Pożary pojazdów warszawskiej komunikacji
Tutaj są lepsze zdjęcia, jeszcze jak się pali ![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
http://www.radiozet.pl/news/news.aspx?newsid=13038
Przynajmniej jednego Jelcza mniej na Woronicza
http://www.radiozet.pl/news/news.aspx?newsid=13038
Przynajmniej jednego Jelcza mniej na Woronicza
-
andrzej-pl
http://www.tvn24.pl/0,1609859,0,1,pozar ... omosc.htmlwww.tvn24.pl pisze:Autobus spłonął na warszawskim Mokotowie. Przy ulicy św. Bonifacego zatrzymał się pojazd komunikacji miejskiej, z którego - na szczęście - udało się uciec pasażerom i kierowcy.
Informację i film z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy na platformę Kontakt TVN24 od Karoliny.
Cała tylna część pojazdu spłonęła. Wszyscy pasażerowie i prowadzący zdołali z niego szczęśliwie wybiec. Nic nie stało się także mieszkańcom okolicznych budynków, choć z autobusu wydobywał się gęsty dym.
Pojazd został już ugaszony.
Płoną w Warszawie
Do serii pożarów warszawskich autobusów doszło przed kilkoma miesiącami. Generalny Inspektor Nadzoru Ruchu Drogowego zdecydował o kontroli 19 stołecznych pojazdów, choć zaznaczał, że nie mają one bezpośredniego związku z tymi pożarami. 10 pojazdom zatrzymano dowody rejestracyjne w związku z ich złym stanem technicznym.
ŁUD//kwj/k
Dodam, że był to gniot 4772 na linii 108.
Ale to jest statystyka.
Samoloty latają po 30 lat nie mając w powietrzu poważniejszej usterki, która zagrażałaby bezpieczeńśtwu. Dlaczego autobusy mogą się psuć, zapalać itd.?
A weźmy samochód - może jeździć bezawaryjnie przez 10-15 lat wymagając tylko raz na jakiś czas przeglądu i wymiany oleju czy klocków hamulcowych. Autobusy wydawałoby się mają cały czas dostęp do hal naprawczych, mają przeglądy okresowe, naprawy itd. Słyszeliście żeby samochód sam się zapalił? A o ile więcej samochodów jeździ po ulicach?
Samoloty latają po 30 lat nie mając w powietrzu poważniejszej usterki, która zagrażałaby bezpieczeńśtwu. Dlaczego autobusy mogą się psuć, zapalać itd.?
A weźmy samochód - może jeździć bezawaryjnie przez 10-15 lat wymagając tylko raz na jakiś czas przeglądu i wymiany oleju czy klocków hamulcowych. Autobusy wydawałoby się mają cały czas dostęp do hal naprawczych, mają przeglądy okresowe, naprawy itd. Słyszeliście żeby samochód sam się zapalił? A o ile więcej samochodów jeździ po ulicach?
Są cały czas naprawiane i bardzo duży rygor przeglądu jest. Jak zabije sie 150 albo wiece ludzi to trudno jest przewoźnikowi się wypłacić i woli zadbać o bezpieczeństwo do granic możliwości (choć nie zawsze).Delfino pisze:Samoloty latają po 30 lat nie mając w powietrzu poważniejszej usterki,
Samochód sie nie palą bo nie ma co się nich palić, rzadko który samochód dzień w dzień niemal bez przerwy pokonuje takie trasy.
A autobusy? Pali sie zazwyczaj silnik. z jakiego powodu? albo usterek technicznych albo z przegrzania. Nie zdziwił bym sie gdyby usterka wystąpiła juz podczas jazdy anie przed wyjechaniem na miasto. Poza tym zobacz jaki jest średni czas eksploatacji każdego z tych pojazdów. im dłuższy tym mniejsza awaryjność.
Odnośnie tego pożaru - zwróćcie uwagę co sie dzieje od 1:13 w filmiku na TVN Warszawa.
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1609852,0, ... omosc.html
Kiedy pęka tylnia szyba dostaje sie powietrze i momentalnie wzmaga się ogień, co jest dość oczywiste. I teraz pytanie - czy szyba powinna w taki sposób pękać? Jeszcze inne pytanie to czy w czasie pożaru szyby nie powinny byc bardziej wytrzymałe na temperatury by autobus nie stawał sie pochodnią w kilka minut? Czy można jakos ograniczyć łatwo palnośc autobusów?

Teokryt pisze:I teraz pytanie - czy szyba powinna w taki sposób pękać? Jeszcze inne pytanie to czy w czasie pożaru szyby nie powinny byc bardziej wytrzymałe na temperatury by autobus nie stawał sie pochodnią w kilka minut? Czy można jakos ograniczyć łatwo palnośc autobusów?
Wiemy, że masz dużo wolnego czasu i spędzasz go na słońcu, ale nie bombarduj nas swoimi głupimi pytaniami... Tak wg. Ciebie szyby powinny być ognioodporne i nietłukące się pod wpływem wysokiej temperatury... Proponuję znaleźć bardziej ambitne zajęcie...
Tak pęka prawie każde szkło w momencie kiedy mocno rozgrzane polejesz zimną wodą (pianą).Teokryt pisze:Kiedy pęka tylnia szyba dostaje sie powietrze i momentalnie wzmaga się ogień, co jest dość oczywiste. I teraz pytanie - czy szyba powinna w taki sposób pękać?
Jakby autobus kosztował tak z 10 mln. sztuka to pewnie i zabezpieczenia byłyby na odpowiednio wyższym poziomie. Pewnie dokładnie wiesz o ile droższe są elementy napędu, wyposażenia itp. które mogą być stosowane w lotnictwie od wytwarzanych seryjnie dla innych braż transportu a przede wszystkim dla pojazdów drogowych.Delfino pisze:Co by było gdyby samoloty tak się same zapalały?