Quo vadis, MZA?

Moderatorzy: JacekM, Dantte

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 26 kwie 2010, 21:37

Santos pisze:
blinski pisze:No ale chyba nie będziemy tak wszystkiego...
...czepiać? Mhym.
Czepianiem nazwać by to było można, gdyby to była niezauważalna przez nikogo drobnostka, przeszkadzająca jakimś upierdliwym jednostkom. Ale jeśli wiele osób uważa podobnie, to już wiadomo, że coś jest nie tak. Poza tym walka o estetykę otoczenia nigdy nie jest bez sensu. Szkoda właśnie, że tak rzadko komuś zależy, by coś z tym - poza wykrzywieniem twarzy w grymas - zrobić.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 26 kwie 2010, 21:40

Santos pisze:Popadasz ze skrajności w skrajność. Przykre to i zabawne zarazem. Każdemu normalnemu i przeciętnemu pasażerowi zwisa i powiewa co kierowca przykleił na szybę jakiegoś tam Solarisa. Ty, jednak wnikasz w to co nie powinieneś.
Pozwól, że to ja będę decydował, w co powinienem wnikać ;)
A wybacz, ale nawet moi znajomi - którym daleko do jakiegokolwiek pojęcia o komunikacji na wyższym poziomie niż zwykłego pasażera - gadają, że niektóre autobusy wyglądają jak ze wsi.
Santos pisze:Co z tego, że nikomu nie przeszkadzasz, skoro pasażerowie np. mogą odebrać to za ''odruch wymiotny, jak widzą'' takich miłośników przy kabinie.
Ja też mam taki odruch - jak widzę debila bawiącego się drzwiami albo śliniącego się na widok każdego autobusu i zapisującego co drugi w zeszyciku :spoko:
A takich ci u nas nie brakuje.
Santos pisze:Wyciągając dalej wnioski, możesz swoją obecności narobić ''bigosu'' swojemu idolowi z MZA.
Martw się o swoich koleżków :*
Santos pisze:Kolejny bełkot, za przeproszeniem. Wręcz tak sam jak twój opis.
Rany Boskie, jak nie rozumiesz czegoś, to chociaż nie pisz, że jest bełkotem?
Bo po raz kolejny udowadniasz swój poziom.

EOT.

fraktal
Posty: 5514
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 26 kwie 2010, 21:44

levar pisze:Taaak, a na prezydenta był zamach i wszystko zaplanowali co do joty ruscy... Proszę Cię, nie twórz naciąganych teorii...
To ja w takim razie się zastanawiam, ile osób myśli - w tym zwłaszcza kierowców - że ja mam także coś z głową tylko dlatego, że mam trudności z poruszaniem się oraz robię coś, czego oni nie rozumieją. A mam mnóstwo takich rzeczy - czasem nie chcę siadać z przodu, niekiedy wręcz przeciwnie, czasem do autobusu wsiadam trzecimi, drugimi, a czasem pierwszymi drzwiami, czasem przepuszczam autobus tej samej linii, by po kilku chwilach wsiąśc do kolejnego, który nadjechał z sobie tylko znanych powodów, niekiedy nie chcę siadać w autobusie, a innym razem wypraszam innych z siedzenia, jeśli udają, że nie widzą, a czasem nawet coś tam powiem do kierowcy zamkniętego w kabinie, więc 3/4 osób myśli, że gadam do siebie. Upośledzony jak nic.

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 26 kwie 2010, 21:47

blinski pisze:Ale jeśli wiele osób uważa podobnie
O, akurat to ciekawe co piszesz. Wiele? Tzn ile? O-)

[ Dodano: |26 Kwi 2010|, 2010 21:51 ]
BJ pisze:A wybacz, ale nawet moi znajomi - którym daleko do jakiegokolwiek pojęcia o komunikacji na wyższym poziomie niż zwykłego pasażera - gadają, że niektóre autobusy wyglądają jak ze wsi.
Niech sobie uważają co chcą. Najwyraźniej mają jakieś chore uprzedzenia i być może w jakimś stopniu kompleksy(?). Zastanawia mnie jeszcze jedno. Jak wygląda autobus ze wsi. Zaiste, ciekawe. ;-)

[ Dodano: |26 Kwi 2010|, 2010 21:55 ]
BJ pisze:Rany Boskie, jak nie rozumiesz czegoś, to chociaż nie pisz, że jest bełkotem?
To chyba w miarę logiczne, że skoro nic konkretnego nie wynika z twojego stwierdzenia, to jest to zwykły bełkot dla samego pisania. Jeśli Cię uraziłem to przepraszam. Załóżmy, że chciałeś dobrze sformułować swoje twierdzenie, lecz przez przypadek wyszedł Ci z tego taki be...

