O spółce Przewozy Regionalne

Moderator: JacekM

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8854
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 01 cze 2010, 19:12

Volwi pisze:
Wolfchen pisze:KMy "walczą" - słynny pociąg "BOLIMEK"... Ale to jedyny osobowy jadący z Żyrardowa do Warszawy pół godziny. Reszta jeździ standardową godzinę, no i jest droższa. ;)
Coś kręcisz Kolego.
Ustalmy: BOLIMEK do Zachodniego - 34 minuty. Reszta osobowych - ~44 minut. Więc gdzie ta "standardowa godzina"? Godzina to do Wschodniego, ale BOLIMEK tamże jedzie 52 minuty. Więc ktoś czytając Twój wpis mógłby odnieść wrażenie, że tym przyspieszonym jest dwa razy szybciej, a tymczasem oszczędność czasu jest rzędu 10 minut. No chyba że porównujesz czas przejazdu BOLIMKIEM do Zachodniego z czasem przejazdu zwykłej osobówki do Wschodniego, ale to wówczas pozostawię to bez komentarza.
"Ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział"
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 01 cze 2010, 19:36

Volwi pisze:I to, chcesz czy nie chcesz, rozmija się z prawdą.
To tzw. prawda ludowa - dosyć pogardliwe podsumowanie osiągów pociągów osobowych na tej trasie. Przy czym realnie pociągi pośpieszne są szybsze o ponad 30%, przy nieznacznej różnicy w cenie ;)
Adam G. pisze:Wywalamy stację Żyrardów dla pośpiechów i jest po problemie
Powiedz to ludziom, którzy codziennie dojeżdżają do pracy pospiesznymi...
Adam G. pisze:W końcu w nieco większym Pruszkowie się nie zatrzymują
Marny argument - w Pruszkowie nie ma takiej technicznej możliwości. Podobna sytuacja ma miejsce w Grodzisku. Ponadto 40 kilometrów bez stacji posrednich to zdaje się standard dla pośpiesznych...
JacekM pisze:"Ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział"
Słucham? :-s
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Volwi
Posty: 56
Rejestracja: 13 lut 2007, 22:05

Post autor: Volwi » 01 cze 2010, 21:00

Wolfchen pisze:
Volwi pisze:I to, chcesz czy nie chcesz, rozmija się z prawdą.
To tzw. prawda ludowa - dosyć pogardliwe podsumowanie osiągów pociągów osobowych na tej trasie. Przy czym realnie pociągi pośpieszne są szybsze o ponad 30%, przy nieznacznej różnicy w cenie ;)
Ale Ty cały czas odwracasz kota ogonem. Bo widzisz, ja nie chcę toczyć sporów o to, czy bardziej opłaca się z Żyrardowa jeździć osobowymi czy pospiesznymi. Zarówno jedne jak i drugie pociągi mają swoich klientów, ani jedne ani drugie puste nie jeżdżą. Ja odniosłem się do prostego faktu, który stwierdziłeś i który pozwolę sobie jeszcze raz zacytować:
Wolfchen pisze:Ale to jedyny osobowy jadący z Żyrardowa do Warszawy pół godziny. Reszta jeździ standardową godzinę(...)
Pokaż mi proszę osobówkę, która trasę, którą BOLIMEK pokonuje w 30 minut pokonuje w godzinę.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 01 cze 2010, 21:14

Nie ma takiej. :P

Czepiasz się minut, zaokrągliłem, bo tak mówią ludzie na tej trasie i tyle w tym temacie... 8-( EOT.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Volwi
Posty: 56
Rejestracja: 13 lut 2007, 22:05

Post autor: Volwi » 01 cze 2010, 22:15

Wolfchen pisze:Nie ma takiej. :P

Czepiasz się minut, zaokrągliłem, bo tak mówią ludzie na tej trasie i tyle w tym temacie... 8-( EOT.
Tylko że widzisz Kolego, jak ja mówiłem o różnicy w podróży rzędu 10 minut to mi od razu wytknąłeś że to jest całe 25% więcej ogólnego czasu podróży ludzi. A kiedy Ty zaokrągliłeś czas przejazdu Żyrardów-Warszawa Zachodnia zwykłej osobówki do godziny (kiedy jedzie ok. 45 minut), czyli de facto też w górę aż o 25% to problemu nie widzisz. Ale istotnie, EOT.

