Myślę, że niezbyt. ZNTK Mińsk powielił nienaprawione niektóre błędy z EN57KM i czoperów dla SKMki w Trójmieście. I jak na razie tylko Trójmiasto sobie z tym poradziło, KMom się nie spieszy, a szkodafidzio pisze:myślę, że w KMach by się cieszyli i z tego co tam obecnie jest zainstalowane.
Co do istnienia SKM, to jest spora grupa ludzi, którzy mimo wszystko jeżdżą głównie tylko SKMką. Nawet Flirty przepuszczają, bo za 10 minut SKM. I to nie tylko ci, co mają jednorazówki, bo ci są zdani tylko na SKM. Ale to też pewnie przyzwyczajenie.
Jednego można się domyślać - gdyby nie wkroczyła SKM, to tak właściwie nie mamy pewności, czy dziś w Warszawie pociągi były by tak zapełnione jak są...
Wystarczy popatrzeć na rzeki ludzi, którzy wylewają się z większości pociągów w Ursusie, Włochach, Rembertowie... Takie coś już kiedyś było, ale to było 20 lat temu, a nie 5, kiedy kolej była często jeżdżącą ruiną...