Tabor Kolei Mazowieckich
Moderator: JacekM
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No ale CO w nich się może zepsuć? Chiński transformator? Nawet nie, bo przecież napięcie pokładowe jest stałoprądowe, więc LEDa podpiąć można... te źródła światła mają po kilkanaście tysięcy godzin przeciętnego czasu do awarii, jak nikt kabli nie ukradnie, to powinny świecić do kasacji...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Układ siedzeń jest inny czy tylko mi się wydaje? Chodzi oczywiście o tego AKM-a dla PR-ów
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Też mi się tak wydawało.Zobacz sobie na 3:58 filmu - masz tam ujęcie ekranu projektanta foteli. Wychodzi na to, że w członach skrajnych część jest ustawiona autobusowo.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Nie wiem. Po prostu nie wytrzymują trakcyjnych warunków najwyraźniej te "lampki".Glonojad pisze:No ale CO w nich się może zepsuć? Chiński transformator?
Pamiętaj, że stałoprądowe zasilanie też może się wahać, choćby nie wiem jak dobra przetwornica siedziała....
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Ale z wahaniami diody przecież sobie radzą swobodnie, po prostu świecą słabiej lub mocniej (dopóki się nie poda takiego napięcia by się stopiły oczywiście).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Tam nie ma samych diód z opornikami raczej. A co leci, to trzeba producenta pytać. W każdym razie leci i już często nie podświetla wejść, albo tylko część diód podświetla, albo czasem jakieś pojedyczne.
Mnie to nie dziwi wcale. To jest trakcja właśnie. Coś, co działa w domu niekoniecznie będzie działać w trakcji.
Mnie to nie dziwi wcale. To jest trakcja właśnie. Coś, co działa w domu niekoniecznie będzie działać w trakcji.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Dobrze, ja o tym mogę nie wiedzieć, ale producent taboru to jednak powinien.
Chociaż naprawdę akurat dioda to jest na tyle proste urządzenie, że wydawało mi się że schrzanić trudno... dlatego pytam - co w tym układzie można spartolić i to tak koncertowo.
Chociaż naprawdę akurat dioda to jest na tyle proste urządzenie, że wydawało mi się że schrzanić trudno... dlatego pytam - co w tym układzie można spartolić i to tak koncertowo.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Zjedzie na szopę to i wstawią brakujące okno. Niby wcześniej gdzie mieli wstawić? W Dęblinie?
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
Wyglądają nieźle. Tylko mam nadzieje że nie tylko wygląd ale również komfort jazdy się zwiększy że nie będzie jak z naszymi SKM-kami gdzie kupili "nowe" składy newagu zbudowane na starych kiblach i podróż nie czym się nie różni od EN-57 i głośno, i wolno.
Nowymi gdy się jedzie to jak by się płynęło po torach. A w tych starych czuć każde łączenie szyny.
W woj. Łódzkim piszą że planują kopić nowe składy i testują jakiś PESY maja wyjechać w drugiej połowy 2013 roku.
A u nas? Chyba że to tak przed wyborami.
Nowymi gdy się jedzie to jak by się płynęło po torach. A w tych starych czuć każde łączenie szyny.
W woj. Łódzkim piszą że planują kopić nowe składy i testują jakiś PESY maja wyjechać w drugiej połowy 2013 roku.
A u nas? Chyba że to tak przed wyborami.
Gratulację cieszę się że ktoś dochodzi do tego samego wniosku co ja przy czym niestety te wszelkie buble to nasze polskie konstrukcjePePe pisze:Jedynie popieram jeśli robią to polskie zakłady na rodzimych częściach. W innym przypadku to marnowanie kasy![]()
A opisane LEDy to generalny problem wszystkich modern Mińska (EN71/AKM). Panie inzynierze Glonojad jak sie okazuje ledy można popsuć bo padają z powodu zlej konstrukcji samej lampki która nie posiada dławików i ledy padają jak muchy z powodu przepięć w obwodzie 24V na EZT. Tablice mają takie dławiki i baaardzo rzadko padają.
Znowu zauważyłem, że w Newagowskich modernach dla odmiany leci sygnał zamykania drzwi... A w którejś 71 widziałem zalane WC - czyli nieszczelny zbiornik wody albo jakaś łączka. Kiepska sprawa, jak ta woda doszłaby do ogrzewania.fidzio pisze:A opisane LEDy to generalny problem wszystkich modern Mińska (EN71/AKM)
No i na koniec dżdżownice z newagu (1173/1109) - kurdę, dwa lata jeżdżą jak nie więcej i dalej maszynistom zdarza się zablokować drzwi przy otwieraniu (ten sam problem - wolny licznik prędkości=za późne zejście blokady drzwi). Już nie będę pisał na którym pociągu ktoś przewiózł paru pasażerów dalej niż trzeba, bo kablować nie chcę. Zwracam uwagę.
Problem jest mi oczywiście znany, jeszcze gdy pracowałem na warsztacie próbowałem nieco przehakować tego PIAP-a, niestety jest dość oporny na modyfikacje także problem pozostał. Jedyny mój pomysł to było dodanie przekaźnika ktory cewka byłaby od sygnału załączenia blokady i zdejmowala zasilanie z przyciskow dajacych uprawnienia. Uniemożliwiło by to danie uprawnień przed zdjęciem blokady - oczywiście jest to zmiana konstrukcyjna więc niemożna i niedasięprzewoz pisze:No i na koniec dżdżownice z newagu (1173/1109) - kurdę, dwa lata jeżdżą jak nie więcej i dalej maszynistom zdarza się zablokować drzwi przy otwieraniu (ten sam problem - wolny licznik prędkości=za późne zejście blokady drzwi).