To sa tak zwane "ciche" likwidacje. I tak ludzie "pozapominali" o tych liniach więc wiesz...ashir pisze:Widzę, ale to nie znaczy, że jest zlikwidowana. W końcu naklejek 6 nie ma, a linia cały czas zawieszona. A wiszą na przystankach karteczki o likwidacji linii, bo nie zauważyłem.SławekM pisze:Jakbyś nie zauważył to od miesiąca 406 zniknęło ze wszystkich przystanków...
Warszawiacy przesiadajÄ siÄ z samochodĂłw do autobusĂłw?
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
-
Dęboszczak
- Posty: 1852
- Rejestracja: 25 gru 2005, 23:29
- Lokalizacja: Dolny Mokotów
bo brakuje autobusów takie wydłużenie spowoduje spadek częstotliwości albo utopienie 5-6 pojazdów w godz. szczytówmariow pisze:a czemu nie do PTK, skoro i tak mamy buspas w Alejach?Dęboszczak pisze:A nie lepiej zrobić 517 na trasie pl. Narutowicza - Ursus-Niedźwiadek co 5/10/10 taka trasa się broni i oferta lepsza bo zamiast dawać wozy na tak długą korkogenną brygadożerną trasę mamy elegancką dowozóweczkę.
a 406, cóż, kasacja.
- niedofizyk
- Posty: 142
- Rejestracja: 24 paź 2010, 19:07
- Lokalizacja: Warszawa Grochów
No i źle wymyśliłeś, bo mogłeś złapać 512 i 162 do Stadionu i wsiąść w pociąg. Wybrałeś najbardziej bezsensowny wariant, jeszcze gorszy od tego z metrem.ashir pisze:to myślę sobie tak wsiąde w najbliższe 160 i dojadę Centralnego, a tam mam jeszcze 127 i 158.
9. A poza tym czasem kręcą się tu jakieś autobusy...
No, nie wiem.niedofizyk pisze:No i źle wymyśliłeś, bo mogłeś złapać 512 i 162 do Stadionu i wsiąść w pociąg. Wybrałeś najbardziej bezsensowny wariant, jeszcze gorszy od tego z metrem.
1) 12:17 Myszkowska - Dw. Zachodni 12:49 (czas jazdy 32 minuty)
2) 12:23 Myszkowska - Dw. Centralny 12:47/12:50 - Dw. Zachodni 13:00 (czas jazdy 37 minut)
3) 12:29 Myszkowska - PKP Stadion 12:42/12:55 - Dw. Zachodni 13:07 (czas jazdy 38 minut)
Który wariant wychodzi najszybciej i jeszcze w dodatku bezpośrednio nie muszę mówić.
to analogicznie skracamy:Dęboszczak pisze:bo brakuje autobusów takie wydłużenie spowoduje spadek częstotliwości albo utopienie 5-6 pojazdów w godz. szczytów
- linie gocławskie (117, 507, E-5) do Ronda Waszyngtona
- linie z TŁ jadące potem Marszałkowską do metra Politechnika
czemu tam mają być topione brygady? jeżeli odp jest że Ursus ma kolej, to odsyłam do mojego postu gdzie opisuje jak to wygląda
PURA VIDA!
- niedofizyk
- Posty: 142
- Rejestracja: 24 paź 2010, 19:07
- Lokalizacja: Warszawa Grochów
Nie dam się tak łatwo nabrać
Przy połączeniu przez DWC dałeś nierealistyczny czas na przesiadkę (160 wjeżdża na pętlę i trzeba przebiec przez halę), za to ten przy Stadionie nawet nieco powyżej średniej. Czyli jednak pociąg jest całkiem dobry, nawet jeśli jedziesz w międzyszczycie i ucieknie 517. W szczycie chyba wiadomo, która wersja zyskuje.
BTW, widzę tu ogólniejszy problem: inne połączenia są opłacalne w szczycie, inne poza nim. Cały układ jest obecnie kształtowany pod szczyty i pod omijanie korków, a nie zawsze to jest optymalne. Rozwiązać to można chyba tylko przez likwidację "szczerb" międzyszczytowych, ale na to trzeba kasy. Pytanie, czy potrzeba jej więcej niż na utrzymywanie przelotowych czerwońców, które w szczycie są pożerane przez kolej i tramwaje...
