Przystosowanie metra dla niepełnosprawnych

Moderator: JacekM

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 30 wrz 2010, 19:30

MeWa pisze:no proszę Ciebie... Metro ma stosować działania dywersyjne wobec Ministerstwa? A jak potem się coś Ministerstwu odwidzi? Kto weźmie taką odpowiedzialność? Im głośniej o tej sprawie, tym Metro mniej może coś zrobić.
Tak, ma wziąć na siebie odpowiedzialność, bo tak podpowiada etyka. Taka zwyczajna, ludzka - tak samo ludzka jak ludzie, którzy podróżują metrem. Prawdopodobieństwo, że ktoś się do metra o te bąble przyczepi w sytuacji całej tej wrzawy medialnej jest bliskie zeru. Więc jeśli by się minister o to czepnął, to chyba tylko z jakiejś legalistyczno-masochistycznej potrzeby bycia przetarganym przez media.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24806
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 30 wrz 2010, 20:04

Minister prasą się przejmować będzie. Prokurator już raczej nie.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 30 wrz 2010, 20:06

to tylko wrażenie, że wrzawa medialna nie może zmieniać kierunku, nikt się nie będzie podkładać. Tym bardziej przy kosztach idących w miliony. Poza tym w sprawie rozporządzenia wypowiadać się może kilkanaście instytucji. Pośpiech to zły doradca.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

metron

Post autor: metron » 30 wrz 2010, 22:34

chester pisze:Zaraz, ślizgasz się na śliskiej płycie, a nie na bąblach, które wystają. W tym kontekście, to te bąble prędzej Cię zatrzymają, niż śliska płyta.
Do tej pory jeden człowiek odniósł obrażenia, bo bąbli nie było. Zasłanianie się więc wydumanymi "co by było, gdyby bąble" jest może i poprawne legalnie, ale etycznie to bagno i żenada.
pełnosprawnemu bąble nie powinny przeszkadzać, niewidomemu pomogą. O co kaman? Zaczyna to leciutko trącić Bareją.

Właśnie te betonowe bąble są bardziej niebezpieczne, bąble nie zatrzymały mnie tylko powodowały że ślizgałem się na nich
Tak samo jak na śliskiej płycie tylko że tu cała podeszwa buta miała kontakt z płytą
Zresztą po co ja to tłumaczę, poczekaj do następnych opadów deszczu, załóż sobie buty od garnituru i zobacz jak chodzi się po zmodernizowanych stacjach kolejowych wyposażonych a jakże w bąble
Odnośnie wypadku i rzekomego braku bąbli, to jak wiadomo osoba poszkodowana MYLNIE oceniła sytuację zakładając że pociąg stoi już w peronach
Było to tyle razy wałkowane że robienie z tego argumentu do montowania bąbli pozostawię bez komentarza

fraktal
Posty: 5510
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 paź 2010, 2:07

MeWa pisze:Poza tym w sprawie rozporządzenia wypowiadać się może kilkanaście instytucji. Pośpiech to zły doradca.
I dlatego może poczekamy jeszcze kolejne cztery, bo pośpiech to zły doradca. Ech, co za kraj.... Abstrahując już od faktycznych przyczyn wypadku, jest jeszcze coś takiego jak subiektywne poczucie bezpieczeństwa, które pod wpływem relacji poszkodowanego i przekazów medialnych sprawia, że niewidomi postrzegają metro jako niebezpieczne przez brak tych bąbli. Przez to dochodzi niepewność, strach itp, które uniemożliwiają osobom niewidomym swobodne korzystanie z metra. A przecież nie o to chodzi - w stolicy państwa będącego w UE osoby z różnego rodzaju niepełnosprawnością powinny poruszać się swobodnie.
metron pisze:Właśnie te betonowe bąble są bardziej niebezpieczne,
To dziwne, bo betonowe bąble na ogół nie są śliskie, śliskie są te wykonane z blachy lub jakiegoś tam tworzywa. Przykład: bąble na Krakowskim Przedmieściu są śliskie podczas deszczu, podjazdy przy siedzibie ZTMu przy Senatorskiej są śliskie podczas deszczu, natomiast bąble na przystankach tramwajowych (a one są chyba z betonu) nie są raczej śliskie.
metron pisze:Odnośnie wypadku i rzekomego braku bąbli, to jak wiadomo osoba poszkodowana MYLNIE oceniła sytuację zakładając że pociąg stoi już w peronach
Było to tyle razy wałkowane że robienie z tego argumentu do montowania bąbli pozostawię bez komentarza
Akurat tego na pewno nie wiadomo, to wie na pewno tylko sam poszkodowany, obraz z monitoringu, który miałem okazję zobaczyć w Faktach TVN z rok temu (tak jak każdy, kto je oglądał) pokazuje, że bąble mogłyby mieć w tej sytuacji znaczenie. Przypomnę krótko: student idzie wzdłuż torowiska przy samym końcu peronu i w pewnym momencie skręca lekko, wpadając na torowisko. Ja się w ogóle dziwię do dziś dnia, dlaczego inni pasażerowie na stacji nie zareagowali.

