Komunikacja miejska na Dolnym Mokotowie
Moderator: Wiliam
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Ja się pytam poważnie. Byłeś przy Politechnice, widziałeś, ile tam jest ludzi? Jak ich chcesz zabrać jednym autobusem co kwadrans?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Więc powinien byc autobus co 5 minut, czy co 3 minuty jeśli co 5 minut nie starczy. Nie powinno się jeździc samochodem, dajmy jeździc autobusem, metro i tak juz swój pakunek wiezie z Ursynowa.Bastian pisze:Ja się pytam poważnie. Byłeś przy Politechnice, widziałeś, ile tam jest ludzi? Jak ich chcesz zabrać jednym autobusem co kwadrans?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Nie rozumiem, przecież o tym pakunku właśnie mowa (a przynajmniej tej jego części, która z metra tam wysiada i chce dalej jechać autobusem na Dolny Mokotów (lub np. Grochów).
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Bywam, widuję. Tyle że sam doskonale wiesz (mam przynajmniej nadzieję), że nie będzie tak samo jak się coś wytnie. Tak jak z koleją - rozwalasz linie boczne i nagle na magistralach robi się pusto. Mogę się założyć, że skończy się na 501 co 10 w szczycie i 15/20 poza po 1,5 roku od wycinki 501 i 519 z patelni.Bastian pisze:Ja się pytam poważnie. Byłeś przy Politechnice, widziałeś, ile tam jest ludzi? Jak ich chcesz zabrać jednym autobusem co kwadrans?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Przykro mi, ale chyba nadajemy na różnych falach. Na Politechnice stoi tłum i chce jechać na Dolny Mokotów. Dlaczego uważasz, że a) autobus startujący stąd właśnie jest dla nich gorszy, niż jadący z centrum (ja uważam wręcz przeciwnie) b) wycinka autobusów jadących z centrum miałaby spowodować obcinanie oferty dla jadących z Politechniki na Dolny Mokotów (to samo zresztą z Grochowem)? 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Po pierwsze, nie dasz rady udowodnić, że każdy pociąg metra przewozi 100 pasażerów na przesiadkę na Polibudzie w ciąg Sobieskiego. Sam czasem korzystam z tej przesiadki i szczerze powiedziawszy, w większości wypadków z 30 osobami miałbym problem. A tyle pewnie (100) pasażerów by trzeba, żeby ZTM uznał, że potrzebna jest tam linia co 5 minut (niezabieralny autobus, standard w Warszawie). Skutek? Rozrzedzenie podaży, szukanie alternatywnych tras ("bo ten autobus to gdzieś tam nie wiadomo gdzie i co ile jeździ"), spadek chętnych na przesiadkę i w konsekwencji dalsze wesołe ograniczanie istotności ciągu. Niestety, ale nikt mi nie udowodni że 501/519 przyjeżdża na Politechnikę puste. W dni powszednie komplet siedzących + zależnie od pory dnia część stojących zajęta.Bastian pisze:Przykro mi, ale chyba nadajemy na różnych falach. Na Politechnice stoi tłum i chce jechać na Dolny Mokotów. Dlaczego uważasz, że a) autobus startujący stąd właśnie jest dla nich gorszy, niż jadący z centrum (ja uważam wręcz przeciwnie) b) wycinka autobusów jadących z centrum miałaby spowodować obcinanie oferty dla jadących z Politechniki na Dolny Mokotów (to samo zresztą z Grochowem)?
Poza tym, prawdopodobnie dojdzie do podziału potoków. Mając do wyboru metro+501 co 10+przesiadkę dalej do Wilanowa sądzę że mimo że na około i gorzej, pewnie próbowałbym jakoś dostać się na Trakt lub w ostateczności metro+217 na Dw. Południowym. O ile musiałbym zamiast samochodu. Co jest zresztą dowodem że po trupach da się do celu.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Nawet nie zamierzam, bo mnie to guzik interesuje. Równie dobrze mogą wysiadać z 14 z Ochoty, z 411 z Gocławia albo z 523 lub 382 z Zachodniego, istotne, że chętni na wsiadanie przy Politechnice do autobusów są, nie odgrywa zaś najmniejszej roli, czy przyjechali metrem, tramwajem, czy hulajnogą.Zebra pisze:Po pierwsze, nie dasz rady udowodnić, że każdy pociąg metra przewozi 100 pasażerów na przesiadkę na Polibudzie w ciąg Sobieskiego.
Ty piszesz o jakiejś mitycznej przyszłości, w dodatku nie wiem, skąd czerpiesz te swoje wizje. Co i po co ZTM ma uznawać, skoro zarówno ci pasażerowie, jak i te autobusy tam są?!!Zebra pisze:A tyle pewnie (100) pasażerów by trzeba, żeby ZTM uznał, że potrzebna jest tam linia co 5 minut (niezabieralny autobus, standard w Warszawie).