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 26 kwie 2010, 22:01

fraktal pisze:
levar pisze:Taaak, a na prezydenta był zamach i wszystko zaplanowali co do joty ruscy... Proszę Cię, nie twórz naciąganych teorii...
To ja w takim razie się zastanawiam, ile osób myśli - w tym zwłaszcza kierowców - że ja mam także coś z głową tylko dlatego, że mam trudności z poruszaniem się oraz robię coś, czego oni nie rozumieją. A mam mnóstwo takich rzeczy - czasem nie chcę siadać z przodu, niekiedy wręcz przeciwnie, czasem do autobusu wsiadam trzecimi, drugimi, a czasem pierwszymi drzwiami, czasem przepuszczam autobus tej samej linii, by po kilku chwilach wsiąśc do kolejnego, który nadjechał z sobie tylko znanych powodów, niekiedy nie chcę siadać w autobusie, a innym razem wypraszam innych z siedzenia, jeśli udają, że nie widzą, a czasem nawet coś tam powiem do kierowcy zamkniętego w kabinie, więc 3/4 osób myśli, że gadam do siebie. Upośledzony jak nic.
Przepraszam Cię bardzo, ale z postu levara za gwizdek nie wynika, żeby sugerował, że masz coś z głową. Chyba jednak jesteś trochę przewrażliwiony. ;-)
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 26 kwie 2010, 22:02

BJ pisze:Ja też mam taki odruch - jak widzę debila bawiącego się drzwiami albo śliniącego się na widok każdego autobusu i zapisującego co drugi w zeszyciku :spoko:
A takich ci u nas nie brakuje.
Chodziło mi bardziej o takich ''wytrawnych''(że tak to ujmę) osobników jak Ty. Pomijam Walasa i innych tego pokroju. Ale częste przybieranie pozycji stojącej przy otwartych drzwiach od kabiny kierowcy i odbieranie jego uwagi na otocznie wokół pojazdu raczej zachowaniem normalnym nie jest. I nie odpisuj na tego posta, bo Ciebie przy kabinie 8197 kilka razy widziałem(choćby na ''naszej'' dziewiątce)

fraktal
Posty: 5514
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 26 kwie 2010, 22:07

Glonojad pisze:Przepraszam Cię bardzo, ale z postu levara za gwizdek nie wynika, żeby sugerował, że masz coś z głową. Chyba jednak jesteś trochę przewrażliwiony.
Posłużyłem się sobą jako przykładem. ;-) Prawdę mówiąc, nie wiem jakby levar zareagował na mnie, gdyby mnie ujrzał. Chodziło mi tylko o ukazanie pewnej tendencji w myśleniu społeczeństwa jako całości, jakkolwiek by to górnolotnie brzmiało ;-)

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 26 kwie 2010, 22:16

No bez wątpienia lepiej sobą, niż kimś innym ;) - z drugiej strony, jest takie powiedzenie "nie mów o sobie sam źle, inni robią to już wystarczająco" :p
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 27 kwie 2010, 8:58

Po przemyśleniu sprawy i weekendowych obserwacjach jednak nieco zrewiduję własne poglądy na oklejenie kabiny od wewnątrz.
Jednak dla komfortu kierowcy ten circa 20 cm pionowy pasek na szybie za kierowcy prawym barkiem by się przydał. Rzeczywiście nie można czuć się komfortowo z otwartą przestrzenią za plecami (męski kompleks kowboja - ale któż go nie ma?), a to jest niemal za plecami. I takie coś z pewnością poprawia komfort, nie zmniejszając widoczności z kabiny (jeśli za podstawę weźmiemy górne lusterko).
Natomiast jako amator obserwacji otoczenia z przedniego siedzenia stanowczo podtrzymuję protest przeciwko zmniejszaniu powierzchni przejrzystej prawej szyby (dotyczy kabin zabudowanych z pierwszym skrzydłem pierwszych drzwi).

