Warszawskie dworce i przystanki kolejowe
Moderator: JacekM
Ja słyszałem od starszych ode mnie uzytkowników linii, że budynek stacyjny w Aninie zniknął właśnie podczas wojny. Tzn. został uszkodzony i rozebrany. Myslę, że jest to prawda. Jeżeli pospacerujecie trochę po peronie, to znajdziecie kwadratowe obrysy fundamentów filarów w podobnych odległościach, jak na pozostałych stacjach linii otwockiej.
Co do teorii dobudowania przystanku po wojnie - jest to fałszywy trop. Przystanek w Aninie jest w przedwojennych i okupacyjnych tabelach.
Co do teorii dobudowania przystanku po wojnie - jest to fałszywy trop. Przystanek w Aninie jest w przedwojennych i okupacyjnych tabelach.
Wagen fahr!
Władze dzielnicy najchetniej wyburzyłyby wszystkie warszawskie przystanki linii otwockiej, puściły linię kolejową w wykopie z wiaduktami dla aut nad nią. Za bardzo dzieli dzielnicę Wawer, podobno.
Zresztą, nie wyobrażam sobie, żeby "odbudowa" stacji aninskiej w wykonaniu samorządu wawerskiego wyglądała inaczej niż postawienie wiaty typu "Budotechnika"
Gdyby władzom Wawra choć w ninimalnym stopniu zależało na kolei, to powinny zadbać o istniejące budynki stacyjne i chociaż spróbować załatać dziury w ich poszyciu dachowym.
Zresztą, nie wyobrażam sobie, żeby "odbudowa" stacji aninskiej w wykonaniu samorządu wawerskiego wyglądała inaczej niż postawienie wiaty typu "Budotechnika"
Wagen fahr!
Ale najbardziej prawdopodobna wersja to taka, że wszystkie tory prowadzą do Minia.zofey pisze:ale jaka opcja jest bardziej prawdopodobna:
- remont tego co jest, z torami idącymi zygzakiem,
- budowa dwóch prostych torów oraz peronów krawędziowych (jak w Wesołej)?
Ja obywatela mam w lodówce.
Wagen fahr!
To raz... z kolei PKP PLK zapewne myśli właśnie tak:chiste pisze:Władze dzielnicy najchetniej wyburzyłyby wszystkie warszawskie przystanki linii otwockiej, puściły linię kolejową w wykopie z wiaduktami dla aut nad nią. Za bardzo dzieli dzielnicę Wawer, podobno.
A najlepszym wyjściem było by odrestaurowanie tego, co jest.... Bez możliwości podwyższenia predkosci ponad 120km/h do samego Otwocka (jakoś byśmy się z tym pogodzili) i dość kosztowne, bo w końcu zamiast "modnych" blaszanych wiat trzeba by zbudować na odbudowanych od nowa peronach te wiaty, które mamy teraz, a to na pewno droższa sprawa.- budowa dwóch prostych torów oraz peronów krawędziowych (jak w Wesołej)?
Z formalnego punktu widzenia nie mają. Mogą natomiast mieć taki kaprys, żeby te przystanki jako-tako wygladały i dogadać się z PLK w kwestii partycypacji w kosztach remontu czy odświeżenia, postawienia wiaty na peronie (to nie jest nieruchomość), zamontowania urządzeń monitoringu czy informacji pasażerskiej, remontu przejść dla pieszych czy przejazdów kolejowych. W Józefowie np. to już funkcjonuje, choć efekty tej wspópracy są systematycznie niszczone przez okolicznych wandali.pawcio pisze:A czy władze dzielnicy to w ogóle do tych stacji coś mają? Tak z formalnego punktu widzenia.
Yhm... przystanki co 2 km, a ty chcesz tak z górki i pod górkę, z górki i pod górkę, wężykiem. Prawie jak w wesołym miasteczkujasiu pisze:natomiast co do tego wykopu, to myślę że gdyby chcieć, to można zrobić tory w wykopie/na wiadukcie, zachowując jednocześnie poczekalnie
Wagen fahr!
nic z tych rzeczy - tor cały czas w wykopie, a budynki na powierzchni.chiste pisze: Yhm... przystanki co 2 km, a ty chcesz tak z górki i pod górkę, z górki i pod górkę, wężykiem. Prawie jak w wesołym miasteczku
[ Dodano: |31 Maj 2009|, 2009 13:08 ]
nawiasem mówiąc, tu wchodzi w grę chowanie pod ziemię raczej tylko Radości i Miedzeszyna. Ewentualnie Falenica. Wawer to stacja (+jest wiadukt), w Międzylesiu ma być tunel.