EDIT: Między 7 a 8 z Politechniki w kierunku Dolnego Mokotowa odjeżdżają łącznie 23 autobusy (linie 119, 131, 422, 501, 519). Skąd ci się uroiła ich redukcja o połowę?!
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Zarówno drugie jak i w konsekwencji pierwsze może się ulotnić. Dzięki ZTM. Wszak sam piszesz że połączenie Stegien z Patelnią jest niepotrzebne. Ja ci piszę, że silnej linii na samym metrze nie stworzysz (a o 523, 382 czy innych to już nie bredź, bo każdy z TŁ woli przesiąść się na Pl. Na Rozdrożu). A guzik to cię może to interesować owszem, ale jako osobę prywatną a nie współodpowiedzialnego za układ połączeń.Bastian pisze:Nawet nie zamierzam, bo mnie to guzik interesuje. Równie dobrze mogą wysiadać z 14 z Ochoty, z 411 z Gocławia albo z 523 lub 382 z Zachodniego, istotne, że chętni na wsiadanie przy Politechnice do autobusów są, nie odgrywa zaś najmniejszej roli, czy przyjechali metrem, tramwajem, czy hulajnogą.
Ty piszesz o jakiejś mitycznej przyszłości, w dodatku nie wiem, skąd czerpiesz te swoje wizje. Co i po co ZTM ma uznawać, skoro zarówno ci pasażerowie, jak i te autobusy tam są?!!Zebra pisze:A tyle pewnie (100) pasażerów by trzeba, żeby ZTM uznał, że potrzebna jest tam linia co 5 minut (niezabieralny autobus, standard w Warszawie).
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Gdzie niby tak piszę?Zebra pisze:Wszak sam piszesz że połączenie Stegien z Patelnią jest niepotrzebne.
No to mi wreszcie odpowiedz na jedno podstawowe pytanie: skąd się biorą wsiadający przy Politechnice? Czy twierdzisz może, że ich tam nie ma?Zebra pisze:Ja ci piszę, że silnej linii na samym metrze nie stworzysz (a o 523, 382 czy innych to już nie bredź, bo każdy z TŁ woli przesiąść się na Pl. Na Rozdrożu).
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Oczywiście, że ma. Przeczytaj mojego poprzedniego posta. Ma o tyle, że być może np. wyciągnięcie 501f do patelni poskutkowałoby tym, że z tych tramwajów czy czegokolwiek więcej pasażerów byłoby pod Cepelią, a mniej pod Polibudą. Suma pasażerów tak czy owak wyszłaby na +/- zero.Bastian pisze:Nawet nie zamierzam, bo mnie to guzik interesuje. Równie dobrze mogą wysiadać z 14 z Ochoty, z 411 z Gocławia albo z 523 lub 382 z Zachodniego, istotne, że chętni na wsiadanie przy Politechnice do autobusów są, nie odgrywa zaś najmniejszej roli, czy przyjechali metrem, tramwajem, czy hulajnogą.Zebra pisze:Po pierwsze, nie dasz rady udowodnić, że każdy pociąg metra przewozi 100 pasażerów na przesiadkę na Polibudzie w ciąg Sobieskiego.
Sądząc po zapełnieniu na liniach na TŁ, to różnica jest zbyt duża, by można było ją tak wytłumaczyć.drja pisze:Ma o tyle, że być może np. wyciągnięcie 501f do patelni poskutkowałoby tym, że z tych tramwajów czy czegokolwiek więcej pasażerów byłoby pod Cepelią, a mniej pod Polibudą.
Skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać za kilometry wzdłuż Marszałkowskiej?drja pisze:Suma pasażerów tak czy owak wyszłaby na +/- zero.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Czekaj, bo się zgubiłem - o jakiej różnicy dokładnie teraz mówisz?pawcio pisze:Sądząc po zapełnieniu na liniach na TŁ, to różnica jest zbyt duża, by można było ją tak wytłumaczyć.drja pisze:Ma o tyle, że być może np. wyciągnięcie 501f do patelni poskutkowałoby tym, że z tych tramwajów czy czegokolwiek więcej pasażerów byłoby pod Cepelią, a mniej pod Polibudą.
pawcio pisze:Skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać za kilometry wzdłuż Marszałkowskiej?drja pisze:Suma pasażerów tak czy owak wyszłaby na +/- zero.
Po to, by zapewnić ludziom sensowniejszy dojazd do jednego z najważniejszych ciągów w mieście, jakim są Aleje, bez skazywania ich na cholerną uciążliwość, jaką jest przesiadka w metro na jedną stację. Minimalnym kosztem (czy "przepłaceniem", jak to niesłusznie parafrazowałeś), bo aż tyle brygad by się w to nie utopiło, litości. Sporym zyskiem społecznym (przecież koszty czasu i takie tam pierdoły też się w ogólnym rozrachunku miejskim liczą, co analiza ekonomiczna tramu na Tarchomin pokazuje niezbicie!). A także ogólnie lepszym i bardziej przyjaznym układem KM (realnie jak i marketingowo).