bo taką literkę (M) dali we wnioskach do rozkładów jazdy do PLK. Sprawa wyszła m-c temu.Teokryt pisze:Swoja drogą, czemu KM maja takie parcie na literę M? niech to uargumentują tylko w inny sposób że to od mazowieckie.
Gordyjskie węzły przesiadkowe
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
- humptyangel
- Posty: 554
- Rejestracja: 14 lip 2007, 18:48
- Lokalizacja: Pruszków
- Kontakt:
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu jego napisania:)
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji
Dwa przystanki w stronę mostu są dość męczące. Dodatkowo brak wspólnego przystanku w kierunku 11 listopada.
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Tak naprawdę chodzi o doskonałą wymówkę dla obu stron, by nic nie robić.humptyangel pisze:bo taką literkę (M) dali we wnioskach do rozkładów jazdy do PLK. Sprawa wyszła m-c temu.Teokryt pisze:Swoja drogą, czemu KM maja takie parcie na literę M? niech to uargumentują tylko w inny sposób że to od mazowieckie.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Ponieważ to miejsce pojawiło się w paru wypowiedziach: gdzie widzicie początek i koniec przejścia pomiędzy przystankiem PKP Śródmieście a
Centrum? Ja tam widzę co najwyżej możliwość przeorania przejścia między dziurą przy metrze, a wschodnim wyjściem z peronu środkowego PKP. Ani to podziemne, ani specjalnie szybsze. To, co można tam faktycznie zrobić, to poszerzyć schody z dołka na zachód i niektóre chodniki oraz wywalić wszystkich handlarzy itp. zajmujących znaczną część przejścia.
- humptyangel
- Posty: 554
- Rejestracja: 14 lip 2007, 18:48
- Lokalizacja: Pruszków
- Kontakt:
W 1999 roku w opracowaniu wynonanym przez IDiM PW dla Biura Zarządu Miasta pt. Analizy funkcjonalno-ruchowe wariantów systemu transportowego Warszawy ze szczególnym uwzględnieniem komunikacji szynowej temat był poruszony. Wyjście z perony środkowego nr 2 a wejście na "patelnie" od południa w okolicy gdzie ostatnio stała scena z DJ reklamującym jakiś event.Gdabski pisze:Ponieważ to miejsce pojawiło się w paru wypowiedziach: gdzie widzicie początek i koniec przejścia pomiędzy przystankiem PKP Śródmieście aCentrum? Ja tam widzę co najwyżej możliwość przeorania przejścia między dziurą przy metrze, a wschodnim wyjściem z peronu środkowego PKP. Ani to podziemne, ani specjalnie szybsze. To, co można tam faktycznie zrobić, to poszerzyć schody z dołka na zachód i niektóre chodniki oraz wywalić wszystkich handlarzy itp. zajmujących znaczną część przejścia.
Jak znajdę ten tom to opiszę dokładniej.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu jego napisania:)
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji
Kałuża to szczegół. Istotnym udogodnieniem byłoby zatrzymywanie się wszystkich linii bliżej PKP Rembertów - czyli także 183 i 514, a nie tylko 196 i 216.Bastian pisze:Te słowa Andrzeja w wątku o zmianach w Wawrze zainspirowały mnie do założenia tego tematu. Prosiłbym w nim o wymienianie tego typu bolączek, dotyczących konkretnych miejsc - stacji i przystanków kolejowych, stacji metra, pętli tramwajowych, jako miejsc, do których ludzie powinni być dowiezieni i się przesiąść, ale nie chcą, bo... no właśnie.Andrzej pisze:niechęć do przesiadek z 514 zwłaszcza wieczorem, bezpieczeństwo PKP Rembertów wieczorem, syf tego przejścia podziemnego, a nawet tamtejsza wielka kałuża, którą ciężko obejść z którekolwiek strony, by wejść na stację
Może niektórych zdziwię, ale za fatalny punkt przesiadowy uważam prawie cały węzeł przy Dworcu Centralnym - dlaczego - przede wszystkim za brak pochylni (o windach już nie wspomnę), jesteś z wózkiem, życzę powodzenia, jak już wydostaniesz się z wysokopodłogowego tramwaju to ... i tu zaczynają się schody (dosłownie). Uważam ten węzeł za wprost hańbę Warszawy (a już najbardziej przystanki tramów na JPII).
