Papierosy są do dupy

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 14 cze 2010, 22:12

reserved pisze:A o dziewczynach to ja takie zdanie mam: Wszystkie dziewczyny palą, a jesli nie to są zajęte. :P
Ojoj. ;-) Ty cały czas o wadach u innych. Ta zajęta, ta pali - a może najwyższy czas coś w sobie zmienić? :-" :P

Pozdrawiam.

reserved
Posty: 13888
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 14 cze 2010, 22:18

Ojoj. ;-) Ty cały czas o wadach u innych. Ta zajęta, ta pali - a może najwyższy czas coś w sobie zmienić? :-" :P
Nieprawda! Wręcz przeciwnie, jestem człowiekiem który naprawdę docenia każdą osobę. Natomiast żeby się załóżmy wiązać z kimś to trzeba większej uwagi i nie potrafiłbym z dziewczyną która pali być... a że wszystkie palą to wróciliśmy do punktu wyjścia. :P

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 14 cze 2010, 22:23

reserved pisze:
Ojoj. ;-) Ty cały czas o wadach u innych. Ta zajęta, ta pali - a może najwyższy czas coś w sobie zmienić? :-" :P
Nieprawda! Wręcz przeciwnie, jestem człowiekiem który naprawdę docenia każdą osobę. Natomiast żeby się załóżmy wiązać z kimś to trzeba większej uwagi i nie potrafiłbym z dziewczyną która pali być... a że wszystkie palą to wróciliśmy do punktu wyjścia. :P
No ale musisz też dać coś od siebie. ;-) Ja kiedyś będąc w związku z dziewczyną, zrezygnowałem z papierosów dla niej, gdyż po prostu nie paliła. Nie wywierała na mnie żadnej presji, ale przecież komfort bliskiej osoby jest ważniejszy. :smile: Nie paliłem nałogowo, więc proces rzucania nie był jakiś długotrwały.

Powodzenia.

reserved
Posty: 13888
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 14 cze 2010, 22:23

Santos pisze:No ale musisz też dać coś od siebie. ;-)
No to jest oczywiste... tylko jakoś nie potrafię tego przenieść na moje życie...dlaczego? Nie mam dziewczyny, a dla wszystkich palaczy jestem miły i każdego lubię. Więcej się więc chyba nie da. ;-)

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 14 cze 2010, 22:28

reserved pisze:a dla wszystkich palaczy jestem miły i każdego lubię.
No zaraz, wcześniej pisałaś, że raczej niechętnie obcujesz z palącymi. O-) Coś kręcisz.

reserved
Posty: 13888
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 14 cze 2010, 22:31

Po pierwsze - pisałem*

Po drugie... to jest bardziej tak: poznaję załóżmy fajną dziewczynę... jest fajnie, spoko, podoba mi się. Potem się załóżmy dowiaduję, że pali. Moja automatyczna myśl "oho... nie...to nie warto się starać, rezygnuje... odechciało mi się już tak narzucać do niej, zaczęła być dla mnie obojętna". Ale to nie znaczy, że jej nie lubię i nie gadam z nią... wręcz przeciwnie, lubię ją. ;-)

O to taki przykład.

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 14 cze 2010, 22:31

reserved pisze:jak zobaczę, że ktoś pali to jakoś ta osoba jest w moich oczach gorsza. I nic nie poradzę. Jakoś wtedy mniej chętnie z nią gadam...
reserved pisze:dla wszystkich palaczy jestem miły i każdego lubię
:-k

reserved
Posty: 13888
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 14 cze 2010, 22:34

Te dwie wypowiedzi się wcale nie wykluczają. :> Mniej chętnie gadam, ale lubię tą osobę i jestem dla niej miły.

Dajcie mi święty spokój... :D

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 14 cze 2010, 22:40

Prawie wszyscy palący których znam, chcą ten nałóg rzucić :) To motywuje najlepiej do tego, by w ogóle nie zaczynać.
noidea

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 14 cze 2010, 22:50

A ja nie chciałem rzucić. Nawet jak rzucałem, to nie chciałem rzucić, tylko rzucałem, bo nie chciałem się truć... No i trudno było rzucić fajny odruch (byłem nawykowcem, nie nałogowcem).
Od początku roku lecę tylko na e-papierosku i bardzo sobie to chwalę. Teraz to mam takiego z minimalną zawartością nikotyny, a w dodatku jakoś samo naturalnie przychodzi, że człowiek o tym czasem zapomni na całe godziny, więc de facto niewiele tego "e-palenia" (a żadne to palenie) już zostało. Dodatkowo inhaluję samą miętę, bez żadnych papierosowych zapaszków.

Koledze reservedowi współczuję, urzekł mnie tekst o byciu samotnym, bo kobity teraz fajczą :D
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 14 cze 2010, 23:08

chester pisze:Koledze reservedowi współczuję, urzekł mnie tekst o byciu samotnym, bo kobity teraz fajczą :D
Bo on to 200% romantyk. O-)

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 14 cze 2010, 23:08

E tam. Nie ma jak dobry "Laczek" np. po jedzeniu ;)
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

Awatar użytkownika
Gronostaj
Posty: 1192
Rejestracja: 13 gru 2005, 22:31

Post autor: Gronostaj » 15 cze 2010, 0:54

Ja miałam nadzieję, że po moich ostatnich perypetiach laryngologicznych przestanę palić - wytrzymałam dobę :/. Dopóki mnie bolało i mi nie smakowało - zapalałam papierosa, trzy razy się zaciągałam i gasiłam. A teraz znów "wyrabiam normę" :/. Denerwuje mnie to, bo wiem, że to wynika tylko i wyłącznie z mojej słabej woli, braku motywacji i kretyńskiego przyzwyczajenia...

reserved
Posty: 13888
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 15 cze 2010, 6:12

Santos pisze:Bo on to 200% romantyk. O-)
Jeśli osoba pragnąca mieć świeże powietrze jest romantykiem to się zgodzę. :P

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 15 cze 2010, 12:31

No proszę, jednak mam coś wspólnego z Reservedem.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

ODPOWIEDZ