Koniec ze zmianami w Komunikacji Miejskiej
Moderator: Wiliam
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Nic nie wiem o żadnych zamierzeniach wobec 124, zwłaszcza trasowych. Zresztą każde uznałbym za absurd.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ogólnie szczerze mówiąc to jestem przeciwny jakimkolwiek zmianom w komunikacji. Oczywiście rozumiem co jakiś czas dodać czy skorygować przebieg trasy jakiejś linii a nie non stop zmiany, zmiany, zmiany... Co prawda mam już swoje lata, ale pracowałem 10 lat w MPK Kraków i tam pomimo rozbudowy małych osiedli nie było zbytnio wielkich zmian. Zmiany w Krakowie są drobne i nie częściej niż co pół roku. I tak powinno być wszędzie. A obecnie doszło do tego, że zmiany w KM są 2 razy w miesiącu, np. w miesiącu październiku. I teraz moje pytania:
1. Kto w tak namiętny ale dla nas - mieszkańców Warszawy upierdliwy sposób dokonuje nieustannych zmian w komunikacji miejskiej???
Ledwo człowiek przyzwyczaił się do poprzedniej zmiany a tu ZTM serwuje kolejną
2. Gdzie tu logika???
3. Czy może jest tak, że za te zmiany jakiś "wydziobany talent" z ZTM otrzymuje premię???
4. Czy w ZTM naprawdę nie ma żadnej osoby z wykształceniem inżyniera ruchu transportowego tylko są sami absolwenci UW po historii ???
1. Kto w tak namiętny ale dla nas - mieszkańców Warszawy upierdliwy sposób dokonuje nieustannych zmian w komunikacji miejskiej???
2. Gdzie tu logika???
3. Czy może jest tak, że za te zmiany jakiś "wydziobany talent" z ZTM otrzymuje premię???
4. Czy w ZTM naprawdę nie ma żadnej osoby z wykształceniem inżyniera ruchu transportowego tylko są sami absolwenci UW po historii ???
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Już dawno w ZTM nie widziano premii. W ogóle nie istnieje takie pojęcie.kris126 pisze:3. Czy może jest tak, że za te zmiany jakiś "wydziobany talent" z ZTM otrzymuje premię???![]()
![]()
Ja jeden jestem po historii, dlatego piszę pisma i rozpisuję się tu na forum. Poza tym w pokoju (i w zespole) mam pięciu inżynierów, w tym czterech od transportu. Dziw, że z takim wykształceniem chce im się za tyle pracowaćkris126 pisze:4. Czy w ZTM naprawdę nie ma żadnej osoby z wykształceniem inżyniera ruchu transportowego tylko są sami absolwenci UW po historii ???
Jeszcze jakieś pytania?*
*) twoje dwa pierwsze już mają odpowiedzi - to spora część tego forum; w dwóch zdaniach nie zamierzam tego streszczać.
PS To w MPK Kraków przemianowano linię 24 z Prokocimia na Borek Fałęcki na 23 bez zmiany trasy, czy się mylę?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Bo są pasjonatami. Nie są głupi. Z Jarkiem chodziliśmy do 1 klasy w liceum (oczywiście, że byłem lepszyBastian pisze:Już dawno w ZTM nie widziano premii. W ogóle nie istnieje takie pojęcie.kris126 pisze:3. Czy może jest tak, że za te zmiany jakiś "wydziobany talent" z ZTM otrzymuje premię???![]()
![]()
Ja jeden jestem po historii, dlatego pisze pisma i rozpisuję się tu na forum. Poza tym w pokoju (i w zespole) mam pięciu inżynierów, w tym czterech od transportu. Dziw, że z takim wykształceniem chce im się za tyle pracowaćkris126 pisze:4. Czy w ZTM naprawdę nie ma żadnej osoby z wykształceniem inżyniera ruchu transportowego tylko są sami absolwenci UW po historii ???
ŁK
już pojawiały się tu takie teorie...kris126 pisze:3. Czy może jest tak, że za te zmiany jakiś "wydziobany talent" z ZTM otrzymuje premię???![]()
A zmiany w komunikacji nie biorą się przecież znikąd. Chociażby stąd, że układ KM w Warszawie nie jest idealny (w Krakowie jakoś autobus nie dubluje tramwaju...)
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27705
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Napisałeś piętnaście postów, z czego w trzech robisz aluzje do wykształcenia Bastiana. Może pochwalisz się swoim dyplomem?kris126 pisze:4. Czy w ZTM naprawdę nie ma żadnej osoby z wykształceniem inżyniera ruchu transportowego tylko są sami absolwenci UW po historii ???![]()
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Akurat żeby krytykować, że muzyk jest po plastyce i bardziej rysuje, niż gra, wcale nie trzeba być ani plastykiem, ani muzykiem, ani filozofem czy dziennikarzem.fik pisze:Napisałeś piętnaście postów, z czego w trzech robisz aluzje do wykształcenia Bastiana. Może pochwalisz się swoim dyplomem?kris126 pisze:4. Czy w ZTM naprawdę nie ma żadnej osoby z wykształceniem inżyniera ruchu transportowego tylko są sami absolwenci UW po historii ???![]()
ŁK
Model krakowski nie powinien być absolutnie porównywany z warszawskim z powodu zupełnie inaczej rozlokowanej sieci tramwajowej oraz braku metra.jasiu pisze:(w Krakowie jakoś autobus nie dubluje tramwaju...)