A z innych przesiadek na szynę (kolejową) tunel do peronów Dworca Zachodniego po każdym większym opadzie zamienia się w jezioro (i to dość głębokie).
A z innych przesiadek na szynę (kolejową) tunel do peronów Dworca Zachodniego po każdym większym opadzie zamienia się w jezioro (i to dość głębokie).
No niestety - to prawda. Tam chyba wszystkie relacje przesiadkowe są problemem - od głupiego przejścia przez E.Plater (do wyboru: zasuwanie po schodach, zasuwanie naokoło do przejścia dla pieszych lub dziki slalom między samochodami/autobusami/barierkami na wysokości pętli 160) poprzez dotarcie na tramwaj. W zasadzie jedyna rzecz, jaka tam ma ręce i nogi to pętla przy Złotych Tarasach. Pod warunkiem, oczywiście, że cudowne schody ruchome na dworcu są łaskawe działać.Kra pisze:Może niektórych zdziwię, ale za fatalny punkt przesiadowy uważam prawie cały węzeł przy Dworcu Centralnym -
Moim zdaniem cały obszar między Złotą (czy raczej środkowym peronem pętli autobusowej, bo peron południowy trzeba w końcu oczyścić z taksówek) E.Plater, Alejami i al. JPII (włączając w to przejścia podziemne i stację WKD) należałoby wyborować jak zęba z próchnicą, do gołej ziemi i przemyśleć temat od nowa. . Jeżeli to ma być nowoczesny i przystosowany do wymogów współczesności węzeł komunikacyjny, to nie można skończyć na umyciu. Miłosników PRL-owskich klimatów, którym strasznie żal "pięknej, lekkiej bryły" hali głównej można uspokoić - w końcu zawsze można zbudować to jeszcze raz, architektura zewnętrzna to w końcu rzecz drugorzędna.
A trzeba się spieszyć, bo jeszcze trochę i Dw.Centralny zostanie wpisany na listę zabytków - razem z brudem i smrodem, i jedyne co będzie można zrobić, to zbudować trzy platformy dla wózków, które, jak uczy praktyka, albo nie działają, albo zamieniają się w szalet, albo jedno i drugie.
Znajac PKP nic z tego nie wyjdzie, dlatego może warto byłoby przeforsować jakąś specustawę, która przekaże cały teren miastu? Chyba miasto byłoby lepszym gospodarzem niż koleje.
Popatrz, jaka franca!
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Ano tu jest problem - wybudowanie nowego dworca nic nie da, jeśli gospodarz nie będzie o niego dbał. Wystarczy popatrzeć na nowe realizacje dworcowe PKP. Zresztą wszystko wskazuje na to, że PKP myśleć będzie przede wszystkim o maksymalizacji zysku, więc nie wiem, czy powstanie coś lepszego.
Niewątpliwie przydałaby się zmiana funkcjonalności tego obszaru i połączeń, ale jakoś wydaje mi się to marzeniem ściętej głowy...
Niewątpliwie przydałaby się zmiana funkcjonalności tego obszaru i połączeń, ale jakoś wydaje mi się to marzeniem ściętej głowy...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Pisze posta by przestrzec przed najgorszym węzłem przesiadkowym w tym mieście a mianowicie DWZ.
Umyśliłem sobie inną trasę (bo 175 zwiało sprzed nosa) z UW do Pruszkowa tak: czymkolwiek do Pl. na rozdrożu, potem bus pasem czymkolwiek do DWZ.
Dawało to dość stały czas przejazdu i zaczął się koszmar.
Po pierwsze: W tym mieście nie ma informacji kolejowej.
