Na Wilsonie było chórem: "Ostatnia stacja- prosimy wysiadać". Lub coś zbliżonego.MeWa pisze:A wysiadał ktoś w tym dniu na stacji końcowej - jaką wersję komunikatu nadano?
Co do dezaprobaty: niektórzy reagują jakby te dzieci im matkę widelcem zabiły.
Jest to jeden dzień w roku, taki szczególny dzień.
A że niektórych irytował nagrany głos dzieci...no cóż... własne lub cudze przez pewien czas będą mówić/ mówią podobnie. Czy to argument za nieposiadaniem ich/izolowaniem?:|
Akurat większym argumentem przeciw korzystaniu z metra są choćby źle zorganizowane przesiadki, które nie znikną następnego dnia...