Pożary pojazdów warszawskiej komunikacji
Trzeba się cieszyć że jakoś to ugasili. Wiesz nie zawsze wielkość gaśnicy ma znaczenie. Trzeba po prostu używać jej umiejętnie i nie otwierać odrazu klapy silnika ale leciutko i celować w źródło ognia. Ale jak stał w hali to pewnie tą klapę miał już otwartą. Jak by im się gaśnice skończyły to by po koce latali albo się z ubrania rozbierali 
Beni a numery taborowe tych "zapaleńców" podasz?beni pisze:Wy tu gadu gadu a wczoraj na zajezdni prawie poszedł z dymem MAN na hali (coś pierdykło potem się zakurzyło a na końcu pojawiły się płomienie z komory silnika) dziś rano miało miejsce tak zwano samozapłon (chyba że podpalenie przez mechanika wyjaśni to spec komisja) na hali poszedł ogień z komory silnika Jelcza (podobno inteligentny kierowca ustawił na czas webasto) sytuację szybko jak i w jednym tak i w drugim przypadku opanowano. Szkoda że nie na mieście znowu był by lament.
A więc jak na razie nic się nie zmieniło.
Dodam iż na godzinę obecną na pewnym zakładzie nie ma gaśnic na hali gdyż 18 sztuk poszło w komorę silnika aby zdławić płomień a wy dwoma chcecie chyba tlący przewód tym można tylko zdławić powinny być chociaż takie jak mają w TW tej wielkości.
185 - najlepsza linia w mieście!
- gregory5576
- Posty: 1082
- Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
- Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
- Kontakt:
Link do artykułuTVN Warszawa pisze:Znów się zapalił. Tym razem neoplan
Kolejny pożar autobusu fot. TVN Warszawa
Około godz. 18.40 w okolicach ronda ONZ zapalił się kolejny autobus. Tym razem to neoplan linii E6. - Na szczęście pożar nie był duży. Udało mi się go ugasić jedną gaśnicą - mówi TVN Warszawa kierowca feralnego autobusu Witold Zdunik. Pasażerom nic się nie stało.
- Na szczęście za mną jechał kolega innym autobusem. Gdy zatrzymaliśmy się na jednym z przystanków podszedł do mojej kabiny i dał mi znać, że podczas jazdy w okolicach silnika pojawiły się iskry - relacjonuje kierowca MZA z 25 letnim stażem, Witold Zdunik.
Jak się okazało, w wyniku przegrzania wiązki przewodów elektrycznych od rozrusznika, w silniku pojawił się ogień. Na szczęście kierowca szybko wyprowadził wszystkich pasażerów i przy użyciu jednej gaśnicy ugasił go.
- Wysadziłem ludzi przy rondzie ONZ i dzięki Bogu nic nikomu się nie stało - opowiada poddenerwowany kierowca.
Marka nie ma znaczenia
Do listy "łatwopalnych" pojazdów, na których znalazły się już autobusy marki solaris, jelcz oraz MAN, w poniedziałek dołączył również neoplan.
Pierwszy pożar autobusu miał miejsce 8 kwietnia na Trasie Łazienkowskiej. Doszczętnie spłonął wówczas autobus solaris. Kilka dni później na wiadukcie przy Marsa, ogień pojawił się w komorze silnika jelcza. Ostatnio, na skrzyżowaniu ulicy Leszno i Okopowej zapalił się ośmioletni autobus marki MAN.
Kontrole, kontrole, kontrole
Stan miejskich autobusów osobiście sprawdzał kilka dni temu prezes MZA Mieczysław Magierski. Po kontroli w zajezdniach przy Ostobramskiej i Woronicza doszedł do wniosku, że szwankuje serwis, który naprawia autobusy. Zaniedbują swoje obowiązki też osoby, które autobusy z serwisów odbierają. - Stan tych wozów znacznie odbiega od tego, co było zapisane w umowie. Musimy to wyjaśnić - mówił.
Sami pracownicy MZA uważają, że te wypadki to skutek poważnych zaniedbań. - To jest wynik złego zarządzania. W ostatnim okresie MZA pozbyło się wysokiej klasy monterów. Po prostu brakuje rąk do pracy - wyjaśnia Zygmunt Wojciechowski, szef Sierpnia '80 w MZA.
Niemal połowa kontrolowanych autobusów niesprawna
Kontrolę autobusów niezależnie przeprowadzili także pracownicy Inspektoratu Transportu Drogowego. Wyniki są przerażające: na 28 skontrolowanych pojazdów prawie co drugi nie nadawał się do jazdy. Najczęstsze uchybienia to: niedziałające wyjścia awaryjne, wycieki płynów i zużyte ogumienie.
Również ratusz powołał specjalną komisję, która będzie wyjaśniać przyczyny pożarów warszawskich autobusów. Na jej czele stanął wiceprezydent Jaciek Wojciechowicz.
mdaw/ec
A ja tylko przytoczę jedną ciekawą statystykę. Za "AutoŚwiatem": "podobno w Finlandii zapalają się rocznie 33 autobusy na 9450 będących w eksploatacji, więc w Polsce nie jest jescze tak źle.
PS. Wiem, że ta gazeta jest strasznie tendencyjna, bo i z resztą cały artykuł to jeżdżenie po autobusach, ich kierowcach i pokrewnych.
EDIT: przypominam, że na TP używa się wyłącznie rozmiaru teksu 12pkt
PS. Wiem, że ta gazeta jest strasznie tendencyjna, bo i z resztą cały artykuł to jeżdżenie po autobusach, ich kierowcach i pokrewnych.
EDIT: przypominam, że na TP używa się wyłącznie rozmiaru teksu 12pkt
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Przychodzi mi do głowy tylko 2696, który zapalił się na zajezdni w styczniu 2008(?), z powodu zwarcia instalacji elektrycznej. Tak przynajmniej twierdzi "Przegubowiec"
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Po wpisaniu w wyszukiwarkę na Przegubowcu hasła 'pożar' znalazłem kilka zdjęć.
2696 - Pożar na terenie zajezdni http://www.przegubowiec.com/galeria/dis ... ?pos=-7654
6473 - Pożar kabiny od niesprawnego grzejnika http://www.przegubowiec.com/galeria/dis ... p?pos=-483
2696 - Pożar na terenie zajezdni http://www.przegubowiec.com/galeria/dis ... ?pos=-7654
6473 - Pożar kabiny od niesprawnego grzejnika http://www.przegubowiec.com/galeria/dis ... p?pos=-483
- kulikowski
- Posty: 861
- Rejestracja: 29 sie 2007, 9:39
- Lokalizacja: Rakowiec
Pamiętam, że bodajże pod koniec lat 90 miało miejsce takie zdarzenie, że podczas bardzo szybkiej jazdy Trasą Łazienkowską zapalił się silnik w wozie 5509 obługującego linię 408. Pożar został ugaszony przez strażaków na przystanku Saska. Autobus przeszedł remont jako pierwszy 55xx. Wiem, że na przegubowcu było zamieszczone zdjęcie z akcji gaszenia wozu przez strażaków.
