Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Pink, ja nie mówię o swojej osobie. Ale wiem, że takie coś jest możliwe. Otóż sam rzadko kiedy widzę ochronę przy kontroli biletów. Jeśli nie ma ochroniarzy to sami kontrolerzy już nic nie zrobią. To się tyczy szczególnie młodych osób, uśmiech w pojeździe i wypad. Czy to spacerkiem czy biegiem, niestety.
Po drugie.. co do żartu o ochroniarzach. Poza tym, że mają gazy pieprzowe i pałeczki to tyle, zajmują dużo miejsca bo spora część, która "wypycha" ich to ... ubranie.
Na pewno na ich umiejętności w bieganiu to się nie przekłada

Po drugie.. co do żartu o ochroniarzach. Poza tym, że mają gazy pieprzowe i pałeczki to tyle, zajmują dużo miejsca bo spora część, która "wypycha" ich to ... ubranie.
Na pewno na ich umiejętności w bieganiu to się nie przekłada
Dziś 1.X więc mamy zmasowany atak kanarów na KM. Wieczorem przed 20 wsiedli do 723 w Legionowie
na ostatnim przystanku i jechali do końca trasy. Za autobusem jechał radiowóz Skorpionsów. Złapali jakiś trzech łepków co siedzieli na samym końcu. Nie widziałem tutaj kanarów od czasów kursowania 801
.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
Coraz bardziej przemawia do mnie rhemkowa spiskowa teoria dziejów - nie pamiętam już kiedy ostatnio mnie kontrolowano. Niby jeżdżę mniej metrem - ale dzień w dzień jadę tramwajem (albo 205
) na odcinku pl. Grunwaldzki - Arkadia, a to przecież był niedawno jeszcze pewnik jeśli chodzi o kontrole. A w 122 to chyba nigdy kanara nie widziałem, a po Wawrze to się ono nie kręci, Bemowo i Bielany są chyba bliżej 
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
Niektórym się wydaje, że jak nie widzieli kanara w 122, to go tam nigdy nie było
Sam w nim robiłem kilka razy. Dziwić się temu że była kontrola w Legionowie też się nie ma co. Po prostu była to grupa zmotoryzowana, która pracuje tylko w 2 strefie, raz w Legionowie, raz gdzie indziej.
Hanoi, Pekin, Hong Kong, Polska: http://pl.youtube.com/65floyd65
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/
Zawodowo
Pamiętnik sprzed lat: http://blogsprzedlat.blogspot.com/
Życie na dalekim wschodzie: http://ssm2003.blogspot.com/
Zawodowo
A ja mialem ostatnio dwie kontrole:! tydzien temu dokladnie w samym centrum na rondzie Dmowskiego, a druga: wczoraj w KM na stacji Anin o 10. Tutaj kanarzy nie musieli sie wysilac: juz w pierwszym przedziale ( ostatnim) zlapali 3 typkow bez biletow. Dwoch nie mialo dokumentow, wiec kanar wezwal policje na wschodni, tylko ze oni caly czas stali przy samych drzwiach i w koncu na olszynce grochowskiej wysiedli po prostu, a kanarzy musieli sie potem mocno tlumaczyc policjiJacekM pisze:Coraz bardziej przemawia do mnie rhemkowa spiskowa teoria dziejów - nie pamiętam już kiedy ostatnio mnie kontrolowano. Niby jeżdżę mniej metrem - ale dzień w dzień jadę tramwajem (albo 205) na odcinku pl. Grunwaldzki - Arkadia, a to przecież był niedawno jeszcze pewnik jeśli chodzi o kontrole. A w 122 to chyba nigdy kanara nie widziałem, a po Wawrze to się ono nie kręci, Bemowo i Bielany są chyba bliżej
Idźcie Wy z tymi dobowymi na WKM 
Dzisiaj wsiadam z takowym do 122, podróż do pierwszego kasownika - BEEEP. Bilet nieczytelny.
Podróż do drugiego - BEEEP. Trzeciego - BEEEP. Całe szczęście, że miałem przy sobie 40-minutowy, pojechałem toteż do POP na Placu Wilsona.
Pani w okienku stwierdziła, że "kasowniki świrują z tymi kartami", dorzuciła mi "Raport o odczytanym bilecie". Raport ten stwierdził, że zarówno karta, jak i kontrakt, są OK. Idę do biletomatu - "Kontrakt nieznany". Kasownik przy windzie w metrze - BEEEP, bilet nieczytelny. Dopiero któraś bramka kupiła ten bilet i uszczęśliwiony schowałem kartę we kieszeń.
Forumowa sekcjo eldepów - "wykrywacze gapowiczów" chyba odczytają taki bilet, nie?
Dzisiaj wsiadam z takowym do 122, podróż do pierwszego kasownika - BEEEP. Bilet nieczytelny.
Pani w okienku stwierdziła, że "kasowniki świrują z tymi kartami", dorzuciła mi "Raport o odczytanym bilecie". Raport ten stwierdził, że zarówno karta, jak i kontrakt, są OK. Idę do biletomatu - "Kontrakt nieznany". Kasownik przy windzie w metrze - BEEEP, bilet nieczytelny. Dopiero któraś bramka kupiła ten bilet i uszczęśliwiony schowałem kartę we kieszeń.
Forumowa sekcjo eldepów - "wykrywacze gapowiczów" chyba odczytają taki bilet, nie?
Czyli, jeśli kupię u kierowcy linii podmiejskiej bilet na strefę 1, to będę mógł nim jechać w strefie 2 pod warunkiem, że skasowałem go nie wcześniej, niż 40 minut przed zakończeniem podróży?Taryfa przewozowa - Ustalenia dodatkowe, dział II, par. 10 pisze:Pasażer może dowolnie łączyć nominały biletów jednorazowych, czasowych, krótkookresowych, długookresowych i długookresowych na 1 linię w ramach jednego rodzaju biletów, tak by uzyskać obowiązującą w danej strefie opłatę za przejazd. Dowodem dokonania opłaty jest legitymowanie się skasowanymi lub aktywowanymi biletami o łącznej wartości nie niższej niż wymagana w taryfie.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
tak, w 2 strefie ważny jest tylko bilet na 2 strefę. Takie było żałożenie zmian... Musisz się legitymować biletem, który jest ważny w 2 strefie. Bilet jednorazowy na 1 strefę połączony z jakimkolwiek innym biletem na 1 strefę jest ważny tylko w 1 strefie.JKTpl pisze:Dla mnie w strefie 2 ważny jest bilet tylko na strefę 2
I też nie widzę związku z 40 minutami...
A przytoczone ustalenie raczej ma zastosowanie np. przy uzyskiwaniu biletu normalnego poprzez połączenie dwóch ulgowych...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]