Dlaczego? storna WAP ZTM - nie działa na niej wyszukiwarka SKM - jakby do jasnej cholery nie mogła być zwykła linia w zwykłym rozkładzie - czy w ZTM od SKM pracuje jakiś kolejarz z rodowodem że rozkład w stylu wyłącznie kolejowym (kompletnie nieczytelnym)? Ale nawet tego nie miałem. Wiec dzwonię do kumpla by mi sprawdził odjazdy SKM lub KM. tu zaczyna się koszmar bo on pociągami w ogóle nie jeździ wiec nie jest obeznany z zasadami czytania rozkładów kolejowych. SKM na stornie WW znalazł że niby była jakaś o 12:33 - zdążę pod warunkiem ze trafie na właściwy peron na zachodnim - oczywiście rozkładzie SKM informacji o peronie nie ma - bo i po co DWZ to tylko jede peron jest. Awaryjnie pytam o KM. I się pyta jaki numer. Ja mu mówię że nie mam pojęcia KM nie daje numerów, tylko relacje i weź tu spamiętaj jakie pociągi będą jechały przez Pruszków - nie możną podawać w ciemno a rozkłady tylko w PDF które każdy trzeba ręcznie sprawdzać i przeszukiwać. Rzuciłem mu hasło Żyrardów i Skierniewice to coś tam znalazł, pociąg KM o 12:43. Więc zadowolony jadę sobie 187 na DWZ.
Koniec Części pierwszej.
Cześć druga, syf, kiła i mogiła.
jako że DWZ "mniej więcej znam" od strony głownie PKS dalekobieżnych to nie był to dramat ale nie znałem od strony kolejowej, myślę sobie będzie jakaś informacja pod drodze, jakieś strzałki jakieś szyldy.
Truchcikiem biegnę w stronę korytarza pod peronami. to co widzę to kraj czwartego świata, błoto, kapiący sufit, handlarze, smród żarcia i wątpliwe towarzystwo. zostały mi 2 minuty - biegnę rozglądając sie na wyjścia peronów poszukiwaniu informacji, nagle zboczyłem powieszony na ścianie rozkład SKM - oczywiście nieaktualny. Wiec na czuja biegnę na górę, zapytam sie ludzi. nie trzeba było, stoi sobie SKM wyświetlając przystanek DWZ. No to wszystko ok, ale profilaktycznie pytam sie kogoś czy to na pewno SM do Pruszkowa. Oczywiście że do Sulejówka. wiec uciekam z pociągu i dymam na drugi peron bo z tego już na pewno nic nie pojedzie. Wbiegam na peron ludzie stoją. Podchodzę do tablicy odjazdów a tam zupełnie nieprzydatna informacja. nie da sie tego odczytać i wywnioskować ani sposób zapisu ani opis czytania nie jest normalny. Szukam rozkładu SKM - znalazłem z adnotacja ze ten u góry jest aktualny , no to SKM powinno być, 3 minuty temu. Nie ma. 12:42 - pozjeżdża SKM do Zachodniego i co? Pociąg skończył bieg. Nosz cholera! I co teraz? Następne SKM o 13:07. Super 20 minut pod gołym niebem na wietrze. Sam dworzec to moim zdaniem przypominał czasy wojny. wszędzie rdza, brud i błoto, kompletny syf, jak patrzyłem po jakich torach jeżdżą pociągi to przecież to jakaś pina żeby na łączeniach tor zapadał się kilkanaście cm? Wszędzie wszędobylskie błoto i śmieci. Nikt chyba tego dworca nie zamiatał ani choćby z hydrantu nie zmył peronu.
Co się dziej dalej, na tor SKM wjeżdża KM i który Znów "tylko do zachodniego". przypominam, SKM sobie stoi w najlepsze, Ludzie do Pruszkowa marzną, i czekają. Informacji - Zero.
13:02 w megafonie ledwo co daje sie usłyszeć ze SKM wjedzie na inny peron
stado ludzi które już się zebrało bo SKMie było pędzi na drugi koniec zachodniego.
Nagle w oddali majaczy się jakiś pociąg, ktoś dostrzega ze to SKM na Pruszków i znów przepędzanie ludzi jak bydła bo brudnych korytarzach. Pociąg odjeżdża o 13:15 z DWZ. A
mogłem jechać przez Okęcie...
Wystarczyła by tylko lepsza informacja i elastyczność by pociąg co skończył bieg na Zachodnim puścić do Pruszkowa i najwyżej SKM by sie jakoś rozliczyło z tego kursu później.
Ta historia ma pokazywać że chcemy super komunikacje, nowiutkie busy, tramwaje, nowe pociągi a syf i brak informacji jest po prostu URĄGAJĄCY. Wstyd, hańba i pożoga.
Te doświadczenia przekonały mnie że nie będę już korzystał z SKM i wspólnego biletu - nie warto za te pieniądze to ja sobie pojadę samochodem.
