/h. Po zbudowaniu tej masy mieszkań, może być to dodatkowe 45 tys osób dorosłych chcących wyjechać z dzielnicy. Razem daje to dwukrotne zwiększenie potoku do 34-40 tys/h. Ten potok będą musiały obsłużyć ulice: most Północny. Modlińska oraz KM: tramwaj i "zanikający" autobus.
Ponadto należy dodać osoby niezameldowane (ostrożnie szacując +10%)