Przy połączeniu przez DWC dałeś nierealistyczny czas na przesiadkę (160 wjeżdża na pętlę i trzeba przebiec przez halę), za to ten przy Stadionie nawet nieco powyżej średniej. Czyli jednak pociąg jest całkiem dobry, nawet jeśli jedziesz w międzyszczycie i ucieknie 517. W szczycie chyba wiadomo, która wersja zyskuje.
BTW, widzę tu ogólniejszy problem: inne połączenia są opłacalne w szczycie, inne poza nim. Cały układ jest obecnie kształtowany pod szczyty i pod omijanie korków, a nie zawsze to jest optymalne. Rozwiązać to można chyba tylko przez likwidację "szczerb" międzyszczytowych, ale na to trzeba kasy. Pytanie, czy potrzeba jej więcej niż na utrzymywanie przelotowych czerwońców, które w szczycie są pożerane przez kolej i tramwaje...
9. A poza tym czasem kręcą się tu jakieś autobusy...
to teraz załóżmy że Łopuszańska jest skończona, 517 na trasie Centrum-Ursus, gdzie mamy korki? Dla przyspieszenia puścmy go przez estakady od RZS do Łopuszańskiej i bez oberka na Narutowicza bo tam jest "super-linia ZTM 191" No właśnie gdzie tu będzie korek? 15 min max. W drodze powrotnej kierowca może sobie wybrac trase czy przez Kopińską, czy prosto w zależnośco od korków. Takie wytrasowanie jest najbardziej elastyczne i chyba na tym polega przyspieszenie komunikacji. Nawet w szczycie nie będzie wiele szybciej pociągiem...
ja napisze krótko przesiadają sie z samochodów do autobusów bo im pan Ruta wraz z pania HGW coraz to nowe buspasy funduja, nie dajac kierowcom nic w zamian. W warszawie tępi sie kierowców samochodów osobowych podajac za przykład zachodnie stolice co jest zwyczajnie chore, gdzie w zachodnich stolicach mamy rozbudowana siec metra i obowodnice, w warszawie nie mamy nic nawet wystarczajacej ilosci parkingów P&R, jednakze udajemy ze problemy nie ma kierowców dalej tepimy i dorzucamy kolejne buspasy starajac sie im wmówic ze komunikacja jest cacy a ich samochody sa be. Mam nadzieje ze tych ludzi ktos kiedys rozliczy.
Dlaczego co 30-40? Co ile jeździło 517 pierwotnie? Gdzie poszły wozy z pocięcia tego? Co konkretnie ja, jako mieszkaniec Targówka zyskałem? 212 - dowozówkę do Żaby? Litości.Glonojad pisze:Cała Twoja miłość do linii bezpośrednich pryśnie, jak się z jednej co 30-40' będziesz MUSIAŁ przesiąść do drugiej co 30-40'. Bo nie wierzę, że wówczas nie "weźmiesz samochodu".
Jaki rozwój? Otwarcie pół linii metra to rozwój?Glonojad pisze: Dalszy rozwój metra i SKM spowoduje R Z E Ź bezpośrednich linii autobusowych
Jaki jest sens porównywać układ komunikacyjny Warszawy do miast w których większość ruchu odbywa się koleją miejską i metrem? Jak mi dasz 15 linii metra, 10 linii S-Bahnu, z przesiadkami z tego samego peronu, to chętnie dowozówką do tego dojadę. A ty co mi proponujesz? Dowozówkę zapchanym autobusem do innego zapchanego autobusu?Glonojad pisze: - inaczej być nie może, bo nikogo na to nie stać. Popatrz sobie, jak wyglądają układu komunikacyjne dojrzałych miast. Zobacz, ile i jakich linii autobusowych jest w Wiedniu czy Monachium.
Polityka transportowa musi sobie w końcu uświadomić, że nie każdy jedzie do centrum oraz, że wielu ludzi ceni sobie komfort jazdy jednym środkiem transportu jak najdalej. Wtedy odpadają problemy z przesiadkami. A każda przesiadka to ryzyko, że kurs wypadł, że przyjedzie spóźniony, że nasz autobus się spóźnił itd. Wszystko to podnosi znacznie średni czas przejazdu i przegrywa z połączeniem bezpośrednim, nawet tym, które kręci. Potrzebujemy długich i silnych linii obwodowych, oraz linii typu 190, które owszem, odcinkami pełnią rolę dowozówki, ale poza tym łączą też odległe dzielnice. Skoro da się zrobić 190 co 5 minut, to dlaczego nie 517? Dowozówki, to można stosować w odległych dzielnicach typu Tarchomin, ale w normalnej zabudowie miejskiej idea takiego połączenia jest mi obca.
