Post
autor: Szeregowy_Równoległy » 17 sie 2010, 17:37
Nie, nie miałem halunów. Miał otwarte OBIE połówki pierwszych drzwi, co w sumie daje otwarte pierwsze drzwi. Pasażer mógł wejść czy wyjść kiedy mu się żywnie podobało, bo nie było niczego, co by przedział pasażerski oddzielało od otwartych drzwi. Mniemam, że to, że zbluzgał mnie za zwróconą uwagę również było zwidem? Rozumiem, albo przynajmniej próbuję, twoje niezdrowe uczucie do jednej z zajezdni, każdy ma jakieś dewiacje, jedni mniejsze, drudzy poważniejsze, ale zrozum: u każdego przewoźnika i w każdej zajezdni jest paru ludzi, których określa się mianem buraków, bądź synonimem tego określenia. Także na Stalowej tacy występują. Idioci również są wszędzie, a ja trafiłem najwyraźniej na kumulację, takie wash & go. I bardzo cię proszę, nie sugeruj, że czegoś nie widziałem. Jestem raczej pewny swojego wzroku.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.
Nazywam się Major Bień