Buspasy

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 02 kwie 2010, 15:02

Majusi pisze: Bajdurzenie. Gęby oczywiście pełne frazesów "przy żłobie" rządzący mają, ale jak przychodzi co do czego, to "preferencje dla transportu" kończą się na jednym buspasie rocznie. W organizacji ruchu czy inwestycjach wciąż rządzi samochód (nawet ze środków na transport zbiorowy buduje się układ drogowy!), ale niektórym to mało.

[ Dodano: |2 Kwi 2010|, 2010 15:03 ]
Majusi pisze: Zawodowo zajmuję się wszystkimi uczestnikami ruchu.
Niestety, bo niektórych "lubisz" bardziej, a niektórych mniej.

[ Dodano: |2 Kwi 2010|, 2010 15:06 ]
Majusi pisze: Preferowanie KZ - wydzielone torowiska dla T (lepiej nie trzeba chyba(...)
Owszem, trzeba i do tego - należy. Zarządzenie prezydenta miasta jest w tej sprawie nawet. Nie podoba się, to zapraszamy do Chicago albo Detroit - tam samochodziki rządzą. Takiego wybitnego fachowca z otwartymi rękoma przyjmą.

Zresztą odwrócę sytuację, chociaż na merytoryczną odpowiedź nie liczę - skoro wydzielone pasy ruchu to "aż tak dobrze", to czemu robić samochodom koordynację? Przecież mają wydzielone pasy na swój użytek, a to "najlepsze rozwiązanie, jakie jest potrzebne"?

[ Dodano: |2 Kwi 2010|, 2010 15:07 ]
Majusi pisze:Ciągle to powtarzam - zacznijmy od początku czyli stwórzmy możliwości (np. sprawny P&R, tabor, dostepność) (...)
a przede wszystkim - atrakcyjny czas przejazdu, co zaczyna się od priorytetu dla w ruchu. Trzeba być ślepcem z zaścianka, by tego nie widzieć.

[ Dodano: |2 Kwi 2010|, 2010 15:10 ]
drapka pisze: No właśnie tu jest pies pogrzebany - bo co dla kogo znaczy "odpowiedni poziom". Dla jednych to będzie linia na solinach co 60 minut, bo kiedyś w ogóle nic nie było, a inni parskną z pogardą na pusciutki "metrobus" co 3 minuty na przegubach z najnowszego przetargu, bo "bezdomni, smród i stare rzęchy" a "rozkład jazdy to fikcja" - bo akurat jak 15 lat temu ostatni raz jechali autobusem, to tak własnie może było.
Wiesz, badania wykazują, że ok. 20% kierowców jest nieodwołalnie straconych, nie przesiądą się nigdy - za żadne skarby, chociażby metro w piwnicy mieli (w sensie przystanek, nie w sensie tunel i podskakujące weki z konfiturami :p ). Tych nie ma co słuchać, bo zwykle wokalizują swoje potrzeby w sposób nierealny.

[ Dodano: |2 Kwi 2010|, 2010 15:16 ]
Kra pisze: Ależ masz rację, do całości brakuje dwóch "drobiazgów" - dać szansę ominięcia tzw. centrum w podróżach których celem ono nie jest i drugie znacznie uprawnić KM.
Nie zgodzę się, że istnienie rozbudowanego układu obwodowego warunkuje wprowadzenie priorytetów dla komunikacji. Przede wszystkim, układ dróg promienistych w Warszawie składa się z szeregu bardzo szerokich arterii, co jest unikatem na skalę niemal światową. To oznacza, że "rzeczywisty" deficyt przepustowości w układzie drogowym jest dużo mniejszy, niż w takiej Pradze czy Wiedniu, gdzie historyczne centra miast są duże, bardzo gęsto zabudowane, bez dróg przepustowy. U nas część tej funkcji obwodowej pełnią arterie śródmiejskie, których przecież nikt nie zamyka dla ruchu inwidualnego.
Gdyby chcieć się kierować analogiami zachodnimi, to po wybudowaniu trzech pierścieni obwodnic należałoby zlikwidować ruch na Marszałkowskiej i al. Solidarności w ogóle, a Aleje Jerozolimskie i Jana Pawła zwęzić do przekroju 2x1 plus pasy do skrętów w lewo.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

kajo
Posty: 2855
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 02 kwie 2010, 19:46

Majusi pisze:. Jeżeli chodzi o ekologię to oszczędniej jest upłynnić KI chyba że w ogóle zakazać.
Po czym tak wnosisz? Mnie uczyli na studiach, że mniejsze możliwości to też mniejsze potrzeby komunikacyjne, czyli mniejsze ilość podróży i mniejsze zużycie paliwa, mniejszy hałas itd.

