Quo vadis, MZA?

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
maciej180
Posty: 545
Rejestracja: 22 lis 2009, 11:53
Lokalizacja: Opole / Warszawa
Kontakt:

Post autor: maciej180 » 18 sty 2010, 23:57

levar pisze:Wczuwam się w rynsztokową gwarę kierowców :dance: ;-) .
z której firmy? :dance:
BJ pisze:połowa kierowców zachlewa mordy wykorzystując NŻ :P
się im skończy niebawem :P
Obrazek

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 19 sty 2010, 0:04

maciej180 pisze:z której firmy? :dance:
Z każdej. W Mobilisie wprawdzie kierowcy najbardziej "oderwani od pługa", ale w MZA też nie lepiej, mając na myśli wieśniaków z prowincyj ;-) .

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 19 sty 2010, 1:38

levar pisze:Teraz jakby małe braki były, z wolnego można coś dostać bez większych poroblemów. Ale wszystko wyjeżdża.
Wystarczy zadzwonić do dyspozytora i się zaoferować? Czy trzeba mieć znajomości? :)

Ja w październiku wpisałem w podaniu gotowość pracy z wolnego na chyba z 15 dni, dzień w dzień biegałem sprawdzać wyprawkę i niczego nie dostałem :( Od tej pory jakoś nie mam pędu, aby się wpisywać, bo nie chce mi się już biegać tej wyprawki sprawdzać...

Awatar użytkownika
rzeznik
Posty: 327
Rejestracja: 13 maja 2007, 19:41
Lokalizacja: z masarni

Post autor: rzeznik » 19 sty 2010, 9:28

Delfino pisze:Ale bez przesady, nawet obejście całego zakładu to góra 10 minut, a wypada przecież być wcześniej, bo czasem trzeba coś dolać itp. Raczej nie sądze, że ktoś późno wyjechał, bo nie mógł wozu znaleźć
To Ty chyba chodzisz z prędkością światła, bo dla mnie to jakieś 20-30 minut... Kiedy jeszcze zdarzały mi się pierwsze zmiany, to czasem przekraczając bramę zakładu godzinę wcześniej, ledwo wyrabiałem się na wyjazd. Rzeczywiście w nocy jest ciężko zaparkować, ale jaki to problem włożyć w okładkę dowodu kartkę z informacją gdzie bryka stoi?... (-o<
Delfino pisze:nie chce mi się już biegać tej wyprawki sprawdzać...
Nikt Ci nie każe biegać, wystarczy zadzwonić na dyspozytornię :)
rury

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 19 sty 2010, 11:24

Właśnie się dowiedziałem, że główny dyspozytor na Kleszczowej został przeniesiony na Ostrobramską a z Ostrobramskiej przyjdzie w jego miejsce inny człowiek :( Wszyscy są bardzo zaskoczeni tą zmianą :/ Wieczorem jak zjadę na zakład to się więcej dowiem.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 19 sty 2010, 11:47

rzeznik pisze: To Ty chyba chodzisz z prędkością światła, bo dla mnie to jakieś 20-30 minut... Kiedy jeszcze zdarzały mi się pierwsze zmiany, to czasem przekraczając bramę zakładu godzinę wcześniej, ledwo wyrabiałem się na wyjazd.
Hmm. Może to zależy od zakładu. Stalowa jest dość rozległa, ale da się ją całą obejść robiąc jedno kółko. Ostatnio oblazłem całą, bo szukałem wozu, który stał na OC :) Zajęło mi to jakieś 10 minut szybkim krokiem.
rzeznik pisze: Rzeczywiście w nocy jest ciężko zaparkować, ale jaki to problem włożyć w okładkę dowodu kartkę z informacją gdzie bryka stoi?... (-o<
Mnie patron nauczył i tak robię. Jak trzeba dolać AdBlue to też piszę.
rzeznik pisze: Nikt Ci nie każe biegać, wystarczy zadzwonić na dyspozytornię :)
Ja się tam boję tych dyspozytorów. Ciągle zajęci i wkurzeni :D Kazali sprawdzać to biegałem i sprawdzałem.

Awatar użytkownika
rzeznik
Posty: 327
Rejestracja: 13 maja 2007, 19:41
Lokalizacja: z masarni

Post autor: rzeznik » 19 sty 2010, 13:09

Delfino pisze:Hmm. Może to zależy od zakładu. Stalowa jest dość rozległa, ale da się ją całą obejść robiąc jedno kółko. Ostatnio oblazłem całą, bo szukałem wozu, który stał na OC :) Zajęło mi to jakieś 10 minut szybkim krokiem.
Biorąc pod uwagę fakt, że pracujemy na tym samym zakładzie i pokonujemy tę samą przestrzeń, ciągle się upieram, że chodzisz z prędkością światła, a conajmniej robisz konkurencję Korzeniowskiemu :D
Delfino pisze:Ja się tam boję tych dyspozytorów. Ciągle zajęci i wkurzeni :D Kazali sprawdzać to biegałem i sprawdzałem.
Realna szansa potraktowania rozmówcy telefonicznego (i nie tylko) po chamsku dotyczy tylko jednego z nich, więc chyba nie ma się co bać :]
rury

