desert_eag pisze:SP45-166 pisze:Gówno cie to obchodzi, nie ty będziesz ludzi pracujących 10 godzin w kółko rozliczał.
Wielki mi "Pan Kierowca"...phi! Siebie mogę rozliczać ile chcę...
Jeżeli czuję się zmęczony to mam prawo do odpoczynku tak? Wytracam kółka? NIE Prawo do postoju w celu załatwienia potrzeb fizjologicznych JEST???? Skoro tak to chyba raz na 3 godziny pracy mam prawo wstać zza kółka i obejść autobus kilka razy dookoła. Taka jest moja potrzeba fizjologiczna, rozprostować nogi, dać oczom odpocząć od wpatrywania się w drogę, rozluźnić mięśnie naprężone i wciąż gotowe do działania. FIZJOLOGIA to NIE TYLKO sranie i szczanie...
Pomijam już kwestię że większość kierowców zesrała by się ze strachu na myśl o lewarku na 10 godzin stania w korkach. I co chwilę sprzęgło, dwójka, gaz.... hamulcec, sprzęgło....
zzz pisze:SP45-166 pisze:Gówno cie to obchodzi, nie ty będziesz ludzi pracujących 10 godzin w kółko rozliczał.
Widac trzeba byloznalezc lepsza prace a nie marudzic na forum jakim to glupkiem sie jest.
zzz---> już wkrótce.... Będziesz na piechotę zasuwał. Tu nikt nie ma zamiaru pracować długo. Kryzys jest i część osób wskoczyła do MZA aby przeczekać gorszy okres czasu. A około 1/3 na mojej zajezdni to kierowcy którzy w ciągu najdalej 5 lat idą na emeryturkę "60" ze szkodliwymi warunkami pracy. Ciekawe kto ciebie i:
-pana który stwierdził mi ostatnio że to praca państwowa i mam OBOWIĄZEK jeździć a nie stać
-panią która chciała mnie zwolnić bo poprzedni autobus uciekł jej sprzed nosa 40 minut wcześniej (a co ja poradzę że ZTM nie myśli i wycina kursy tej linii bez najmniejszego przemyślenia)
-panią która pyta się mnie "gdzie są inne autobusy" jakbym to ja gps-a miał w głowie
-pana któremu nie chcę sprzedać biletu ze względu na opóźnienie
-panią która nie raczyła kupić biletu przy muzeum narodowym mimo otwartego tam kiosku
-pana który mówi mi którym pasem ruchu mam w korku jechać (a prawym wcale nie jechałem)
-panią która nie wysiadła na zapustnej bo nie rozumie że 517 nie ma tam przystanku
-pana którego plecak przyciąłem drzwiami, bo oczywiście w swym bezmózgowiu nie pomyślał by przy takim tłoku zdjąć go z pleców i włożyć między nogi.
-panią której "autobus szarpie" bo nie wpadnie na pomysł że nagłe hamowanie rozpędzonego ikarusa ważącego razem z pasażerami niemal 30 ton to nic przyjemnego nie jest i czasami nie ma miejsca na "odpuszczenie hamulca w ostatniej fazie hamowania" według metody Rafała Andziaka
....tych wszystkich państwa będzie woził. Może czas jaśnie hrabiostwo taksówkę sobie zamówić. Bo już palantów z pretensjami że oni na autobus czekają 30 minut, po czym jadą jeden do trzech przystanków i dziarsko zdrowym krokiem z niego wysiadają to już się naoglądałem. Piechotą ZDROWIEJ!
Widzę poza tym że argumentów brakuje- od głupków to sobie możesz własnych koleżków wyzywać. Uważaj na dobór słów których używasz
MeWa pisze:No cóż, to tylko potwierdza opinię, że niektórzy kierowcy to buraki

Następny co słów nie umie dobierać. Jedyny argument? wyzwiska ad persona? Ja też rzucam wyzwiskami, ale na firmę nie na ludzi. Kto się poczuwa jego sprawa.
Sam nie wiedziałem że tylu buraków jest wśród pasażerów. I nie spodziewałem się że tylu wśród (podobno) miłośników komunikacji. To ponoć najlepiej po samych pracownikach zorientowani ludzie w tym jak wygląda praca kierowcy, motorowego czy maszynisty metra. Ale nie... połowa nie widziała na oczy tego o czym mówi i jeszcze osobie wykonującej ten zawód mówi jak jego praca wygląda
Czas leczyć się z choroby prałata świętszego od papieża!!!!
A generalnie czytając wasze wypociny mam niezły ubaw czekam na jeszcze
[ Dodano: |3 Paź 2009|, 2009 09:13 ]
levar pisze:Jestem w szoku, że tak się błotem obrzucacie
Co do czasu na 517 nie wypowiem się, bo jeszcze tego nie miałem. Ale jak wszyscy wiecie, jestem zwolennikiem dynamicznej jazdy, a więc pewnie byłbym po stronie Flasha.
Jeśli zaś chodzi o wytracanie kółek to potępiam takie zachowanie. Sam nigdy nie dążyłem do takich wyczynów, mimo że potrafię np. przepisowo i grzecznie stać w korku. Uważam, że jeśli ktoś wybiera sobie taką pracę w takim [zakorkowanym] mieście, to powinien liczyć się z tym, że nie wszystkie postoje będą kilkudziesięciominutowe...
Ja też lubię dynamiczną jazdę Mariuszu. Ale ciągłe stanie w korkach od początku "kariery" zawodowej.... Być może rzeczywiście pewne moje teksty pisane są na tym forum pod wpływem zmęczenia psychicznego słuchaniem ciągłych tych samych pretensji od pasażerów, oraz korków które wysysają z człowieka chęć do pracy. Jako zwolennik dynamicznej jazdy sam najlepiej rozumiesz chyba że celem kierowcy jest jazda, najlepiej bez opóźnień i wykonanie wszystkich półkursów ile by ich nie było. A nie stanie w korkach, jedzenie kanapek w czasie jazdy, wytracanie półkursów by odpocząć chociaż chwilę. Ja się liczę z tym że nie zawsze będę stał na pętli. Ale po coś wymyślono dla kierowców "w trasie" limit pracy 9 godzin postoje 15 i 30 (razem 45) minut w ciągu dnia. A tymczasem w komunikacji miejskiej gdzie warunki są o wiele cięższe postoju się należy 15 minut na 10 godzin.
Zastanawiające jak wielu za to na tym forum jest obrońców ZTM-u i jego obsranych pomysłów. Przecież to trzeba być naprawdę półmózgiem by nie przewidzieć że Ursus się zakorkuje i że raz na 15 minut to napewno 517 nie będzie. Że korki sięgną na ryżowej godzin takich jak 21 czy 22. Wczoraj o 19:30 korek na Chrobrego w stronę ryżowej zaczynał się na przystanku Wałowicka....