Piłka kopana we wszystkich odsłonach

Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 30 lip 2010, 17:44

A męczarnie Lecha z Interem Baku? A męczarnie Ruchu z Valetta FC? To już nie jest zabawne. To zaczyna być straszne. Swoją drogą Kasperczak ma jakiś patent na dawanie twarzy z niewidomymi. Wisła nawet tym składem, którym dysponuje powinna wciągnąć Azerów nosem. A tutaj nic, dno i metr mułu. Dobrze, że Żurawski nie wykorzystał jedenastki, bo wynik remisowy zaciemniłby obraz meczu. Gdyby Azerowie wygrali 2:0 albo 3:0 to oddawałoby to przebieg wydarzeń na boisku.
I jeszcze jedno: nie powinno się śmiać z Wisły, Lecha czy Jagi. Bo nikt nie daje gwarancji, że Legia czy Polonia zaprezentowałyby się lepiej. W kompromitacjach na arenie międzynarodowej polskie kluby są zadziwiająco solidarne.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1537
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin

Post autor: Daniel_FCB » 30 lip 2010, 19:08

supergigant.pl pisze:Tak - wiemy, co usłyszymy od trenera Kasperczaka. To samo, co tydzień temu usłyszeliśmy od trenera Zielińskiego, który też poległ u siebie w pojedynku z piłką azerską. Że w dzisiejszej piłce nie ma już słabeuszy.
Bzdura.
Są słabeusze.
Np. Lech Poznań, który przegrywa u siebie z mistrzem Azerbejdżanu i żeby go wyeliminować, potrzebuje 11 rzutów karnych.
Np. Ruch Chorzów, który najpierw cudem eliminuje zdobywcę Pucharu Malty, potem przegrywa u siebie z Austrią Wiedeń 1-3.
Np. Jagiellonia Białystok, która już po 7 minutach przegrywa u siebie z Arisem Saloniki 0-2.
No i wspomniana Wisła Kraków.
To są słabeusze. Słabeusze, którzy co roku udowadniają nam, że jeszcze może być gorzej. Że można upaść jeszcze niżej.
Jak się cieszę, że we Wrocławiu nie było nigdy poważnej tradycji piłkarskiej - dzięki temu mogłem wybrać na 'tą jedyną' drużynę klub, który potrafi grać w prawdziwą piłkę.
Pełen tekst: http://supergigant.blox.pl/2010/07/To-j ... pilka.html

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27707
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 30 lip 2010, 21:48

Tm pisze:Chciałbym zauważyć, że ogółem drużyny z Zakaukazie są jakimś nemezis naszych klubów - Dynamo Tbilisi pamiętacie?
Pokaż mi rejon w ramach UEFA, który nie jest nemezis naszych klubów.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

ness
Posty: 960
Rejestracja: 13 lut 2007, 20:19
Lokalizacja: pro-Q3dm6

Post autor: ness » 30 lip 2010, 21:50

Myslalem ze w tym roku bedzie troche lepiej
Kluby musza zapelnic stadiony, nie moga wisiec na samej lidze, pucharze polski.
No coz.

Widac kasy nie potrzeba, to co mamy na swoim grajdole wystarczy.

Jesli odpadna to na miejscu miejskich wlodarzy kazalbym zaczac bulis solidny czynsz za korzystanie ze stadionow. Kierownictwo klubow skuteczniej zmotywowaloby pilkarzy do gry w pucharach.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24814
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 30 lip 2010, 22:47

fik pisze:Pokaż mi rejon w ramach UEFA, który nie jest nemezis naszych klubów.
Wyspy Owcze? Islandia? Chyba tam jeszcze nie polegliśmy. Razem z oceanem między wyspami całkiem spory obszar się z tego robi.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27707
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 30 lip 2010, 22:55

pawcio pisze:
fik pisze:Pokaż mi rejon w ramach UEFA, który nie jest nemezis naszych klubów.
Wyspy Owcze? Islandia? Chyba tam jeszcze nie polegliśmy. Razem z oceanem między wyspami całkiem spory obszar się z tego robi.
Pogoń w 2001 odpadła z Fylkirem (1:2, 1:1). Porażki z Farerami nie kojarzę, ale sądzę, że już niedługo mamy na to szanse :P
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24814
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 30 lip 2010, 22:57

fik pisze:Porażki z Farerami nie kojarzę, ale sądzę, że już niedługo mamy na to szanse :P
No patrz, co za zgoda w narodzie.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 30 lip 2010, 23:02

Swoją drogą klubowy ranking UEFA jednak oddaje rzeczywistość. Spadliśmy do poziomu Azerbejdżanu, rozstawienia nam nie grożą i okazuje się, że to faktycznie nasz poziom, że rywale z Malty czy Azerbejdżanu to godni przeciwnicy dla naszych drużyn, bo jak przyjeżdża ktoś poważniejszy (Aris, Austria) to jest planowy wpierdziel i opowieści o ciężkich bojach.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 30 lip 2010, 23:07