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 25 sty 2010, 22:50

A dziś z uwagi na silne mrozy po zjechaniu na zakład mistrz zabronił mi gaszenia wozu tylko kazał pozostawić włączony i na awaryjnych (gdy były mniejsze mrozy to dopiero późniejszą porą mechanicy odpalali wozy) do tego był przykaz aby zostawić włączone również dmuchawy. Trochę współczuję okolicznym mieszkańcom :P

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 25 sty 2010, 22:53

Na stalowej to samo, dzisiejszej nocy wszystko odpalone ma stać O-)
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 25 sty 2010, 22:58

Dodam więc, że na Woronicza wozy chodziły nawet w ciągu dnia :p

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 25 sty 2010, 23:32

No właśnie, mnie też tak kazali zostawić. Jak oni potem liczą paliwo? Ktoś dotankowuje te wozy, czy idzie to na konto tankującego kierowcy następnego dnia?

Flash8222
Posty: 7277
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 25 sty 2010, 23:33

Teraz jest 4 norma grzania czyli paliwo nie jest rozliczane ;]

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 25 sty 2010, 23:34

To po co sprawdzają czy do pełna zatankowałem? : :-$

Solarek
Zbanowany
Posty: 71
Rejestracja: 09 gru 2009, 11:13

Post autor: Solarek » 26 sty 2010, 8:15

dzidek pisze:A dziś z uwagi na silne mrozy po zjechaniu na zakład mistrz zabronił mi gaszenia wozu tylko kazał pozostawić włączony i na awaryjnych (gdy były mniejsze mrozy to dopiero późniejszą porą mechanicy odpalali wozy) do tego był przykaz aby zostawić włączone również dmuchawy. Trochę współczuję okolicznym mieszkańcom
Żeby to pierwszy raz. :D Mi nawet kiedyś powiedział jak wyjeżdżałem badziewoplanem żebym go na pętli nie gasił bo mogę mieć problem z jego odpaleniem :D
Delfino pisze:To po co sprawdzają czy do pełna zatankowałem?
Żeby ten rano co przyjdzie miał mniej do dotankowania :D

fluger
Posty: 532
Rejestracja: 01 paź 2008, 20:28

Post autor: fluger » 30 sty 2010, 11:52

Nie wiem gdzie to umieścić. znalazłem coś takiego:
Kierowca pali i rozmawia przez komórkę podczas jazdy. MZA przepraszają

- Kierowca autobusu palił papierosa i rozmawiał przez telefon podczas jazdy. Zwróciłem mu uwagę, ale odburknął coś - napisał na Alert wzburzony pan Marek. Miejskie Zakłady Autobusowe przepraszają za kierowcę i zamierzają zając się sprawą - To niedopuszczalne - mówi Sławomir Ślubowski z biura prasowego MZA.

Czwartek, godz. 14.50. pl. na Rozdrożu. - Jadę autobusem E-2 w kierunku Bemowa. Kierowca w czasie jazdy rozmawia przez telefon, dodatkowo pali papierosa - napisał na Alert24 Marek z Warszawy - Brak koncentracji, rubaszny śmiech, dym w autobusie i co chwila skręcający pojazd. Kiedy zwróciłem mu uwagę odburknął, że od tego się nie umiera, ale papierosa wyrzucił - relacjonuje ALertowicz.

- Jest mi smutno - wzdycha Sławomir Ślubowski, zastępca rzecznika prasowego Miejskiego Zakładu Autobusowego -Kierowcy nie wolno palić w autobusie, nie wolno mu też rozmawiać podczas jazdy. To zjawisko niedopuszczalne i bardzo przepraszam pasażera za to, że doszło do takiej sytuacji - mówi nam Ślubowski.

MZA zobowiązało się, że sprawą się zajmie, sprawdzi kto jechał tym autobusem i jaką ma kartotekę - Może zostać upomniany lub dostać naganę. Jeżeli zdarzały się podobne historie w przeszłości, to się zastanowimy, co dalej. Przecież nie trzeba pracować z MZA - dodaje

Co może zrobić pasażer, kiedy widzi podobną sytuację? - Informować. Najlepiej pisać maile na adres skargi@mza.waw.pl lub ztm@ztm.waw.pl.

Alertowicz skarży się, że nie udało mu się dodzwonić do ZTM, ponieważ chciał interweniować od razu - Telefon na infolinię ZTM (0-22) 194-84 był niemożliwy. Przez 15 minut słyszałem sygnał zajętości, a do centrali udało mi się dodzwonić po 15 minutach. Podano mi numer, pod którym przez 15 minut włączał się sygnał faksu. Zero profesjonalizmu, brak kultury, a to wszystko w kraju w centrum Europy. Żenada - piekli się.

Igor Krajnow, rzecznik ZTM, tłumaczy - Mamy masę telefonów związanych z wymianami kart miejskich i choć linia działa "pełną parą" to i tak są problemy, żeby się na nią dodzwonić - tłumaczy nam. I również w podobnych sytuacjach radzi wysyłać maila.

ODPOWIEDZ