ness pisze:Tutaj wystarczaja soliny + libero co 10 min w szczycie
Jako linie dowozowe do tramwaju i kolei? To tak, jeśli dowóz do Dworca Południowego, to nie, ze względu na ogrom pracy przewozowej. Poza tym, jeśli nie robić tramwaju i pchać dowozowki do kolei, to pojawia się kolejny problem - przecięcie Puławskiej i infrastruktura drogowa Nowej Iwicznej czy Mysiadła.
ness pisze:Tutaj nieodzowny jest tramwaj co 2 min
Wzdłuż Puławskiej, po której kursuje zapakowane często do granic możliwości 709. Skoro jest tak tam cienko z wykorzystaniem i zapotrzebowaniem na 709 to zlikwidujmy 709...
ness pisze:
Wiem ze jestescie pro-inwestycyjni do bolu, ale do cholery ursynowska czesc pulawskiej na praktycznie calym odcinku nie kwalifikuje sie kompletnie pod trama.
Na jakiej podstawie to stwierdzasz? Masz jakieś opracowania mówiące o tym? Ja mam takie, co mówi coś innego i jest na stronie SISKOM. Czy może opierasz swoją wypowiedź na własnym widzi-misie.
ness pisze:To jest i bedzie (zgodnie ze studium uwarunkowan rozwoju stolicy) teren zabudowy podmiejskiej czyli takiej jak na zdjeciach.
Bedzie generowac ulamek ruchu w porownaniu z piasecznem.
Czy masz dane z BAiPP nt. docelowej chłonności tego obszaru w os/ha? Rozumiem, że prowadzenie tramwaju na Zieloną Białołękę, która ma takie samo oznaczenie jak tereny wzdłuż Puławskiej jest be, czy tramwaj przez Raszyn?
ness pisze:Czy mamy naprawde tak swietny zbiorkom w wawie, ze nie zostaje nam nic innego tylko fundowac go sasiadom i ciagnac kilometrami przez przedmiescia?
Do tego sasiadom, ktorzy jak wynika z wypowiedzi samorzadowcow niespecjalnie ten tramwaj tam chca.
Zachowujesz się populista. Krzyczysz: ej ludzie, tu mamy źle a oni chcą tamtym pomóc. A czy może problemy Warszawy z komunikacją nie wynikają z nadmiernego zatłoczenia ulic? Może ludziom z tych przedmieść zaoferować coś by nie pchali się do Warszawy samochodami?
A mam jeszcze pytanie: a co jeśli przyjęta zostanie przez parlament i podpisana przez prezydenta ustawa metropolitalna, która ustanowi wspólny budżet dla metropolii? Jak odnajdziesz warszawskie pieniądze? A skąd będziesz wiedział, że tramwaj na Gocław nie jest budowany za pieniądze Łomianek?
Teraz jest ok, że Warszawa dopłaca do podmiejskich 60% kosztów, ale tramwaj jest już be.
Tak, jestem pro-inwestycyjny do bólu kiedy wiem, że coś ma sens.