Co ciekawe przegrywanie z Barcą czy innymi faworytami idzie nam całkiem nieźle - u siebie przegramy jednym golem, na wyjeździe coś strzelimy, nikt nie ma pretensji, ot pech przy losowaniu. Najgorsze to właśnie wylosowanie jakichś kelnerów, bo już się wszyscy cieszą, że w tym roku to już na pewno się uda, a wychodzi jak zawsze i jedyny plus jest taki, że chłopcy ze zmywaka sobie chociaż kawałek świata zwiedza.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 30 lip 2010, 23:17

Kwestia podejścia. Jeśli trener Jagiellonii Michał Probierz twierdzi, że Aris rozpracował bo nagrał ich mecz na telefon to są jaja a nie profesjonalna drużyna szykująca się do europucharów. Wisłę przemilczę, moim zdaniem Kasperczak ma jakiś talent do przegrywania z ogórkami. Teraz Azerowie, przy poprzednim podejściu do Wisły Valearenga i któraś z drużyn z Tbilisi. Nie wiem co facet robi źle, ale coś na pewno.
I jeszcze jedno: jeśli gwiazdami w tej naszej ogórkowej lidze mają być goście pokroju Wichniarka, Smolarka czy Żurawskiego, to świadczy to wyłącznie o lidze. Wszyscy właśnie skończyli grę w poważną piłkę i wrócili. Ebi nie dał rady w przeciętnym greckim klubie, Wichniarek skończył się w Niemczech, a dla Żurawskiego Cypr okazał się zbyt dużym wyzwaniem. W Jagiellonii atak budują na pijaku Grosickim i Frankowskim, który chyba nigdy nie skończy kariery. Do kompletu brakuje tylko Sławka Majaka i Adama Matyska. I Kowala prosto z baru. O Ruchu nie będę się rozwodzić, tam wszyscy się cieszą, że Sobiech odszedł, to w końcu premie za zeszły sezon piłkarze dostaną.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Paweł_K
Taki ligowy Bełchatów
Posty: 5048
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
Kontakt:

Post autor: Paweł_K » 02 sie 2010, 11:22

Szeregowy_Równoległy pisze: I Kowala prosto z baru.
O przepraszam, z pubu "Miami" na Bródnie ;) :D
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 02 sie 2010, 18:04

Jeszcze parę słów o podejściu po meczu o superpuchar. W tym kraju można wygrać: Puchar Polski, mistrzostwo i superpuchar. A trener Lecha kładzie lachę na superpuchar i jakichś ogórków na boisko wysyła. Kto to do cholery jest Mikołajczak? A Zapotoka? A Możdżeń? A Kamiński? Jakiś Romario się uchował w Poznaniu, czy jednak trener Zieliński widowiskowo olał ten mecz? Czy w jakiejkolwiek poważnej lidze tak się traktuje kibiców? Czy może Lech, będąc po przygotowaniach do sezonu jest tak zmęczony rozegraniem trzech meczów, że w czwartym trzeba zagrać rezerwami, żeby w piątym dało się wystawić pierwszy skład, a i tak się zbierze w dupę? Czy w naszej lidze ktoś chce cokolwiek wygrać? W pucharze Polski na początku regularnie wystawiane są rezerwy i znowu sensacja miesiąca, ekstraklasowcy odpadają, a superpuchar traktowany jak piąte koło u wozu. A potem ciężkie zaskoczenie, że leją nas Azerowie. A jak mają nas nie lać, skoro im się chce biegać?
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Paweł_K
Taki ligowy Bełchatów
Posty: 5048
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
Kontakt:

Post autor: Paweł_K » 04 sie 2010, 21:11

1-0 dla Sparty. To po jabłkach. Postawa Lecha to jakiś ponury żart chyba...
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 04 sie 2010, 21:17

A to przepraszam, ktoś się spodziewał zwycięstwa Poznaniaków? Ponurym żartem byłoby to ogórkowo zobaczyć w lidze mistrzów. Ja wiem, że dla klubów w naszym pięknym kraju byłoby bardzo korzystne, gdyby Lech awansował, bo ranking UEFA, ale kto ma ten awans zapewnić? Przecież tam nie ma ani jednego piłkarza, którego umiejętności uprawniałyby do gry w lidze mistrzów. W całej lidze nie ma.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 04 sie 2010, 22:56

Sparta gładko wypunktowala Lecha i tak mamy oto 14 lat bez LM a licznik bije dalej.
Może PZPN kiedyś w końcu zauwazy że cos chyba nie do końca gra w naszej piłce.

ODPOWIEDZ