A propos zewnętrznych wyróżników - bardzo mi się podobają.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 27 kwie 2010, 17:17

Ja tam ogólnie lubię personalizację wozu, o ile nie jest przesadzona. W sumie autobusy pamiętam nie po numerach, a po charakterystycznym wystroju kabiny. Jestem np, wielkim fanem żyrafy na 8860, która się na mnie gapi podczas jazdy :D

bosman30
Posty: 388
Rejestracja: 15 mar 2010, 15:51
Kontakt:

Post autor: bosman30 » 27 kwie 2010, 21:18

BJ pisze:ale nawet moi znajomi - którym daleko do jakiegokolwiek pojęcia o komunikacji na wyższym poziomie niż zwykłego pasażera - gadają, że niektóre autobusy wyglądają jak ze wsi.
A sami są skąd,od 100 pokoleń w Wawie?
Mi osobiście to zwisa co kiero ma w kabinie lub na kabinie.Ja chce bezpiecznie dojechać,ot i tyle.
Operator Żurawia Wieżowego :-D

jgas
Posty: 579
Rejestracja: 28 gru 2006, 21:05
Lokalizacja: z ukrycia

Post autor: jgas » 27 kwie 2010, 22:43

Czego nie należy robić siedząc na pierwszym siedzeniu za kierowcą?
http://i2.pinger.pl/pgr201/46acb01a0026 ... 001%29.jpg


Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 28 kwie 2010, 23:41

BloK, czyli blog o komunikacji pisze:Dżentelmeni z MZA. To nie żart

Na tym blogu wylewałem kubły pomyj na głowy kierowców autobusów, którzy nie stosują tzw. przyklęku, nie używają platform dla wózków i ignorują niepełnosprawnych pasażerów. Na szczęście, zdarzają się wśród nich ludzie na poziomie. Uważać trzeba przede wszystkim na kierowców tuż przed emeryturą…


To scenka zaobserwowana dziś przez mojego kolegę fotoreportera Radka Pasterskiego, który regularnie podrzuca tematy na niniejszy BloK.

Środa, godz. 11.35. Autobus linii 188 jedzie Trasą Łazienkowską w stronę Gocławka. Przewoźnik – MZA. Numer taborowy – 6777. Na przystanku Plac Na Rozdrożu kierowca zatrzymuje autobus i włącza światła awaryjne. Wysiada z kabiny, idzie do drugich drzwi, tam bierze pod rękę niewidomą pasażerką i pomaga jej wysiąść. Już na przystanku w szarmancki sposób informuje, jak dojść do celu i życzy miłego dnia. Szacunek!

To druga scenka podejrzana wczoraj przez moją redakcyjną koleżankę Marysię Kuśmirek.

Wtorek, między godz. 18 i 19. Autobus linii 111 w barwach MZA zatrzymuje się na przystanku przy Anielewicza. Starszy pan o lasce ma problemy z opuszczeniem pojazdu. Pani kierowca bez wahania wysiada z kabiny i bierze go pod rękę. Słysząc od staruszka podziękowania, odpowiada: „Nie ma za co. To mój obowiązek”. Chapeau bas!

Takie zachowania powinny być standardem. Niestety, zdarzają się też odwrotne. Pamiętam opowieść mojego kumpla Szczepana (dziś w konkurencyjnej redakcji), któremu na Powązkowskiej kierowca autobusu linii 180 zatrzasnął drzwi przed nosem. Po szalonym pościgu – godnym Jamajczyka Usaina Bolta – dziennikarz dopadł go przystanek dalej. Wycieńczony wpadł do środka i wysapał:

– Skargę na pana złożę…

Wtedy usłyszał triumfalny okrzyk:

– W d… możesz mnie pan pocałować! Mam tydzień do emerytury!
http://blog.zw.com.pl/blok/
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 29 kwie 2010, 2:31

jgas pisze:Czego nie należy robić siedząc na pierwszym siedzeniu za kierowcą?
http://i2.pinger.pl/pgr201/46acb01a0026 ... 001%29.jpg
To raczej do działu "Humor" albo "Zmagania z językiem polskim" :D
radeom pisze:Przetarg na wyposażenie autobusów w automatyczny system gaśniczy
A to z kolei piękny przykład na to, jak można wyrzucić kupę kasy tylko dlatego, że media zrobiły zbyt skuteczną nagonkę.
noidea

ODPOWIEDZ