Jasne, zachować jednego 280.37A, 280.37B, 280.37D i 280.38A, które prócz parametrów i numerków niczym się nie będą różnićMichalk001 pisze: A najlepiej po jednym z każdej serii.
Los ikarusów
napisał "najlepiej", bo czemu nie... aaale oczywiście jak wszyscy wiemy rzadko kiedy w życie wchodzą najlepsze opcjevip6744 pisze:Jasne, zachować jednego 280.37A, 280.37B, 280.37D i 280.38A, które prócz parametrów i numerków niczym się nie będą różnićMichalk001 pisze: A najlepiej po jednym z każdej serii.
a czym się to to(oprócz słabszego silnika) różni od innych bizonów? Zawsze możesz wziąć przykład z kolegów z Trójmiasta, czy Łodzi i samodzielnie zachować taki pojazdMichalk00 pisze:Powinno się zachować któryś 280.38 - w końcu było tylko 6 sztuk.
blam blam blam
-
Michalk001
- Posty: 1068
- Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
- Lokalizacja: Piastów
vip6744 pisze:Mówi się o pozostawieniu 5254 na historyczny, a jakiś lewar będzie![]()
zdecyduj sięvip6744 stronę wcześniej pisze:A co do harmonijkowego zabytku to ma być nim 2597.
[ Dodano: |10 Lis 2009|, 2009 17:08 ]
jaki kupisz i zachowasz, taki będzievip6744 pisze:ja to bym najchętniej widział w roli zabytku któregoś sześciobiega - przykładowo 2306 czy 2418 może.
blam blam blam
-
prosper5250
- Posty: 654
- Rejestracja: 11 lip 2007, 20:57
- Lokalizacja: Białołęka-Ratusz
Vip - ja się z Tobą w wielu kwestiach zgadzam bezdyskusyjnie ale takich wpadek jak ta, nie możesz zaliczać! W stołecznych Jelczach właściwie cały most jest niemiecki! Silniki Manowskie, skrzynie od ZF a nadkola żywcem wzięte z O405!vip6744 pisze:DlaczegoBo Jelcz jest w pełni polskim autobusem i może to dlatego.
Prosper5250 - ale te wszystkie części się nadają, lecz nie do takiego autobusu jak Jelcz M121M. Sama konstrukcja jest do d***, przykład - masowe wizyty w Jelczu na samym początku eksploatacji z powodu pękającego dachu. Ja się zgadzam jeśli chodzi o te części, ale jeśli takie to nie miały one prawa trafić do tak zaprojektowanego autobusu.
-
prosper5250
- Posty: 654
- Rejestracja: 11 lip 2007, 20:57
- Lokalizacja: Białołęka-Ratusz
Zgadza się - cóż z tego że silnik MANa, skoro najsłabszy z możliwych i beznadziejnie wyciszony, cóż z tego że skrzynia ZF skoro szarpie tragicznie itd. Ale podsumowując: nie jest to w pełni (jak napisałeś) autobus polski choć z pewnością wielokrotnie więcej nim "polskości" niż w takim np. Urbino - dumie narodowej Polaków 
Przede wszystkim drogą sprawą jest ubezpieczenie takiego autobusu. Nie orientuję się dokładnie, ale składka roczna może wynosić nawet 4-krotność tego co trzeba zapłacić za zwykły samochód Po uporaniu się z OC, trzeba dodać jeszcze zrzutkę na paliwo i na wspomniane przeglądy. Nie jest to tania sprawa..
Od 5.2008 tylko autobusy
Galeria sław: http://omni-bus.eu/warsztat/profile.php?uid=108
http://omni-bus.eu/omnigaleria/profile.php?uid=34
Galeria sław: http://omni-bus.eu/warsztat/profile.php?uid=108
http://omni-bus.eu/omnigaleria/profile.php?uid=34
Delfino, był kiedyś w Warszawie już jeden zabytkowy przegub o numerze 9009. Miał przeprowadzany gruntowny remont w 2000 roku, a już w 2002 roku odstawiono go, ponieważ w trybie pilnym wymagał kolejnego gruntownego remontu, a że nie było pieniędzy na jego remont to sprzedano go do TMMB Bydgoszcz, gdzie wóz dosłownie gnił, teraz jest w Paterku, bo ściągnięto go tam w tym roku i sytuacja z nim nie jest wcale lepsza. Wątpię czy jest sens go wogóle remontować. Liczę na to, że kapitalny remont solówki 289 nie będzie takiej jakości jak 9009.
No Prosperze, dla mnie Solaris Urbino 15 nigdy nie był, nie jest i nie będzie polskim autobusem, a tak prawdę mówiąc dla mnie to wogóle jest wyrób autobuso podobny. Chociaż dobrze, że nie zakupuje się MAZ-ów, bo to jest kompletna porażka, ale co tu wymagać po kraju, z którego ta marka pochodzi. Wiem od znajomego z Kielc, że trzeba patrzeć czy pulpit przypadkiem Ci na nogi nie leci.
No Prosperze, dla mnie Solaris Urbino 15 nigdy nie był, nie jest i nie będzie polskim autobusem, a tak prawdę mówiąc dla mnie to wogóle jest wyrób autobuso podobny. Chociaż dobrze, że nie zakupuje się MAZ-ów, bo to jest kompletna porażka, ale co tu wymagać po kraju, z którego ta marka pochodzi. Wiem od znajomego z Kielc, że trzeba patrzeć czy pulpit przypadkiem Ci na nogi nie leci.