Gazeta.pl pisze:Dla kibiców tylko trawa
Dariusz Bartoszewicz, Michał Wojtczuk 2008-09-26, ostatnia aktualizacja 2008-09-26 22:31
W 2012 r. wokół Stadionu Narodowego tylko trawniki? Przygotowania do zabudowy 38 hektarów wokół stadionu
Imponujące centrum sportowo-biznesowe w parku ma powstać na praskim brzegu Wisły obok Stadionu Narodowego. W planach: wielkie gmachy, drapacz chmur z hotelem (160 m wysokości), place i deptaki, moc atrakcji dla ludzi. Nad Wisłę przyciągną m.in. centrum kongresowe, hala sportowa i targowa, centrum rozrywkowe. Dworzec PKP Stadion zaszokuje pasażerów nowoczesnością, nad peronami - sklepy i biura. Po prostu wielki świat, metropolia jak zachodnia - na papierze. Taką wizją pracownie Jems Architekci oraz Dawos wygrały w czerwcu największy konkurs urbanistyczny Warszawy w XXI wieku. Ale rysunki wylądowały w szafie.
Gdzie gospodarzy trzech...
Od rozstrzygnięcia konkursu minęły ponad trzy miesiące. Z architektami nikt dotąd nie podpisał umowy, by doprecyzować koncepcję. - Wygląda na to, że na Euro 2012 co najwyżej będzie trawa. No, może jeszcze zdąży się wylać jakieś asfaltowe alejki - mówi dr Krzysztof Domaradzki, szef spółki Dawos.
Przypomina, że na Euro 2012 uda się zrealizować tylko część z wielkich planów, ale bez nich grozi nam "polska choroba", czyli wielka improwizacja i chaos. - Trzeba wiedzieć, co gdzie ma stanąć, gdzie będzie ulica, plac czy docelowa pętla tramwajowa i zintegrowane przystanki. A skąd mamy wiedzieć, jeśli jest tylko koncepcja, którą nikt się już nie interesuje? - pyta projektant.
Narodowe Centrum Sportu pytane o przyczyny zwłoki odsyła do Ministerstwa Sportu. Mirosław Drzewiecki, szef resortu, odpowiada: - Świadomie nie spieszymy się z zagospodarowaniem otoczenia stadionu, bo to nie są rzeczy niezbędne na turniej finałowego Euro 2012. UEFA zaleciła nam nawet, by skoncentrować się na stadionie i nie mnożyć ryzyka - mówi. I wyjawia, że w pierwszej kolejności powstanie zapewne hala sportowa, bo będzie potrzebna "już" na siatkarskie mistrzostwa świata w 2014.
Minister tłumaczy, że zanim zacznie się wdrażanie w życie pomysłów architektów, trzeba wymyślić, kto będzie odpowiedzialny za zagospodarowywanie terenu. Teraz gospodarzy jest aż trzech: skarb państwa, warszawski samorząd oraz PKP. - Jednym z pomysłów jest powołanie wspólnej spółki wyżej wspomnianych podmiotów. Najpóźniej do końca roku sprecyzujemy harmonogram oraz koncepcję realizacji inwestycji - zapewnia Mirosław Drzewiecki.
Spółka dysponowałaby gigantycznym majątkiem - grunty wokół Stadionu Narodowego według różnych szacunków są warte od 800 mln do ponad miliarda złotych.
Winda w programie minimum
Tymczasem alians trzech gospodarzy i organizatorów konkursu urbanistycznego na koncepcję zagospodarowania 38 hektarów wokół stadionu właśnie się sypie. Ratusz (z powodu konkursu) wstrzymał prace nad planem miejscowym tego rejonu miasta. - Niedawno rozmawiałem z autorami o tym, jakie korekty trzeba nanieść w projekcie planu - zdradza Marek Mikos, szef miejskiego biura architektury. - Do końca roku może powstać jego nowa wersja. Uchwalony mógłby zostać w połowie 2009 r.
Plan zagospodarowania jest ważny, bo z jednej strony będzie ułatwiać inwestowanie (skracają się procedury uzyskania pozwolenia na budowę). Z drugiej strony trzymałby w ryzach spółkę-giganta, zmuszając ją, by zbudowała to, co przewidywał konkurs.
Na początku września nieoczekiwanie kolejarze podziękowali za współpracę architektom, który wygrali konkurs. W lakonicznym piśmie poinformowali ich, że "w chwili obecnej działania związane z realizacją projektu koncepcyjnego zabudowy na terenie PKP w rejonie przystanku (...) Stadion (...) zostały odroczone. W przypadku podjęcia decyzji o kontynuacji tego zadania liczymy na owocną współpracę".
Kazimierz Peryt, dyrektor projektu w zespole ds. Euro 2012 w PKP Polskie Linie Kolejowe SA, zapewnia co prawda, że kolej nie rezygnuje z modernizacji linii średnicowej i dworca (przetarg na projektanta jest już ogłoszony), ale unika słów o budowie wielofunkcyjnego obiektu nad torami. Mówi jedynie, że w "programie minimum" na przystanku Stadion na Euro 2012 pojawią się windy i podjazdy.
- Przy okazji Euro można urządzić kawałek miasta i zmienić wizerunek Pragi-Południe. Na razie wszystko się sprowadza to tego, by zbudować tylko Stadion Narodowy. Warszawa znów traci swoją szansę - ostrzega dr Krzysztof Domaradzki.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna