Komunikacja na Tarchominie i Nowodworach

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
drja
Posty: 723
Rejestracja: 30 lip 2010, 11:57
Lokalizacja: z ciemnego zakamarka

Post autor: drja » 25 wrz 2010, 22:14

Glonojad pisze:
drja pisze: Naprawdę, choć zaraz Glon i Dęboszczak mnie zakrzyczą, ludzie jeżdzą KM nie tylko do pracy i nazad.
A gdzie ja twierdzę, że ludzie jeżdżą KM tylko do pracy i nazad?
Niczego takiego w zacytowanym zdaniu nie napisałem. Koment był do całości akapitu, więc nie wkładaj mi w usta teorii do wyrwanych z kontekstu zdań.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 25 wrz 2010, 22:15

Przeprosiny przyjęte.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 25 wrz 2010, 22:22

Glonojad pisze:35 to wlokący się po całym mieście smród z absurdalną trasą.
Ten smród jako jedyny obok 22 i 114 zapewnia na Broniewskiego jako taki komfort podróży ;)
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 25 wrz 2010, 22:23

Glonojad pisze: Co do porównania tramwajów na Marszałkowskiej i Jana Pawła II to chyba jakaś kpina jest, albo syndrom liczenia tabliczek. Na JPII są dwie linie silne i dwie słabe - na Marszałkowskiej cztery słabe, w porywach do jednej silnej i dwóch słabych. W tych słabych sensowne jest zresztą tylko 4, 35 to wlokący się po całym mieście smród z absurdalną trasą.
Ale na Marszałkowskiej jest jeszcze silne metro i od groma linii autobusowych.

Awatar użytkownika
drja
Posty: 723
Rejestracja: 30 lip 2010, 11:57
Lokalizacja: z ciemnego zakamarka

Post autor: drja » 25 wrz 2010, 22:35

Glonojad pisze: Co do porównania tramwajów na Marszałkowskiej i Jana Pawła II to chyba jakaś kpina jest, albo syndrom liczenia tabliczek. Na JPII są dwie linie silne i dwie słabe - na Marszałkowskiej cztery słabe, w porywach do jednej silnej i dwóch słabych. W tych słabych sensowne jest zresztą tylko 4, 35 to wlokący się po całym mieście smród z absurdalną trasą.
Już mi chyba Michał Jankowski cierpienie na ten syndrom zdążył zarzucić. Nic z tych rzeczy. A teraz sprostujmy: na JP2 są dwie linie mocne i jedna słaba. I jeszcze czytam sobie tu posty, że w sumie 16 to zbędne... Więc tak nieśmiało napomknę, że gdyby faktycznie tak się stało, to w stosunku do roku 2002 np. ilość kursów/h spadłaby o 20% (na razie jest +/- on par w DP, lepiej w DS), za to przy braku wsparcia busów. I tak, to też znaczy, że nawet obecnie komunikacja na JPII jest gorsza, niż w 2000-2002r, bo wtedy było jeszcze 500, 510 (pełną gębą) i 148.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27769
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 25 wrz 2010, 22:42

drja pisze:I tak, to też znaczy, że nawet obecnie komunikacja na JPII jest gorsza, niż w 2000-2002r, bo wtedy było jeszcze 500, 510 (pełną gębą) i 148.
Moment, moment, liczba kursów nie jest jedynym wyznacznikiem jakości komunikacji. Wyznacza ona jedyne średni czas oczekiwania, nie dając żadnej informacji chociażby o jego odchyleniu standardowym (zarówno teoretycznym, jak i praktycznym).

Innymi słowy: co mi po 30 kursach na godzinę, jeśli wszystkie przyjadą w przeciągu pięciu minut.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
drja
Posty: 723
Rejestracja: 30 lip 2010, 11:57
Lokalizacja: z ciemnego zakamarka

Post autor: drja » 25 wrz 2010, 22:50

fik pisze:Innymi słowy: co mi po 30 kursach na godzinę, jeśli wszystkie przyjadą w przeciągu pięciu minut.
Jak ja uwielbiam takie teksty. Świat czarno-biały.
Dobra, chodzi ci o busy, prawda? Tak się składa że przez dobre 3 lata dzień w dzień jeździłem po JP2 w szczycie A. Właśnie w latach przed-rewolucyjnych (czytaj: wycinamy busy), czyli tak do 2006. I owszem, korki były, ale nigdy nie zdarzały się takie sytuacje, jak piszesz. Albo inaczej: zdarzały się równie często, co analogiczne sytuacje w tramach, związane z jakąś awarią. I był to dla mnie megakomfort, że mogłem wybrać bus, gdy nie widziałem wielkiego korka, albo tramwaj gdy korek był większy. Bo oba środki transportu były równie często. Dziś tego komfortu nie ma, jest zapchana parówka.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27769
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 25 wrz 2010, 22:58

drja pisze:Dobra, chodzi ci o busy, prawda?
Nie. Chodzi mi o to, że ze spadku ogólnej liczby kursów nie można wysnuwać wniosku o pogorszeniu komunikacji w danym ciągu. Mogę to napisać jeszcze na jakieś pięć sposobów.

