MZ pisze:To ma być tylko pomoc, jeśli ktoś szuka jakiejś lokalizacji.
MZ pisze:
Ale to nie jest argument! Jeśli jakaś ulica jest mało znana, to znaczy, że jej nazwę trzeba ukrywać, żeby nikt jej nie poznał? Wiele innych małych uliczek posłużyło za nazwy przystanków
Zaprzeczasz sam sobie. Nazwa przystanku, jeśli występuje taka możliwość, powinna wywodzić się od obiektu/ulicy powszechnie znanego i lokalizowalnego przez znaczący odsetek pasażerów. OIPKP takim obiektem, owszem, nie jest, ale nie jest też nim ulica Grzymały-Sokołowskiego (zaraz o przyczynach), jak też i ulica Rostafińskich. Idąc Twoim tropem, można by zmienić nazwę ZP Centrum Onkologii na Dembowskiego - tylko kto wie, gdzie jest ta druga ulica?
MZ pisze:No to mnie zaskoczyłeś, bo w końcu jest to jedna z głównych ulic w tej części miasta.
Mała podpowiedź. Przeciętny mieszkaniec Ochoty w ogóle nie ma potrzeby nazywania tej ulicy, ani też jej poszukiwania - nikt tam nie mieszka, nie ma żadnych firm, nikt nie chodzi i nie pyta 'gdzie jest ulica Grzymały-Sokołowskiego'. Ta nazwa jest de facto wirtualna, a biorąc pod uwagę, że fragment od Grójeckiej do Białobrzeskiej wciąż nazywa się Kopińska, to jeśli już ktoś zostanie zapytany o nazwę tej ulicy między Białobrzeską, a Alejami, to automatycznie udzieli odpowiedzi 'Kopińska', ew 'nowa Kopińska' w odróżnieniu od starej jezdni, przy której wszystkie budynki mieszkaniowe z południowej pierzei G-S mają adresy.
MZ pisze:Mapy można sprawdzić choćby na przystankach
Absolutnie nie jestem przekonany, czy na mapach przystankowych ta nazwa jest uwidoczniona.