No widzisz, Pawciu... Przytoczyłeś kupę uzasadnień, tylko że dosłownie każdym zdaniem zaświadczasz, że nie rozumiesz.
pawcio pisze:Socjal co 20/20/30. Tak jak obecnie 182.
Skoro 182 jeździ półpuste, to twoja linia będzie wiozła więcej ludzi? Czy też jeszcze mniej? Zastępowanie półpustego socjala innym, równie częstym socjalem, za to jeszcze pustszym co ma dać? Zwiększyć ilość przewożonego powietrza? Jeżeli tak, to zmiana do lamusa. Takich zmian nie potrzebujemy.
pawcio pisze:Nie rozumiem natomiast o czym mówisz w kontekście 167 i 174. 167 i 130 pełnią z Rakowieckiej w kierunku zachodnim zupełnie różne funkcje, więc konieczność ich koegzystencji na jednym słupku przystankowym w zespole Metro Pole Mokotowskie uważam za co najmniej wątpliwą.
No widzę, że nie rozumiesz, bo chodziło mi o kierunek
wschodni. W przeciwnym istotny jest akurat inny słupek i inna para linii.
pawcio pisze:182 na Mokotowie ma w zasadzie jedną funkcję. Jeździ po Woronicza i Postępu. Oczywiście można to załatwić jedną linią o dowolnym numerze. Jak dla mnie może to też być 130.
A w czym to
równie częste 130 będzie lepsze, skoro 182 jest w tym
jedynym miejscu za słabe? Dlaczego uważasz, że już kursujące tam socjale w rodzaju 107, 118 i 182 to za mało ( w miejscu, gdzie 222 wyróżnia się jako linia niezwykle silna)? Gówno od bezustannego mieszania naprawdę nie zacznie w końcu pachnieć, uwierz mi.
pawcio pisze:Ideą przyświecającą głębszemu pochyleniu się nad tym "szalonym" pomysłem Fika jest fakt, że nie ma za bardzo jak, wyciągnąć 182 z Mokotowa, by mogło ono pojechać do Ursusa.
I w jaki sposób miałoby w tym pomóc "ożenienie" ze 130? Jeżeli 182 może zostać zastąpione przez
cokolwiek, byle jechało po trasie 182 (sic!), to czemu nie jakieś 2XX z Politechniki na Służewiec i Okęcie?
pawcio pisze:I jeszcze jedno. Dość często mam okazję obserwować zapełnienie 174 na Al. Niepodległości i załamanie potoku mokotowskiego nie następuje przy Polu Mokotowskim, ale między Odyńca a Madalińskiego.
No i znowu: przecież to kamyk do mojego ogródka, nie do twojego! W jaki sposób ma to dowodzić, że 182 na oddzielnym przystanku sprawi się lepiej, niż na wspólnym ze 174? Bo moim zdaniem dowodzi czegoś wręcz przeciwnego.
Ja jeszcze rozumiem, że tniemy jakieś muchowozy w celu zostawienia socjalnego połączenia, ale chociaż odzyskujemy wozy lub przynajmniej wozokilometry. Ale czemu ma służyć
to mieszanie?