[ Dodano: |2 Kwi 2010|, 2010 19:51 ]
Wiesz, badania wykazują, że ok. 20% kierowców jest nieodwołalnie straconych, nie przesiądą się nigdy - za żadne skarby, chociażby metro w piwnicy mieli (w sensie przystanek, nie w sensie tunel i podskakujące weki z konfiturami ). Tych nie ma co słuchać, bo zwykle wokalizują swoje potrzeby w sposób nierealny.
Eee tam, jak będą mieli alternatywę 20 min. KZ albo 1,5 godziny samochodem to wybiorą KZ
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 02 kwie 2010, 20:22

kajo pisze: Eee tam, jak będą mieli alternatywę 20 min. KZ albo 1,5 godziny samochodem to wybiorą KZ
Wiem, że tzw. ekolodzy mają w pogardzie ludzi z tytułami naukowymi, ale co Wam dr Krych akurat zrobił, to nie wiem.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
tarantula01
Posty: 1714
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tarantula01 » 02 kwie 2010, 21:54

person pisze:
Majusi pisze:Młociny? - ile osób nie jest w stanie zaparkować, ciągle full.
Nie do końca - zazwyczaj znajdzie się jakieś wolne miejsce na dachu ;)
Natomiast faktycznie po otwarciu mostu będzie tu krucho z parkowaniem...
@ dach. Jak fundamenty wytrzymają.
@ parkowanie na Bielanach. Ze względu na zastawiony każdy wolny kawałek miejsca samochodami z Białołęki, Bielany bardzo szybko będą chciały wpisania do WPI połączenia TMP z Lazurową i tym samym realizacji dalszego kawałka TMP. Tak samo Bemowo. Białołęka siłą rzeczy też i tak o to 450.000 mieszkańców uderzy do wybranych przez siebie radnych, aby Ci uświadomili komu trzeba, czemu w WPI trzeba w latach 2013 - 2016 nadać priorytet w kwestii drogowej.
Tak dla warszawskiej obwodnicy www.siskom.waw.pl
Na zdjęciu jest ul. Światowida. Ciekawe, czy tramwaj też tak będą budować?
Wojciech Tumasz
radny dz. Białołeka
www.radny.com.pl

mkm101
Posty: 982
Rejestracja: 23 maja 2006, 17:05
Kontakt:

Post autor: mkm101 » 02 kwie 2010, 22:09

tarantula01 pisze: @ parkowanie na Bielanach. Ze względu na zastawiony każdy wolny kawałek miejsca samochodami z Białołęki, Bielany bardzo szybko będą chciały wpisania do WPI połączenia TMP z Lazurową i tym samym realizacji dalszego kawałka TMP. Tak samo Bemowo. Białołęka siłą rzeczy też i tak o to 450.000 mieszkańców uderzy do wybranych przez siebie radnych, aby Ci uświadomili komu trzeba, czemu w WPI trzeba w latach 2013 - 2016 nadać priorytet w kwestii drogowej.
Czyli już wiemy jaką drogę będzie promował SISKOM w najbliższych latach.
Powiedz mi tylko - skoro na Bielanach parkują/parkować będą ci którzy wsiadają dalej do metra do centrum - to co im da przedłużenie trasy obwodowej ?

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 02 kwie 2010, 22:10

tarantula01 pisze:@ dach. Jak fundamenty wytrzymają.
Projekt przewiduje rezerwę na jeszcze jedną kondygnację, więc na pewno nie będzie z tym problemu.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

kajo
Posty: 2855
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 02 kwie 2010, 22:36

Glonojad pisze:
kajo pisze: Eee tam, jak będą mieli alternatywę 20 min. KZ albo 1,5 godziny samochodem to wybiorą KZ
Wiem, że tzw. ekolodzy mają w pogardzie ludzi z tytułami naukowymi, ale co Wam dr Krych akurat zrobił, to nie wiem.
Teraz ciebie nie rozumiem, mówię tutaj o konkretnej sytuacji gdzie różnica jest dramatyczna i raczej taka nigdy nie będzie. Uważasz, że skrajni samochodziarze w wielu sytuacjach nie przesiądą się do autobusu?
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 02 kwie 2010, 22:39

kajo pisze: Uważasz, że skrajni samochodziarze w wielu sytuacjach nie przesiądą się do autobusu?
Dokładnie tak uważam - przytaczane przez dra Krycha wyniki badań są zgodne z moją intuicją i obserwacjami. Znałem człowieka, który mieszkanie kupił blisko metra a i tak do pracy (przy metrze) jeździł samochodem.

Inna sprawa, że jest mało prawdopodobne by, gdy podróż zbiorkomem na danej trasie trwa 20 minut, podróż samochodem byłaby aż o 4 razy dłuższa. Po prostu całe pozostałe 80% by się dawno przesiadło i warunki drogowe dla pozostałych 20% byłyby wystarczająco dobre.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

kajo
Posty: 2855
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 02 kwie 2010, 22:53

Glonojad pisze:Dokładnie tak uważam - przytaczane przez dra Krycha wyniki badań są zgodne z moją intuicją i obserwacjami. Znałem człowieka, który mieszkanie kupił blisko metra a i tak do pracy (przy metrze) jeździł samochodem.