A stacja Centrum jest pechowa, bo i piszącemu te słowa coś się na niej niedawno przytrafiło, na szczęście lepiej się skończyło niż mogło (zakładając najgorszy rozwój wypadków). :razz:

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 01 paź 2010, 13:08

fraktal pisze:I dlatego może poczekamy jeszcze kolejne cztery, bo pośpiech to zły doradca. Ech, co za kraj....
jest na etapie końcowym uzgodnień międzyresortowych.
fraktal pisze:jest jeszcze coś takiego jak subiektywne poczucie bezpieczeństwa
trudno dyskutować tutaj z subiektywnymi odczuciami, ale wg badań ZTM-u nie jest to pogląd rozpowszechniony wśród niepełnosprawnych.
fraktal pisze:Akurat tego na pewno nie wiadomo, to wie na pewno tylko sam poszkodowany, obraz z monitoringu
Prokuratura orzekła, że nie doszło do zaniedbań ze strony MW, a do wypadku przyczyniła się także nieostrożność poszkodowanego. Laską można wyczuć koniec peronu, jeśli ją się stosuje. Wieloktornie było też mówione, że poszkodowany chciał wsiadać do pociągu, którego nie było.
A tak na marginesie, to sam materiał w TVN-ie został puszczony bez zgody i przyzwolenia niewidomego.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

fraktal
Posty: 5510
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 paź 2010, 13:20

MeWa pisze:Prokuratura orzekła, że nie doszło do zaniedbań ze strony MW, a do wypadku przyczyniła się także nieostrożność poszkodowanego
No bo nie było, skoro prawo nie obligowało dotąd przewoźników kolejowych do montażu guzków. Prokuratura bada działania pod kątem zgodności z prawem, nie podważa tego prawa. Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na słówko: także Ja też uważam, że za zdarzenie nie odpowiada tylko jedna strona.
MeWa pisze: Wieloktornie było też mówione, że poszkodowany chciał wsiadać do pociągu, którego nie było.
Były mówione różne wersje - sam poszkodowany je także zmieniał. Dlatego ja tylko biorę pod uwagę niezbite dowody, a takim jest materiał z monitoringu, z którego wynika, że oboje byli za blisko torowiska.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 01 paź 2010, 13:26

fraktal pisze:atomiast chciałbym zwrócić uwagę na słówko: także Ja też uważam, że za zdarzenie nie odpowiada tylko jedna strona.
także to mój nieznaczący dodatek, nie było tam winy osób trzecich - całe orzeczenie dostępne jest chociażby na stronach Metra.
fraktal pisze:Były mówione różne wersje - sam poszkodowany je także zmieniał.
zmieniał, bo tak było mu wygodnie - lepiej zrzucić winę z siebie.
fraktal pisze:Dlatego ja tylko biorę pod uwagę niezbite dowody, a takim jest materiał z monitoringu, z którego wynika, że oboje byli za blisko torowiska.
monitoring to jeden z dowodów, który dodatkowo dokładniej był oglądany niż jednokrotna emisja w Faktach. Nie zachowali należytej ostrożności. Widziałeś, żeby stosowali laskę?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

fraktal
Posty: 5510
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 paź 2010, 13:32

MeWa pisze:zmieniał, bo tak było mu wygodnie - lepiej zrzucić winę z siebie.
Na pewno tuż po wypadku był w szoku, nie wiadomo nawet, czy dokładnie pamięta okoliczności wypadku.
MeWa pisze:monitoring to jeden z dowodów, który dodatkowo dokładniej był oglądany niż jednokrotna emisja w Faktach. Nie zachowali należytej ostrożności. Widziałeś, żeby stosowali laskę?
To może i prawda, ale guzki mógłby wyczuć nogą. Na pewno nieraz się zdarza, że ktoś przez nieostrożność spada ze schodów. Czy to znaczy, że nie należy montować wind?