Jak ktośmi powie że DWZ jest wygodnym węzłem przesiadkowym to wezmę kija i będę go pędził jak bydło po całym dworcu.
Dworzec "Zachodni" ale tylko z nazwy.
Umyśliłem sobie inną trasę (bo 175 zwiało sprzed nosa) z UW do Pruszkowa tak: czymkolwiek do Pl. na rozdrożu, potem bus pasem czymkolwiek do DWZ.
Dawało to dość stały czas przejazdu i zaczął się koszmar.
Po pierwsze: W tym mieście nie ma informacji kolejowej.
Dlaczego? storna WAP ZTM - nie działa na niej wyszukiwarka SKM - jakby do jasnej cholery nie mogła być zwykła linia w zwykłym rozkładzie - czy w ZTM od SKM pracuje jakiś kolejarz z rodowodem że rozkład w stylu wyłącznie kolejowym (kompletnie nieczytelnym)? Ale nawet tego nie miałem. Wiec dzwonię do kumpla by mi sprawdził odjazdy SKM lub KM. tu zaczyna się koszmar bo on pociągami w ogóle nie jeździ wiec nie jest obeznany z zasadami czytania rozkładów kolejowych. SKM na stornie WW znalazł że niby była jakaś o 12:33 - zdążę pod warunkiem ze trafie na właściwy peron na zachodnim - oczywiście rozkładzie SKM informacji o peronie nie ma - bo i po co DWZ to tylko jede peron jest. Awaryjnie pytam o KM. I się pyta jaki numer. Ja mu mówię że nie mam pojęcia KM nie daje numerów, tylko relacje i weź tu spamiętaj jakie pociągi będą jechały przez Pruszków - nie możną podawać w ciemno a rozkłady tylko w PDF które każdy trzeba ręcznie sprawdzać i przeszukiwać. Rzuciłem mu hasło Żyrardów i Skierniewice to coś tam znalazł, pociąg KM o 12:43. Więc zadowolony jadę sobie 187 na DWZ.
Koniec Części pierwszej.
Cześć druga, syf, kiła i mogiła.
jako że DWZ "mniej więcej znam" od strony głownie PKS dalekobieżnych to nie był to dramat ale nie znałem od strony kolejowej, myślę sobie będzie jakaś informacja pod drodze, jakieś strzałki jakieś szyldy.
Truchcikiem biegnę w stronę korytarza pod peronami. to co widzę to kraj czwartego świata, błoto, kapiący sufit, handlarze, smród żarcia i wątpliwe towarzystwo. zostały mi 2 minuty - biegnę rozglądając sie na wyjścia peronów poszukiwaniu informacji, nagle zboczyłem powieszony na ścianie rozkład SKM - oczywiście nieaktualny. Wiec na czuja biegnę na górę, zapytam sie ludzi. nie trzeba było, stoi sobie SKM wyświetlając przystanek DWZ. No to wszystko ok, ale profilaktycznie pytam sie kogoś czy to na pewno SM do Pruszkowa. Oczywiście że do Sulejówka. wiec uciekam z pociągu i dymam na drugi peron bo z tego już na pewno nic nie pojedzie. Wbiegam na peron ludzie stoją. Podchodzę do tablicy odjazdów a tam zupełnie nieprzydatna informacja. nie da sie tego odczytać i wywnioskować ani sposób zapisu ani opis czytania nie jest normalny. Szukam rozkładu SKM - znalazłem z adnotacja ze ten u góry jest aktualny , no to SKM powinno być, 3 minuty temu. Nie ma. 12:42 - pozjeżdża SKM do Zachodniego i co? Pociąg skończył bieg. Nosz cholera! I co teraz? Następne SKM o 13:07. Super 20 minut pod gołym niebem na wietrze. Sam dworzec to moim zdaniem przypominał czasy wojny. wszędzie rdza, brud i błoto, kompletny syf, jak patrzyłem po jakich torach jeżdżą pociągi to przecież to jakaś pina żeby na łączeniach tor zapadał się kilkanaście cm? Wszędzie wszędobylskie błoto i śmieci. Nikt chyba tego dworca nie zamiatał ani choćby z hydrantu nie zmył peronu.
Co się dziej dalej, na tor SKM wjeżdża KM i który Znów "tylko do zachodniego". przypominam, SKM sobie stoi w najlepsze, Ludzie do Pruszkowa marzną, i czekają. Informacji - Zero.
