Właśnie obejrzałem zacięty mecz Lecha z Club Brugge. I odpadli po fatalnie wykonywanych rzutach karnych. Nie wytrzymali i fizycznie, i psychicznie trudów spotkania. Do końca walczyli chyba tylko Murawski z Gancarczykiem, a cała reszta prezentowała poziom co najwyżej naszej słabej ekstraklasy.Rosa pisze:O rany, jak się patrzy na występy naszych drużyn w pucharach to tylko wypada się zastanawiać co się prędzej wydarzy, czy mu poumiaramy ze starości czy doczekamy się jakiegoś dobrego klubu.
Jak to się stało, że nasza piłka weszła w taki kryzys. Nawet nasi ubożsi sasiedzi mają w pucharach drużyny. A u nas?
Jestem tym bardzo, ale to bardzo rozgoryczony!
Koniec pucharów dla polskich drużyn, a rozgrywki nawet nie weszły w faze grupową. Wielce wymowne.