A co "dublowania szyny" to jest to szkodliwy dogmat i niestety zainfekowana została nim część środowiska naukowego, eksperckiego czy publicystycznego, z naszym, miłośniczym włącznie. Czytałem co nieco o transporcie i tak naprawdę inżynierowie byli zgodni tylko w jednym: najefektywniejszym środkiem komunikacji jest metro. A co do relacji tramwaj/autobus spotkałem mnóstwo odmiennych opinii, bilansujących rozsądnie wady i zalety obydwu środków komunikacji oraz metody ich współdziałania. Zobacz, ile masz PAT-ów we Wrocławiu i jak ładnie może wyglądać synergia komunikacyjna. Tymczasem ja zbyt często widzę przypadki, że autobus jadący parę przystanków wzdłuż tramwaju musi być do wycięcia i już. Ten dogmat jest tak głupi i szkodliwy, jak przekonanie o nieprzydatności tramwajów, który panował w PRL. Z jednej skrajności w drugą. Za jakiś czas inżynierowie zmienią zwrotnice analityczną i ogłoszą kolejną dogmat.
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Na pewno nie w tym rzecz.Emdegger pisze:Tymczasem ja zbyt często widzę przypadki, że autobus jadący parę przystanków wzdłuż tramwaju musi być do wycięcia i już.
Nie jest istotne, ile przystanków, istotna jest funkcja obydwu linii. Jeżeli jest inna, to nic nie musi
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Może być taka sama, jeśli zbiera potoki z innych obszarów niż te, do których dociera komunikacja szynowa i nie następują do niej przesiadki wynikające z korków. Potoki promieniste powinny być kanalizowane w szynie w ramach jednej dzielnicy (Bielany, Rembertów), i to jest oczywiste, ale nie zawsze w wypadkach, w których środkowa częśc trasy pokrywa się z tramwajami, zaś obszar zasilania pasażerami jest w dwu różnych środkach komunikacji inny, zaś sumarycznie liczba pasażerów przewożona na wspólnym odcinku jest duża tak w autobusie, jak i w tramwaju. Inaczej 171, 501, 507 czy 517 dawno by już poszły z dymem.
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese
Owszem, z wybranych, nielicznych przedmiotów faktycznie byłeś lepszy i niniejszym przyznaję to publicznie.Łukasz pisze:Z Jarkiem chodziliśmy do 1 klasy w liceum (oczywiście, że byłem lepszy;p) i nie było to jakieś podrzędne liceum.
Zgadzam się z Tobą również w kwestii liceum, aczkolwiek uważam, że należałoby bardziej podkreślić szczególny poziom i tradycję tej placówki.
[ Dodano: |1 Paź 2009|, 2009 11:39 ]
Każde miasto jest inne. Porównaj topografię, uwarunkowania urbanistyczne, zagospodarowanie przestrzenne i przede wszystkim stopień zatłoczenia układu drogowego. Oraz inwestycje (np. ile Kraków wybudował kilometrów metra). Można by na tym porządne opracowanie naukowe zrobić.kris126 pisze:Zmiany w Krakowie są drobne i nie częściej niż co pół roku.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No to właśnie wtedy jest inna, a nie taka sama!Emdegger pisze:Może być taka sama, jeśli zbiera potoki z innych obszarów niż te, do których dociera komunikacja szynowa i nie następują do niej przesiadki wynikające z korków.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Obecne rozwiązanie z 22 nie jest takie złe, a miejsce 7 jest 2 metry pod ziemią, przynajmniej jako linii z Okęcia.patryk148 pisze:akurat 7 jest bardzo ważnym tramwajem.
najlepsza byłaby kombinacja:
7 OKĘCIE - ŻERAŃ FSO
22 PIASKI - BAZYLIKA
Skoro "niezbędna" jest zarówno linia Aleje - Kawęczyńska jak i Aleje - Grochowska(bliska), a żadna z nich nie uzasadnia się niestety zbyt specjalnie, to uwzględniając brak możliwości i konieczności dodania jednego slotu na Alejach proponuję: 8A na Grochowską i 8B na Kawęczyńską.
7 do piachu, 24 skrócone do Wiatracznej, 9 co 3 minuty w szczycie, co 5 minut poza nim i co 6 minut w DS.
Aczkolwiek uważam, że optymalne dla Alej by było:
25 co 5/7,5/7,5
22 na Kawęczyńską
8 bz
24 do Wiatracznej (docelowo na Gocław) co 5/7,5/7,5*
9 co 3/5/6
3, 7 mogiła
26 lun 28 do Gocławka
Tyle, że to niestety +1 slot na Alejach. Chociaż w kontekście wpychania coraz to kolejnych autobusów na TTA...
* - osobiście uważam, że dla Bemowa nawet ważniejsze jest silne 24 od silnego 23 w DS. Powód? Z W-Z można podjechać do Okopowej 26 czy 13 i przesiąść się jednoperonowo w 24 w stronę Bemowa. Jadąc z Alei natomiast, alternatywą dla słabego 24 jest tylko przesiadka z 22 na Okopowej, ale 22 z 24 na równo skoordynować nie można.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.