Inna sprawa, że jest mało prawdopodobne by, gdy podróż zbiorkomem na danej trasie trwa 20 minut, podróż samochodem byłaby aż o 4 razy dłuższa. Po prostu całe pozostałe 80% by się dawno przesiadło i warunki drogowe dla pozostałych 20% byłyby wystarczająco dobre.
Mam chyba trochę odmienną opinie, wydaje mi się, że badania te nie rozpatrywały takiej sytuacji (skrajnej i mało prawdopodobnej).
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 02 kwie 2010, 22:57

Nawet jeśli, to tym lepiej dla tych badań.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

kajo
Posty: 2855
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 02 kwie 2010, 23:02

Nawet jeśli, to tym lepiej dla tych badań.
Tak ale chciałem pokazać, że wszystkie badania i dane są prawdziwe w pewnej sytuacji. Gdy sytuacja się zmieni to wyniki badań też się mogą zmienić.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 02 kwie 2010, 23:03

I chciałeś to pokazać na przykładzie absurdalnym? :-s Co to miało za zadanie udowodnić?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

kajo
Posty: 2855
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 02 kwie 2010, 23:06

I chciałeś to pokazać na przykładzie absurdalnym? Co to miało za zadanie udowodnić?
Skrajnym, nie absurdalnym, myślę że jest on możliwy aczkolwiek nie w najbliższej przyszłości.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
aqqaqq
Posty: 278
Rejestracja: 19 mar 2009, 12:01

Post autor: aqqaqq » 02 kwie 2010, 23:47

kajo pisze: Eee tam, jak będą mieli alternatywę 20 min. KZ albo 1,5 godziny samochodem to wybiorą KZ
A nie pomyślałeś, że oni wybiorą inny cel podróży? Wybiorą inny sklep, szkołę dla dziecka, przeniosą swoją firmę poza centrum. Przesiadka do KZ nie jest jedynym możliwym rozwiązaniem.

ness
Posty: 960
Rejestracja: 13 lut 2007, 20:19
Lokalizacja: pro-Q3dm6

Post autor: ness » 03 kwie 2010, 3:57

Zazwyczaj nascie razy taniej jest przeniesc swoje miejsce zamieszkania niz siedzibe firmy.
Po drugie firme umieszcza sie generalnie tam gdzie bedzie ona jak najbardziej dostepna dla klientow. Oczywiscie pod warunkiem ze to firma uslugowa. Szefowie doskonale sobie z tego zdaja sprawe.
W warszawie jednak kroluja uslugi, wiec liczy sie dostepnosc, ktora z wiadomych przyczyn zawsze bedzie najwieksza na terenach centralnych. Czasami dochodzi do tego prestiz to samo co wyzej.
Oczywiscie miejsce zawsze bedzie wypadkowa potrzeb i ceny dlatego roznorakie centra biurowe na sluzewcu, we wlochach czy dalszym wilanowaie maja racje bytu, tak samo jak osiedlowe 'malle', ale masa firm tam sie nie przeniesie, bo to im sie po prostu nie bedzie oplacac, straca klientow na rzecz konkurencji.

Co do szkol to sytuacja jest odwrotna.
Podstawowka i gimnazjum jest rejonizacja. Publiczne oczywiscie. Wiec tutaj nie widze sensu w wozeniu dzieciakow przez pol miasta do szkoly. Chyba ze ktos jest zameldowany w srodmiesciu, a mieszka w piasecznie.
O klientow te szkoly nie musza zabiegac.
Szkola srednia nie ma rejonizacji, ale 'lepsze' szkoly nie ma co sie oszukiwac sa ulokowane w centrum i nigdzie na peryferia sie nie przeniosa. Klienci (uczniowie) i tak wala tam drzwiami i oknami.
Szkoly prywatne dla odmiany sa ulokowane glownie poza centrum, atut pod reka, minus zazwyczaj gorszy poziom i koniecznosc placenia $.
Tak czy siak zadnego eksodusu uczniow nie bedzie bo nie ma skad i dokad.

Co do tych 20% ktore sie nie przesiada z samochodu to calkowicie sie zgadzam.
To kwesta mentalna. Obciach jezdzenia czymkolwiek ze zbiorkomu poza swoim wypasionym we wlasnym mniemaniu samochodem (ostatecznie taryfa po imprezie). Metro SKM czy tramwaj nie ma roznicy.
Jeszcze jakis kumpel (tak samo nastawiony) zobaczy i bedzie siara. Mam takich osobnikow w rodzinie, paru znajomych, zasadniczo to generacja ktora wchodzila w dorosle zycie na przelomie 80/90. Wiadomo ocb :>
Co ciekawe do pociagu (IC) nie maja takiej awersji jesli polaczenie jest sensowne.

Zeby przynajmniej czesc z tych 20% zaczela postrzegac zbiokom jako opcje niestety trzeba to rozwiazac pijarowsko.
I to nie przez zadne hasla typu zmien woz na bus czy 'zachecanie' przez przeliczanie na kase bo to nie kwestia pieniedzy.
Trzeba ta grupe solidnie 'pourabiac' medialnie, niech sie zaczna wstydzic ze jezdza samochodem.

Latwe to nie bedzie :P

ODPOWIEDZ