Ech pisze się tu o tych mundurkach itp., że można rozpoznać kanarka na przystanku.
Niestety dopóki nie wprowadzi się kontroli między przystankami nie będzie skutecznie.
Można dyskutować o pewnej rzeczy ale szczególnie młode, zwinne osoby łatwo unikają kontroli - nawet kiedy są już przyłapane na braku biletu. Nic trudnego - wystarczy tylko stać przy drzwiach pojazdu, po otwarciu się ich na przystanku osobnik taki wychodzi i ew. ucieka. I cóż wtedy? Ano już nic.
Nie chcę też fantazjować ale oprę się na pewnym fakcie i wydarzeniu o uprzedzaniu pasażerów o kontrolerze. Byłem tego świadkiem w sumie już nie raz, jak szczególnie młodzi ludzie wchodzili razem z kontrolerami na przystanku do autobusu i oznajmiali aby opuściły go osoby, które biletu nie miały... bardzo skuteczne - niestety nie dla kontrolerów.
W sumie jeśli złapie się takiego kontrolera (grupę), to można z nimi jeździć do upadlego i ostrzegać innych o fakcie, że właśnie wsiada kontrola. I zrób tu pan coś?
Nic nie jest idealne... i nie będzie. A co będzie kiedy takie zabawy się będą coraz częściej powtarzały?