BTW, łączna podaż z RONDA ONZ na północ, 16.00-16.59.
2005: 148 4 kursy, 500 6 kursów, 510 5 kursów, 16 6 kursów, 17 6 kursów, 19 6 kursów, 29 3 kursy, 33 6 kursów, łącznie 42 kursy.
2010: 160 8 kursów, 510 4 kursy, 16 6 kursów, 33 12 kursów, 17 12 kursów, łącznie 42 kursy.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

marko80
Posty: 2104
Rejestracja: 22 mar 2010, 10:10

Post autor: marko80 » 25 wrz 2010, 23:11

Można gadać zdrów, oni musza wypełniac polecenia bufetowej zeby kasowac busy i wszystkich wsadzac do parówek, tak wiec tu nie ma merytorycznych argumentów tylko tzw argumenty przewrotne zeby dopasowac je do teorii ze bus jest be a parówka cacy. I zaraz Dęboszczak i inni sie odezwą bo nie pisze sie na modłe obecnych władz warszawy i ZTM. :grin:

Awatar użytkownika
drja
Posty: 723
Rejestracja: 30 lip 2010, 11:57
Lokalizacja: z ciemnego zakamarka

Post autor: drja » 25 wrz 2010, 23:14

fik pisze: Chodzi mi o to, że ze spadku ogólnej liczby kursów nie można wysnuwać wniosku o pogorszeniu komunikacji w danym ciągu. Mogę to napisać jeszcze na jakieś pięć sposobów.
Tak, jeśli są to zmiany w dość niewielkim zakresie. Tutaj mówimy o pogorszeniu podaży w jednym środku transportu o jakieś 70% (średnio, nie będę liczył każdego kursu o każdej porze) i niemal niezmienności drugiego. No i tenże spadek musi być zrekompensowany czym innym (lepszy/dłuższy tabor, lepsza koordynacja kursów, wspólne przystanki bus+tram, whatever) a tu raczej nic z tych rzeczy. Twój argument nie ma w tym przypadku zastosowania.
fik pisze:BTW, łączna podaż z RONDA ONZ na północ, 16.00-16.59.
2005: 148 4 kursy, 500 6 kursów, 510 5 kursów, 16 6 kursów, 17 6 kursów, 19 6 kursów, 29 3 kursy, 33 6 kursów, łącznie 42 kursy.
2010: 160 8 kursów, 510 4 kursy, 16 6 kursów, 33 12 kursów, 17 12 kursów, łącznie 42 kursy.
Odlicz te 160, nie dojadę nim do Anielewicza czy Arkadii. Patrzmy na cały ciąg JP2 (ONZ-Babka) a nie fragment, bo ja też mogę wyciągnąć statystyki np. z Anielewicza i dopisać 170 i 307/406. A i 510 w (mikro)szczycie A miało więcej kursów. Tak ze 2x więcej.

marko80
Posty: 2104
Rejestracja: 22 mar 2010, 10:10

Post autor: marko80 » 25 wrz 2010, 23:21

W cywilizowanym świecie to by sie skasowało 510 i połączyło w jedną silną linie 508 Nowodwory - Dw. Centralny i tak jest prawie w kazdym innym polskim miescie gdzie autobusy nie przeszkadzają tramwajom i odwrotnie, tylko w warszawie polityka jest koszmarna pod tym wzgledem gdzie wszystkich upycha sie do tramwajów i metra i wycina wszystkie busy nie dając pasazerom zadnej linii i alternatywy. Mam nadzieje ze ta chora polityka sie kiedys skonczy, to ludzie decydują za przeproszeniem czy chca stac w korku w autobusie ktory ich bezposrednio dowiezie z punktu A do B czy wolą jechac z dziesiecioma przesiadkami bez korków tramwajem lub metrem ale to ludziom sie pozostawia wybór a tymczasem to ZTM decyduje za nich.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 25 wrz 2010, 23:28

marko80 pisze:W cywilizowanym świecie to by sie skasowało 510 i połączyło w jedną silną linie 508 Nowodwory - Dw. Centralny
Co rozumiesz poprzez "cywilizowany świat" :?:
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

marko80
Posty: 2104
Rejestracja: 22 mar 2010, 10:10

Post autor: marko80 » 25 wrz 2010, 23:30

Kleszczu pisze:
marko80 pisze:W cywilizowanym świecie to by sie skasowało 510 i połączyło w jedną silną linie 508 Nowodwory - Dw. Centralny
Co rozumiesz poprzez "cywilizowany świat" :?:
Autobusy i tramwaje powinny byc wzgledem siebie komplementarne tymczasem w warszawie uwaza sie tramwaj za substytut autobusu.

Georg
Posty: 6309
Rejestracja: 25 cze 2009, 19:14
Lokalizacja: WARSZAWA

Post autor: Georg » 25 wrz 2010, 23:30

Gdyby wychodzić z takiego założenia to linia 125 dalej jeździłaby Wolską co 7/8 minut w szczycie A i 10 w szczycie B i dublowała 26 od Ciepłowni Wola do Wiatraka. Tylko po co? Nie powiem - wolałem mieć choć jeden autobus pod domem jakby tramwaje się zepsuły, ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 25 wrz 2010, 23:35

marko80 pisze:
Kleszczu pisze: Co rozumiesz poprzez "cywilizowany świat" :?:
Autobusy i tramwaje powinny byc wzgledem siebie komplementarne tymczasem w warszawie uwaza sie tramwaj za substytut autobusu.
Tzn. uważasz, że w "cywilizowanym świecie" (czytaj jak mniemam w tzw. Europie Zachodniej) wzdłuż linii tramwajowej śmigają sobie co kilka chwil puste przegubowe autobusy :>
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Zablokowany