13:02 w megafonie ledwo co daje sie usłyszeć ze SKM wjedzie na inny peron
stado ludzi które już się zebrało bo SKMie było pędzi na drugi koniec zachodniego.
Nagle w oddali majaczy się jakiś pociąg, ktoś dostrzega ze to SKM na Pruszków i znów przepędzanie ludzi jak bydła bo brudnych korytarzach. Pociąg odjeżdża o 13:15 z DWZ. A
mogłem jechać przez Okęcie...
Wystarczyła by tylko lepsza informacja i elastyczność by pociąg co skończył bieg na Zachodnim puścić do Pruszkowa i najwyżej SKM by sie jakoś rozliczyło z tego kursu później.
Ta historia ma pokazywać że chcemy super komunikacje, nowiutkie busy, tramwaje, nowe pociągi a syf i brak informacji jest po prostu URĄGAJĄCY. Wstyd, hańba i pożoga.
Te doświadczenia przekonały mnie że nie będę już korzystał z SKM i wspólnego biletu - nie warto za te pieniądze to ja sobie pojadę samochodem.
Jak ktośmi powie że DWZ jest wygodnym węzłem przesiadkowym to wezmę kija i będę go pędził jak bydło po całym dworcu.
Dworzec "Zachodni" ale tylko z nazwy.
-
bartoni722
- Posty: 6242
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
No śmieci, handlarze a żarcie to pewnie "zapchaj żołądek"
przed podróżą. Ostatnio jak tam byłem kapiącego sufitu nie było, a jak tam szedłem to się dziwiłem że ludzie mogą w tym syfie jeść
Wątpliwe towarzystwo to dresy czy pijaczki? Mam nadzieję że przy okazji remontu coś się z tym zrobi. Fakt, strzałki by się przydały, ale informacja o peronie to jest rzecz KONIECZNA!
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. 
Pomijając wrażenia z Zachodniego mam kilka wątpliwości:

Nie mogłeś zadzwonić na Infolinię ZTM?Teokryt pisze:Wiec dzwonię do kumpla by mi sprawdził odjazdy SKM lub KM. tu zaczyna się koszmar bo on pociągami w ogóle nie jeździ wiec nie jest obeznany z zasadami czytania rozkładów kolejowych.
Jeśli już zadzwoniłeś do kumpla, to nie mógł korzystać z www.pkp.pl?Teokryt pisze:Awaryjnie pytam o KM. I się pyta jaki numer. Ja mu mówię że nie mam pojęcia KM nie daje numerów, tylko relacje i weź tu spamiętaj jakie pociągi będą jechały przez Pruszków
w wielu krajach pociągi nie mają stałych przydziałów do peronów.Teokryt pisze:- zdążę pod warunkiem ze trafie na właściwy peron na zachodnim - oczywiście rozkładzie SKM informacji o peronie nie ma
Akurat jechałem tą SKMką i o 12.42 to ona nie przyjechała. Na średnicy miały miejsca jakieś utrudnienia, o czym były wygłaszane komunikaty (np. na Powiślu).Teokryt pisze:. 12:42 - pozjeżdża SKM do Zachodniego i co? Pociąg skończył bieg. Nosz cholera! I co teraz?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
Na infolinii ZTM dowiem sie o pociągach KM?person pisze:Nie mogłeś zadzwonić na Infolinię ZTM?
Nigdy mi nie przyszło do głowy szukać na stornie pkp połączeń tak bardzo lokalnych i z duża doza zaufania. (ja po prostu takim witrynom i wyszukiwarkom jak pkp mało ufam ze względu na złożoność)Jeśli już zadzwoniłeś do kumpla, to nie mógł korzystać z www.pkp.pl?
W wiel krajach możesz sie z tym zapoznać na mnogiej i czytelnej informacji pasażerskiej.JacekM pisze:w wielu krajach pociągi nie mają stałych przydziałów do peronów.
minuty z pamięci pisze, wiem ze podjechała jakaś SKM w tym czasie i zatrzymała się definitywnie na zachodnim.JacekM pisze:Akurat jechałem tą SKMką i o 12.42 to ona nie przyjechała. Na średnicy miały miejsca jakieś utrudnienia,
nie było ani jednego komunikatu o problemach na średnicy aż do 13:05