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 01 paź 2010, 13:40

fraktal pisze:To może i prawda, ale guzki mógłby wyczuć nogą.
co nie oznacza, że przy próbie wsiadania do pociągu powstrzymałyby go przed próbą wejścia.
fraktal pisze:Na pewno nieraz się zdarza, że ktoś przez nieostrożność spada ze schodów. Czy to znaczy, że nie należy montować wind
przykład irrelewantny. Nikt nie montuje wind dlatego, że ktoś spada ze schodów. Tak w ogóle na marginesie to wydaje mi się, że najczęściej jednak ze schodó spadają osoby całkiem sprawne.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 07 paź 2010, 22:43

Dobrze, że pani Munio zainteresowała się sprawą (i wydała 500 zł). Szkoda tylko, że dopiero teraz, a nie w ciągu ostatnich lat bycia radnym.
Tu nie chodzi o naklejenie byle jakich mat, które po dwóch użytkowania zaczną się ścierać (jak te żółte paski na Centralnym, które kolej tak chwaliła) i odklejać (mają w ogóle atesty?), stanowiąc zagrożenie dla pasażerów, tylko o rozwiązanie systemowe, i to dobre. Przy wydawaniu milionów warto to mieć na uwadze.
Szkoda też, że pani Munio zlekceważyła zasady bezpieczeństwa - maty tak blisko krawędzi peronu, bezpośrednio w pasie bezpieczeństwa, stanowią zagrożenie. Powinny być kilkadziesiąt centymetrów dalej. Zagrożenie też stanowi naklejanie czegokolwiek na krawędzi tuż przed wjazdem pociągu (i mimo trzykrotnego komunikatu o odsunięcie się od krawędzi peronu).

Złe oznaczenia zamontowane w złym miejscu są szkodliwe.

Obrazek
Kandydatka na prezydenta robi happening w metrze
PAP, msz
2010-10-06, ostatnia aktualizacja 2010-10-06 20:20

Obrazek
Fot. Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
Kandydatka na prezydenta Warszawy Katarzyna Munio przykleja taśmę z zabezpieczeniami na peronie stacji metra Centrum

Kandydatka na prezydenta stolicy Katarzyna Munio zorganizowała w środę happening w sprawie bezpieczeństwa niewidomych na stacjach metra. W obecności dziennikarzy nakleiła kawałek ostrzegawczej taśmy z wypukłościami wyczuwalnymi przez laski niewidomych i za brak takich oznaczeń skrytykowała Ratusz.

- Zamówiłam taśmę, żeby państwu pokazać, jakiego problemu w Warszawie nie są w stanie rozwiązać urzędnicy i przede wszystkim pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz - powiedziała dziennikarzom Munio podczas konferencji prasowej przed stacją metra Centrum.

Munio skrytykowała bierność władz Warszawy w sprawie zwiększenia bezpieczeństwa niewidomych po głośnym w mediach wypadku sprzed dwóch lat. Pod wjeżdżający pociąg wpadł wtedy niewidomy 23-letni student, któremu skład zmiażdżył obie nogi. Wówczas Ratusz zapowiadał, że przeznaczy na cele bezpieczeństwa około 20 mln zł. M.in. posadzka przy krawędziach peronów miała zostać wymieniona na płytki z wypukłościami.

- Minęły dwa lata i nic się w tej kwestii nie zmieniło - powiedziała podczas konferencji Munio. - Chciałam pokazać pani prezydent, że to, co powinna była już zrobić, jest po prostu banalnie proste - dodała.

P.o. rzecznika prasowego stołecznego Ratusza Tomasz Andryszczyk odpiera zarzuty. - Potrzeba jest zmiana rozporządzenia ministra infrastruktury - zaznaczył. - Szkoda, że dopiero w kampanii wyborczej pani Munio tą kwestią się zajęła. Bo do tej pory nie składała w tej sprawie interpelacji - dodał.

Rzecznik prasowy warszawskiego metra Krzysztof Malawko przyznał, że Metro Warszawskie bez decyzji z MI nie może nic zrobić. - Nie możemy zamontować niczego na peronach, jeżeli nie będzie to ujęte w stosownym rozporządzeniu - powiedział.

Malawko poinformował, że niebawem odbędzie się posiedzenie międzyresortowego zespołu, który ma uzgodnić ostateczną treść rozporządzenia. Zapewnił, że jak tylko to nastąpi, będzie można rozpocząć odpowiednie prace.

Projekt rozporządzenia został przygotowany przez Metro Warszawskie i przekazany ministrowi infrastruktury 24 lipca 2009 roku.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... etrze.html
Jak zrobić zabezpieczenia w metrze. "Wystarczy mieć jaja"
Dominika Olszewska, Wojciech Karpieszuk
2010-10-07, ostatnia aktualizacja 2010-10-06 23:00

Ministerstwo Infrastruktury: Metro Warszawskie nie musi zwlekać z montażem guzków pomocnych dla niewidomych. Metro: od dwóch lat czekamy na rozporządzenie z ministerstwa. Temat wkracza do kampanii wyborczej.

Katarzyna Munio, radna Stronnictwa Demokratycznego i kandydatka na prezydenta stolicy Wspólnoty Samorządowej, zaprosiła wczoraj dziennikarzy na stację Metro Centrum.

