Pracownicy ZTM są zdania, że autobus nocny nie powinien być głównie dla pijącej młodzieży ledwo wracającej do domu po imprezach w klubach tylko dla ludzi pracujących i wracających/jadących nocą do domów. Myślisz, że tylko na Szczęśliwicach jest problem z nocnym? Jest pełno innych osiedli gdzie także do nocnika trzeba iść ponad 500 metrów.jajcys pisze:Czy ty nigdy schlany nie wracałeś do domu autobusem? W przypadku przedawkowania etanolu 5 minut to wieki, a Szczęśliwice co 60 min powinny nocny mieć.dzidek pisze:I bardziej widzę potrzebę połączenia wschodniej części dzielnicy z zachodnią niż autobusu na Szczęśliwice gdzie jest 5 min na piechotę do Grójeckiej
Np. Wyględów i osiedle tam nie posiada nocnego a najbliższy jest 500 metrów dalej. Zresztą nie trzeba dużo szukać po sąsiedzku od Szczęśliwic znam pełno osób, które mieszkają na Korotyńskiego czy Pruszkowskiej mniej więcej na wysokości Wiślickiej. Oni też mają ponad 500 metrów czy to do Grójeckiej czy Żwirki i Wigury. Na takiej samej zasadzie powinni mieć nocny jeżdżący Pruszkowską w jedną stronę i Korotyńskiego w drugą stronę
[ Dodano: |12 Paź 2009|, 2009 23:16 ]
Nocnego z R.Waszyngtona do Szczęśliwic i tak byś nie miał więc musiałbyś na centralu się przesiadać. W związku z tym równie dobrze możesz policzyć taryfę z Centralnego a nie Waszyngtona na Szczęśliwice albo z ZP Dickensa (gdzie nocny dojeżdża) na Szczęśliwice i wtedy wyjedzie z 5 złjajcys pisze: A 27zł za taksówkę ze Szczęśliwic do Ronda Waszyngtona to dużo.
Jadąc z R.Waszyngtona na Pruszkowską też trzeba zapłacić koło 30 zł a autobusu nie ma więc sam widzisz