Przez jaką halę.niedofizyk pisze:Przy połączeniu przez DWC dałeś nierealistyczny czas na przesiadkę (160 wjeżdża na pętlę i trzeba przebiec przez halę), za to ten przy Stadionie nawet nieco powyżej średniej. Czyli jednak pociąg jest całkiem dobry, nawet jeśli jedziesz w międzyszczycie i ucieknie 517. W szczycie chyba wiadomo, która wersja zyskuje.
Ja wiem, że swój pogląd masz już ustalony. Ale po czym rozpoznajesz co jest brednią, a co nie? Skoro tak bardzo zapatrujesz się na zachod, to może zaczniemy wprowadzać przykład USA, jako najbardziej rozwiniętego kraju?Glonojad pisze:No cóż. Współczynnik udziału bredni w tym wątku przekracza jednak granice mojej wytrzymałości
Ale właśnie o to chodzi. Każda linia metra czy s-bahnu jest linią przelotową. Nie zauważyłeś tego? Nikt nie robi metra jako dowozówki. Jak będe miał 30 linii przelotowych pod postacią metra i S-Bahnu, to do nich możesz sobie budować sieć dowozówek i będzie OK. To co ty proponujesz to same dowozówki, bez sieci metra. Dowozówki do czego?Glonojad pisze: duście się dalej w swoim własnym sosiku, poklepujcie się po plecach i podtrzymujcie mesjanistyczną wiarę, że jako naród wybrany macie prawo i obowiązek ignorować przykłady z bardziej rozwiniętych miast zchodu.. I bez tekstów proszę, że "u nas nie ma fafnastu linii metra i s-bahnu" bo jak na dłoni widać, że to wcale nie o to chodzi.
Odpowiedz mi, bo czegoś nie rozumiem. Czy to ja pociąłem 517 i ja za tym argumentowałem? Osłabianie linii silnych to jednak domena ZTMu, nie moja.Glonojad pisze:Tylko jak jeden człowiek się przesiądzie do samochodu, bo mu skasowali bezpośrednie połączenie co czterdzieści minut, to nie będzie to problem. Od tego jest samochód, żeby nim jeździć w unikalnych relacjach! Gorzej, jak się przesiądzie jego dwustu sąsiadów, bo na magistralnej trasie zamiast jednej częstej linii jest 10 takich gówien co pół godziny, każda na kapkę innej trasie i w innej koordynacji.
Które dodatkowo pocieli.Delfino pisze:Co konkretnie ja, jako mieszkaniec Targówka zyskałem? 212 - dowozówkę do Żaby? Litości.
-
Dęboszczak
- Posty: 1852
- Rejestracja: 25 gru 2005, 23:29
- Lokalizacja: Dolny Mokotów
Nie było wtedy 162 co 5-6 min i 160 na WZashir pisze:Które dodatkowo pocieli.Delfino pisze:Co konkretnie ja, jako mieszkaniec Targówka zyskałem? 212 - dowozówkę do Żaby? Litości.Kiedyś do Rondo Żaby w szczycie było 199 co 20 minut, 212 co 10 minut, 406 co 10 minut (z mikroszczytem rano co 6-8 minut). Teraz 199 co 30 minut (w szczycie A co 20 minut), 212 co 10 minut. W miedzyczasie 212 kursowało co 7,5 minuty. Ale przyszły wakacje i częstotliwość wróciła jaka była na początku.
[ Dodano: |28 Lis 2010|, 2010 16:36 ]
Spodziewaj się więc kasacji linii-dziadów w najbliższym czasie.marko80 pisze:no dobra delfino i cała reszta narzekacie ale daliscie wygrac tej samej ekipie, która dalej bedzie wprowadzac taki model komunikacji, ja mam czyste sumienie bo nie przyłozyłem reki do sukcesu tych ludzi.