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9535
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 01 cze 2010, 23:47

Wolfchen pisze:Czepiasz się minut, zaokrągliłem, bo tak mówią ludzie na tej trasie i tyle w tym temacie... 8-( EOT.
Ludzie mówili, że 522 było "znacznie szybsze" w dojeździe z Sadyby do Centrum od 131.
To się nazywa magia czerwonego numerka, a Ty bezkrytycznie to łykasz :/

Kolega łopatologicznie udowodnił, że gadasz populistycznie, a Ty dalej brniesz w tę bujdę, zamiast karnie pochylić głowę :/

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 02 cze 2010, 0:35

Wolfchen pisze:
JacekM pisze:"Ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział"
Słucham?
:arrow: Gdybyś wreszcie obejrzał niektóre kultowe komedie Stanisława Barei, to byś rozumiał tego typu cytaty :P.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 02 cze 2010, 13:13

person pisze:To się nazywa magia czerwonego numerka, a Ty bezkrytycznie to łykasz
Nie twierdzę, że tu "magia czerwonego numerka" nie działa. :P

Oczywiście nie ma sensu dyskutować nad tym, czym opłacalniej jest jeździć, bo to akurat logiczne.
MZ pisze:Gdybyś wreszcie obejrzał niektóre kultowe komedie Stanisława Barei, to byś rozumiał tego typu cytaty
Nie lubię komedii, w ogóle mało filmów oglądam :P
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 10 cze 2010, 1:52

PR-y grożą wstryzmaniem pociągów na terenie woj. kujawsko-pomorskiego od 16 czerwca za wyjątkiem połączeń Regio na trasie Bydgoszcz - Chełmża i InterRegio. Przyczyną jest niepłacenie za pociągi przez samorząd.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 10 cze 2010, 8:18

Przyczyna jest to że PRy chciały renegocjacji umowy która same podpisały pare lat temu dając cene dumpingową która miała na celu nie dopuszczenie Arrivy. Teraz okazało się że jednak ze za malo biora ale nie ma żadnego powodu dla którego samorząd mial by im zapłacic wiecej.

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 07 lip 2010, 23:46

Obrazek

Pociąg wyjechał 3 godziny za wcześnie. Ludzie wściekli

Aż trzy godziny przed czasem wyjechał z Warszawy pociąg InterRegio do Katowic. - Był błąd w systemie - przyznają kolejarze. Pasażerowie byli wściekli.


Skład InterRegio Zemes do Katowic zgodnie z rozkładem na stronie www.pkp.pl i na stronie przewoźnika, czyli Przewozów Regionalnych, miał wyjechać w niedzielę z Warszawy Wschodniej o godz. 16.21. Pasażerowie, którzy pojawili się na dworcu, przecierali oczy ze zdumienia, gdy okazało się, że tego pociągu nie ma tablicy odjazdów.

- Kupując w sobotę bilet w kasie, wyraźnie zaznaczyłam, że chcę jechać tym pociągiem. Był on także w internetowym rozkładzie jazdy. Gdy usłyszeliśmy, że jednak nie pojedzie, poczuliśmy się bohaterowie opowiadań Mrożka. Byliśmy wściekli - opowiada pani Wiesława z Dąbrowy Górniczej.

Razem z nią na Dworcu Wschodnim na pociąg czekało kilkadziesiąt osób. Przypuszcza, że znacznie więcej osób chciało wsiąść na Dworcu Centralnym. - Bilet na ten pociąg kupiłem na 20 minut przed odjazdem. I to na dodatek w kasie Przewozów Regionalnych, do których należy ten skład. Kasjerka nic nie mówiła, że pociągu nie będzie - denerwuje się pan Cezary Szwarc, który miał jechać do Włoszczowy, by potem przesiąść się na pociąg do Krakowa. Większość niedoszłych podróżnych składu Zemes odjechała w końcu w stronę Katowic pociągiem Express InterCity. Szkopuł w tym, że bilet kosztuje tam 110 zł, czyli o 70 zł więcej niż w InterRegio. - Mi z trudem udało się oddać niewykorzystany bilet, ale kto mi teraz odda różnicę w cenie obu przejazdów? - pyta pani Wiesława.

W spółce Przewozy Regionalne dowiedzieliśmy się, że pociąg odjechał tego dnia, tyle że trzy godziny wcześniej - o godz. 13.23. Właśnie o tej porze wyrusza zwykle ten skład, ale między 25 czerwca a 7 lipca, z powodu remontu torów, odjazd przesunięto na 16.21. - Rzeczywiście. Był błąd w systemie. Tych, którzy przyszli na godz. 16.21, bardzo przepraszamy - mówi Piotr Olszewski, rzecznik spółki Przewozy Regionalne. Twierdzi, że pasażerom przysługuje zwrot pieniędzy za niewykorzystany bilet, a ci, którzy ponieśli dodatkowe koszty, bo kupili droższy bilet na inny pociąg, muszą złożyć reklamację (szczegóły na stronie www.przewozyregionalne.pl). - Będą one rozpatrywane indywidualnie. Pasażerowie mają szansę na zwrot różnicy w cenie biletu - zaznacza.