- Przez ponad dwa lata nieudolne władze miasta i warszawskie metro nie rozwiązało kluczowego problemu osób niewidomych. Na stacjach wciąż nie ma pasów z guzkami. A ja chcę pokazać, jak łatwo rozwiązać tę palącą sprawę - ogłosiła.

Podeszła do krawędzi peronu. W mgnieniu oka przylepiła prawie dwa metry gumowej taśmy z guzkami.

Z megafonów rozległ się głos: - Proszę odsunąć się od krawędzi peronu!

Munio poprawiała taśmę.

Chwilę później na peronie było kilku strażników ochrony metra i policjanci.

- Nie może pani, ot tak, przyklejać tu jakichś taśm. To zagrożenie dla życia. Nie ma pani pozwolenia. To nie jest ozdoba stacji, więc proszę ją usunąć - zażądała pracownica stacji.

Munio nie miała zamiaru odklejać taśmy. Przypomniała wypadek, który zdarzył się na tej stacji. Przez brak pasa z wypustkami Filip Zagończyk, niewidomy student UW, nie wyczuł laską krawędzi peronu i wpadł pod wjeżdżający na stację pociąg. Cudem przeżył, ale stracił nogę. Jego rehabilitacja wciąż trwa.

Mimo że minęły dwa lata, pasów z guzkami wciąż nie ma. Metro twierdzi, że nie może ich zainstalować, bo obowiązują je przepisy kolejowe mówiące, że peron ma być gładki.

Już drugi rok nowe przepisy opracowuje Ministerstwo Infrastruktury. Nie czekają na nie koleje, które na swoich stacjach montują pasy z guzkami. Pojawiły się m.in. na kolejowych peronach Dworca Gdańskiego.

Metr taśmy, którą na peronie przykleiła Munio, kosztuje 200 zł. Oklejenie jednej stacji to koszt ok. 60 tys. zł.

- To nie jest dobre rozwiązanie. Każdego dnia ze stacji centrum korzysta ok. 70 tys. osób. Takie taśmy mogą się więc podwinąć. Stwarzałyby ogromne zagrożenie dla pasażerów. Dopóki nie ma rozporządzenia, mamy związane ręce. Nie możemy zbudować trwałych pasów ostrzegawczych - upiera się Krzysztof Malawko, rzecznik Metra.

Jednak przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury coraz dosadniej dają do zrozumienia, że Metro Warszawskie wcale nie musi czekać z modernizacją stacji na ich rozporządzenie. - Metro, dostosowując stacje do potrzeb osób niepełnosprawnych, może skorzystać z istniejących przepisów prawa budowlanego. Informowaliśmy o tym Metro Warszawskie - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.

Dlaczego zatem Metro nie montuje zabezpieczeń? Nie wiadomo. Krzysztof Malawko wcześniej wielokrotnie podkreślał, że dostali z ministerstwa zakaz montażu guzków do czasu wydania rozporządzenia. Na dowód przekazywał dziennikarzom pismo Juliusza Engelhardta, podsekretarza stanu w ministerstwie. Ale z pisma nic takiego nie wynika.

Niewidomi nie kryją oburzenia.

- Powiem krótko i brutalnie: wystarczy mieć "jaja", by ten problem rozwiązać. Pani prezydent i Metro mogliby podjąć odważną decyzję zbudowania pasów ostrzegawczych bez nowego prawa. Jestem pewna, że nikt nie powiedziałby im złego słowa - uważa Małgorzata Pacholec, dyrektorka Polskiego Związku Niewidomych.

- Dobrze, że ten temat pojawia się w kampanii wyborczej. Widać politycy dostrzegli wagę tego problemu. Ale mam dosyć słuchania o tym, że pasy ostrzegawcze są potrzebne. One już dawno powinny być - podsumowuje Filip Zagończyk.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... _miec.html
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 07 paź 2010, 23:01

A na paski 'strefa biletowa' macie ustawę i rozporządzenie?

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 07 paź 2010, 23:10

Zdaje się, że i tak się juz wytarły (zanikły), jako że nie służą swojej roli.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
JotPeCet
Posty: 2493
Rejestracja: 19 kwie 2006, 14:07
Lokalizacja: WPT Ochota

Post autor: JotPeCet » 08 paź 2010, 3:53

Czy ona widziała kiedyś projekt Rozporządzenia albo chociażby przystanek tramwajowy czy autobusowy? Za blisko krawędzi nakleiła!
Polityka złym doradcą w pracy!

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 08 paź 2010, 12:21

Przecież tu nie chodzi o to, co nakleiła, ani jak nakleiła - akurat przy okazji sensownej sprawy tych cholernych bąbli (co to rzekomo sa niebezpieczne - BP NMSP), robi się kiepskie zbijanie kapitału politycznego.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

ODPOWIEDZ