Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 03 lis 2010, 20:00

ze dokument stwierdzajacy ulge byl

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36144
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 03 lis 2010, 20:36

No właśnie, bo już mi się zaczynało wydawać odwrotnie, a wtedy w swój kwitek mógłbyś się co najwyżej wysmarkać (albo i lepiej :P). A więc twoim zdaniem osoba decydująca ma w ręku kwitek z dopiskiem?

To ja już nic nie rozumiem :niewiem:
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 03 lis 2010, 21:36

Skoro rhemek ma kopię blankietu, to oryginał musi mieć stosowny dopisek i on jest podstawą pisaniny KMów. To jest jakoś numerowane, żeby stwierdzić prawdziwość oryginału?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 03 lis 2010, 22:04

I dlatego ja tez juz niczego nie rozumiem. Oni ida w zaparte , wychodza z zalozenia, ze o 12 zl nie pojde do sadu...
I jeszcze jedna sprawa: 2-3 dni po tym zdarzeniu jak dzwonilem do dzialu windykacji KM to wszyscy znali sprawe, i od razu przyznawali mi racje, wrecz przepraszali. Dzis jak zadzwonilem to... nikt nie chcial ze mna rozmawiac, wyraznie umywali rece.
Dziwne.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 03 lis 2010, 22:27

Może poproś o ksero ich egzemplarza tego blankietu, może coś pomylili? Tam jest jakiś numer seryjny?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
elijah
Posty: 440
Rejestracja: 22 mar 2009, 23:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: elijah » 03 lis 2010, 22:27

Wkurzasz ich, proste :)
Z tego co pamiętam odnośnie pracy biura kanarów w ZTMie, wszystkie odwołania były sprawdzane bardzo rzeczowo, ale wyjątkowo upierdliwe sprawy powodowały wyraźną niechęć pracowników... Zresztą, chyba tyle ich mieli, że w pewnym momencie zaczęli bardziej ufać kontrolerom i przestali się certolić z takimi beznadziejnymi przypadkami... nie wiem jak w KM
--
Oko za oko, kwit za dowód.

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 04 lis 2010, 21:19

ZTM ufać kanarom, co Ty mówisz... :-s

;-)

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 05 lis 2010, 23:22

Ok chyba poczekam do 6-tego dnia i zaplace. Nie chce mi sie kopac z koniem.
Ale i tak sie zemscilem: kilka gazet i innych mediow zywo sie zainteresowalo sprawa :D koresponduje z nimi :D
ZEMSTA JEST SLODKA!!!

Awatar użytkownika
elijah
Posty: 440
Rejestracja: 22 mar 2009, 23:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: elijah » 05 lis 2010, 23:34

Zemsta może i słodka, a radość z niej żałosna.

Dzisiaj przeżyłem nalot kanarostwa na Ratuszu - najpierw Boguś, Grażynka i jeszcze jakiś koleś, potem jeden łysy w płaszczu i jeden z chłopów, który kiedyś był Scorpionem. Potem 3 większych panów o twarzach mi już nie znanych.

Mniemam, że nikt się nie przywitał, znaczy - nie poznali (trochę zakamuflowany na cwaniaczka byłem, a co).
Ale nikt też mnie nie przepikał, chociaż stałem obok, goniłem ich wręcz, siedziałem na ławkach ze 30 minut :) Perfidnie obserwowałem pracę - bez zarzutu.

Syndrom ucieczki kanara naprawdę istnieje :) Wystarczy bardzo, ale to bardzo chcieć, żeby cię sprawdzili. Gwarantowane to, że jeśli nie staniesz im w odległości 30 cm od twarzy - nie sprawdzają!
Niektórzy pasażerowie mówili mi przy podwójnych spotkaniach w busach/metrze, że też tak miałem, heh...


...wspomnienia...

Miłej roboty!
--
Oko za oko, kwit za dowód.

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 05 lis 2010, 23:56

Co do radosci z zemsty masz racje, ale musialem jakos to odragowac. Sami sie o to prosili.

Co do Twojej historii:
Wiesz, trzeba miec silne nerwy. Tak samo nigdy nie przezylem kontroli policji majac odrobine trawki przy sobie: idziesz obok nich usmiechniety i pewny siebie, i to wystarcza.

Awatar użytkownika
kulikowski
Posty: 861
Rejestracja: 29 sie 2007, 9:39
Lokalizacja: Rakowiec

Post autor: kulikowski » 06 lis 2010, 1:18

nie ma to jak nagrać audio/wideo kontrolę ...
7 9 15 128 136 154 172 175 188 208 504 S-2 S-3 RL R8 N32 N38 N88

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 06 lis 2010, 7:38

rhemek pisze:majac odrobine trawki przy sobie
To dlatego wypisujesz takie farmazony... :D

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 06 lis 2010, 8:11

Ale ty masz poczucie humoru , o że ja pierdole ha ha hi hi he he
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 06 lis 2010, 15:16

JKTpl pisze:
rhemek pisze:majac odrobine trawki przy sobie
To dlatego wypisujesz takie farmazony... :D
Ja? (-X , uwierz, w realnym świecie ludzi, którzy sikają na widok zardzewiałego 20 letniego Ikarusa i uważają ,że jest najlepszym autobusem jeżdżącym w warszawskiej komunikacji uznali by za... :D :D :D :D :D :D

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 07 lis 2010, 20:05

rhemek pisze:Tak samo nigdy nie przezylem kontroli policji majac odrobine trawki przy sobie: idziesz obok nich usmiechniety i pewny siebie, i to wystarcza.
W "moich czasach" palenia trawki, to za posiadanie nic nie było. Coś późno Pan paliłeś :)
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Zablokowany