Jak mogło dojść do tej pomyłki? Według Olszewskiego przewoźnik zaplanował, że remontowy rozkład jazdy przestanie obowiązywać w niedzielę. - Na skutek nieporozumienia nie pojawiła się informacja o tej zmianie - twierdzi.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... iekli.html
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 12 lip 2010, 23:13

Obrazek

Pociągi przepełnione. Nie wsiadają, choć mają bilety

Weekendowe tanie pociągi na trasie Warszawa - Kraków są przepełnione. Przewoźnik sprzedaje więcej biletów, niż jest miejsc - skarżą się pasażerowie. Zdarza się, że podróżni z biletem nie mieszczą się w wagonach.


- Tak nie przewozi się nawet zwierząt - komentuje Madalena Zasadni, studentka Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, która na co dzień pracuje w Warszawie. - Jestem niska, boję się wsiąść do pociągu, gdy tłum rzuca się na małe wejście w wagonie.

Podróżni siedzą na podłodze, oparciach foteli, podłodze, walizkach i progach wentylacyjnych. Nos w nos, ramię przy ramieniu pokonują trzygodzinną trasę Warszawa - Kraków. Cenny jest każdy centymetr. Dochodzi do przepychanek i awantur. Nie ma mowy o otworzeniu okna, nawet w upalny dzień.

Sporadycznie spotkać można entuzjastów, którym rodzinna atmosfera w wagonie się podoba. - To ciekawy sposób na zawarcie znajomości. Wielu ludzi zna się z widzenia, częstujemy się prowiantem. Niektórzy robią zdjęcia, bo znajomi nie uwierzą - ironicznie komentuje Magda Zasadni.

Pasażerowie są bezradni, konduktorzy bagatelizują problem, mówiąc, że pisemne skargi nie robią na władzach kolei żadnego wrażenia.

Problem przepełnienia dotyczy szybkich tanich pociągów na trasie Warszawa - Kraków. Ze względu na znaczną różnicę w cenie pomiędzy InterCity i innymi przewoźnikami to właśnie je wybierają pasażerowie. Należą do nich między innymi Przewozy Regionalne InterRegio, Tanie Linie Kolejowe oraz RegionalExpress.

- Te spółki, oprócz Intercity i TLK, nie podlegają władzom PKP - twierdzi rzecznik PKP Michał Wrzosek. Dlatego kwestią jakości przewozów i cen biletów rządzą, jak zaznacza rzecznik, rynek i konkurencja. Tymczasem warunki w trakcie przejazdu na popularnej trasie, również w TLK, bulwersują zmęczonych podróżnych.

- Jak można tak oszczędzać? Wystarczy dodać dwa wagony. Problem braku miejsc powtarza się co weekend, przez cały rok, w piątek i w niedzielę. Wiem, że bilet jest tańszy, ale to nie usprawiedliwia tego, co dzieje się na peronie i potem w pociągu - mówi Magdalena Zasadni.

Izabela Sznajder z TLK radzi, by oprócz biletu kupować również miejscówkę, przyznaje jednak, że te szybko się kończą i nie we wszystkich liniach są dostępne.

Również Michał Lipiński z wydziału PR Przewozów Regionalnych przyznaje, że w pociągach nie ma rezerwacji miejsc i bilety sprzedawane są na wyznaczony dzień, a nie - jak w przypadku miejscówek - na konkretną godzinę. To powoduje, że pasażer sam w ostatniej chwili wybiera połączenie. Ponieważ pasażerów przybywa, Przewozy Regionalne szukają rozwiązań. Jeszcze w lipcu planują wprowadzić rezerwację w pociągach RegioEkspres, co być może da możliwość interwencji w przypadku przeładowania taboru.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... ilety.html
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 13 lip 2010, 13:34

Izabela Sznajder z TLK radzi, by oprócz biletu kupować również miejscówkę, przyznaje jednak, że te szybko się kończą i nie we wszystkich liniach są dostępne.
Tja, gratis bulić za pierwszą klasę... #-o
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 13 lip 2010, 15:22

Zresztą tej pierwszej klasy też za dużo nie ma, więc pani najwyraźniej sama nie wie o czym się wypowiada.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 13 lip 2010, 15:36

O, przepraszam. Zielonych wagonów z karteczką "made in xero", głoszącą, ze to klasa pierwsza, jest całkiem sporo :P
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

ODPOWIEDZ