Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Było powiedzieć "ja mam się trzymać rozkładu jazdy" i nie wnikać w szczegóły. Ewentualnie uprzejmie podać nr do infolinii ZTM, tam by się mogła wyżalić.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Ech. Jak się jedzie do cioci na imieniny na 16, to jak najbardziej tak. Ale na 5:23???BJ pisze:Ja kompletnie nie rozumiem, co to za zwyczaj wychodzić na przystanek 1 albo 3 min. przed planowym odjazdem?!
Zresztą więcej niż +3 to nigdy nie było, bo przystanek "na oku" mam od mniej-więcej +5. Rzecz w tym, ze +3 jest +3 niezależnie od tego, jak komu zegarek chodzi i jest to niewłaściwe.
[
[ Dodano: |4 Mar 2010|, 2010 12:06 ]
No tak. Ale ja od samego początku upieram się przy tych przyspieszeniach ze względu na te pory dnia, kiedy częstotliwość jest nie 10 a 30 minut albo chodzi o ostatni kurs.Rosa pisze:Jeśli ma czestotliwośc co 10 minut to wychodzenie z zapasem 5 minutowym jest bezsensowne bo równie dobrze mozna wychodzic bez patrzenia w rozklad.
[ Dodano: |4 Mar 2010|, 2010 12:12 ]
Dobra, mieszam dalejBJ pisze:Ja mam w DS autobus co 10 min. i staram się wychodzić 4-5 min. przed rozkładowym odjazdem, bo robi mi zdecydowanie różnice, czy pojade tym o np. 17.54 czy tym o 18.04.
[ Dodano: |4 Mar 2010|, 2010 12:14 ]
ZTM niech rozkłady popoprawia tam, gdzie jest taka potrzeba. Będzie taniej i lepiej dla wszystkichMANiek pisze:ZTM niech rozda jakieś ulotki
[ Dodano: |4 Mar 2010|, 2010 12:15 ]
A gdzie ta pani miała sprawdzić rozkład jazdy D16/188Glonojad pisze:Było powiedzieć "ja mam się trzymać rozkładu jazdy"
Popatrz, jaka franca!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Nie, dyrektywa jest całkiem sensowna, tragiczne są niektóre rozkłady.BJ pisze:To jest kompletnie chora dyrektywa.
pawcio pisze:Kwestia czasu, mocy przerobowych i bardzo dokładnej znajomości realiów.
Ja wiem, że to troszkę utopia, ale czy człowiek z Fabii sprawdzający mi bilety na krańcu nie mógłby przy okazji zapytać czy i ewentualnie co jest nie tak z rozkładem? Jak by tak popytał wszystkich, których sprawdza to przypuszczam, że sporo konkretnych informacji by zebrał i wtedy znajomość realiów uległaby zdecydowanej poprawie. Chyba nikt lepiej od kierowców nie wie gdzie rozkład jest OK a gdzie do dupy.
-
bartoni722
- Posty: 6233
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36200
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Powiem ci tak: część rozkładowców prędzej się dowie stąd, niż od człowika z fabii, a drugiej części nie pomoże, choćbyś im wysłał archanioła Gabriela z posłaniem.Szeregowy_Równoległy pisze:czy człowiek z Fabii sprawdzający mi bilety na krańcu nie mógłby przy okazji zapytać czy i ewentualnie co jest nie tak z rozkładem?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Tolerancja +2 & -3 była sensowna i miała przełożenie na rzeczywistość.Szeregowy_Równoległy pisze:Nie, dyrektywa jest całkiem sensowna, tragiczne są niektóre rozkłady.
Obecne bodaj -2 +59s to bajka, szczególnie przy takich rozkładach na praktycznie wszystkich liniach.
Jeśli jest układany rozkład dla jakiejś linii, to może przykładowo przez tydzień przed rozpoczęciem prac nad nowym rozkładem popytać kierowców na pętlach, jak obecnie jest i co by się przydało poprawić?
To chyba kosztuje niewiele, a bałoby bardzo wiele.
BJ-cie... co do wychodzenia wcześniej na przystanek. To nie chodzi o wychodzenie wcześniej. Nie wiem ile jest obecnie dopuszczalne odjechanie przed czasem... +1 tak jak piszesz? Jeśli mam autobus o 7.06 i przyjdę na przystanek o 7.04 a autobus mi sprzed nosa odjedzie to nie będę winił siebie, tylko kierowcę. Bo to ja przyszedłem o czasie...gdybym przyszedł 7.05 czy 7.06 i zobaczył odjeżdżający autobus wtedy bym winił tylko i wyłącznie siebie.
Dokładnie 59 sekundreserved pisze:+1 tak jak piszesz?
A moim zdaniem trzeba trochę ruszyć głową i pomyśleć, że warunki na trasie bywają różne, kierowcy bywają różni i jeśli nam zależy na tym kursie, to warto wstać dosłownie 5 min. wcześniej i wyjść spokojnie 4-5 min. przed planowym odjazdem.reserved pisze:Jeśli mam autobus o 7.06 i przyjdę na przystanek o 7.04 a autobus mi sprzed nosa odjedzie to nie będę winił siebie, tylko kierowcę. Bo to ja przyszedłem o czasie...gdybym przyszedł 7.05 czy 7.06 i zobaczył odjeżdżający autobus wtedy bym winił tylko i wyłącznie siebie.
To ułatwia życie
-
bartoni722
- Posty: 6233
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
BJ pisze:A moim zdaniem trzeba trochę ruszyć głową i pomyśleć, że warunki na trasie bywają różne, kierowcy bywają różni i jeśli nam zależy na tym kursie, to warto wstać dosłownie 5 min. wcześniej i wyjść spokojnie 4-5 min. przed planowym odjazdem.
To ułatwia życie
A ja jako kierowca powiem Ci: pasażer nie jest od wczuwania się w moje realia. Ma prawo spodziewać się, że odjadę z przystanku punktualnie. I gdyby wszyscy się tego trzymali, to nie byłoby problemów ani ze zniecierpliwieniem jadących, ani ze wściekłością niedoszłych.
Rozwleczone/Nazbyt ciachnięte rozkłady to odrębny problem i nie należy go absolutnie łączyć z powyższym.
Rozumiem, że jak podjeżdża autobus, to Ty jako pasażer chciałbyś regulować sobie zegarek? Co znaczy punktualnie? Dwie minuty wcześniej lub później, to nie jest niepunktualnie. Za to 5 minut - już tak.desert_eag pisze:A ja jako kierowca powiem Ci: pasażer nie jest od wczuwania się w moje realia. Ma prawo spodziewać się, że odjadę z przystanku punktualnie
No właśnie nie, bo ja nie mam czasu codziennie rano sterczeć na przystanku. Ja np. wiem, o której mogę się spodziewać 208 i wychodzę na ostatnią chwilę. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby mi odjechał, dlatego że odpowiednio sobie to wszystko rozplanowuje (szybciej lub wolniej idę, lub podbiegam). Warunki są różne, ale autobus przed czasem odjechać nie ma prawa. No bo co? W związku z opadami śniegu autobus odjechał przed czasem? Wytłumaczyć można tylko kierowcą, który ma gdzieś pasażerów.BJ pisze:A moim zdaniem trzeba trochę ruszyć głową i pomyśleć, że warunki na trasie bywają różne, kierowcy bywają różni i jeśli nam zależy na tym kursie, to warto wstać dosłownie 5 min. wcześniej i wyjść spokojnie 4-5 min. przed planowym odjazdem.
To ułatwia życie
I ile setnych?BJ pisze:Dokładnie 59 sekund