Tramwaj - przyszłość czy relikt?

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 01 gru 2010, 19:24

Stockholmare pisze:Pewnie bywa, nie wiem jak ta u nich z infrastrukturą. Ale nawet jeśli w Helsinkach też bywa taka pogoda i też im szyny pękają to w naszym przyszłym metrze ma być tak samo tylko dlatego, że tam tak jest?
A skąd wiesz, że pękają, skoro nie wiesz, jak u nich z infrastrukturą?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Mong
(ZEA_R-0)
Posty: 1803
Rejestracja: 29 lis 2010, 0:18
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Mong » 01 gru 2010, 19:27

Podejrzewam :> Oczywiście na pewno nie na taką skalę jak u nas ale to, że są "zachodem" (w sensie kulturowym) to nie znaczy, że ich zima jest mniej zimna, albo że ich szyny są niezniszczalne.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 01 gru 2010, 19:29

Ale dlaczego zakładasz, że na sieci metra musi być taka żenada jak na PKP? Zwłaszcza "zachodniej"? Jakie w ogóle masz podstawy by twierdzić, że metro na otwartym powietrzu będzie istotnie mniej niezawodne od tunelowego?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Slon
Posty: 10
Rejestracja: 11 lis 2009, 0:37

Post autor: Slon » 01 gru 2010, 19:40

Stockholmare pisze:Podejrzewam :> Oczywiście na pewno nie na taką skalę jak u nas ale to, że są "zachodem" (w sensie kulturowym) to nie znaczy, że ich zima jest mniej zimna, albo że ich szyny są niezniszczalne.
Ich zima jest bardziej zimna niż nasza ...

Poza tym odcinki naziemne metra występują też np w Moskwie czy Kijowie, gdzie i klimat jest zdecydowanie ostrzejszy, i w żadnym sensie zachodem nie są. A jakoś mi się nie chce wierzyć, że przy minus 15 pęka im szyna za szyną ...

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 01 gru 2010, 20:01

Jeśli chodzi o tramwaj w Warszawie to uwazam że dobrze swoją rolę spełnia w tej chwili np na Marszalkowskiej. Metro dowozi do Centrum a tu przejmuje ludzi powolny tramwaj ktory ma przystanki co kilkaset metrów i rozwozi wszystkich ktorzy jada najdalej kilka przystanków. Niestety cos takiego nie nadaje się aby dowozic ludzi z peryferiow bo po prostu jechaloby sie za długo.
Jeśli sieć tramwajowa ma byc w Warszawie rozwijana to po prostu trzba pozostawic to co jest w Centrum czyli częste przystanki i prędkosc w tym momencie nie gra żadnej roli oraz nowe SZYBKIE, bezkolizyjne linie ktore moglyby pelnic role dowozowek do metra czy tez na granice Centrum. Nie da sie połaczyć jednego z drugim i dlatego obecne tramwaje są reliktem ktory nie ma przyszłości.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 01 gru 2010, 20:20

Rosa pisze: Jeśli sieć tramwajowa ma byc w Warszawie rozwijana to po prostu trzba pozostawic to co jest w Centrum czyli częste przystanki i prędkosc w tym momencie nie gra żadnej roli oraz nowe SZYBKIE, bezkolizyjne linie ktore moglyby pelnic role dowozowek do metra czy tez na granice Centrum. Nie da sie połaczyć jednego z drugim i dlatego obecne tramwaje są reliktem ktory nie ma przyszłości.
A może by tak właśnie połączyć - szybkie połączenie na granicę centrum, przechodzące w "powolne", z częstymi przystankami w centrum. Odpada czasochłonna i niewygodna przesiadka w metro. Poza tym, to co najbardziej utrudnia ruch tramwajowy to sygnalizacje i zbyt wąskie wysepki przystankowe - likwidacja tego może znacznie przyspieszyć tramwaj.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 01 gru 2010, 20:34

Dobrze mówisz, tak to właśnie jest zorganizowane np. w Bremie.

Z drugiej jednak strony - w niemieckich stadtbahnach śródmieście potraktowano odwrotnie - pod ziemię, pod ziemię. Niemniej te miasta, które się na ten patent nie załapały, wcale nie płaczą...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36145
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 01 gru 2010, 20:38

A niektóre - jak Karlsruhe - jeszcze się spieszą, by się załapać ;)
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 01 gru 2010, 20:46

W sumie, gdyby tramwaje schować pod ziemię (ale tramwaje, nie metro), to też byłoby nie takie złe, pod warunkiem, ze linie mogłyby sie zbiegac i krzyżować. Wazne, żeby nie przesiadac się nieskończoną ilość razy.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 01 gru 2010, 20:50

piotram pisze:pod warunkiem, ze linie mogłyby sie zbiegac i krzyżować.
mogłyby, aczkolwiek nie dążyłbym do chowania tramwajów na siłę - zresztą tam, gdzie może i miałoby to sens, i tak często okazałoby się, że to nie takie proste.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 01 gru 2010, 20:54

MeWa pisze:
piotram pisze:pod warunkiem, ze linie mogłyby sie zbiegac i krzyżować.
mogłyby, aczkolwiek nie dążyłbym do chowania tramwajów na siłę - zresztą tam, gdzie może i miałoby to sens, i tak często okazałoby się, że to nie takie proste.
No, pierwsze co by było, to "zaraz wybory, więc nie mozna rozkopac Jana Pawła" :D

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 01 gru 2010, 20:58

Pytanie tylko ile w tym w ogóle byłoby sensu i czy dałoby to jakieś istotne korzyści.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Mong
(ZEA_R-0)
Posty: 1803
Rejestracja: 29 lis 2010, 0:18
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Mong » 01 gru 2010, 21:00

Glonojad pisze:Ale dlaczego zakładasz, że na sieci metra musi być taka żenada jak na PKP?
Znów podejrzewam ;-) Słuszna uwaga. Stacje metra oraz tabor są zadbane, więc chyba o odcinki naziemne też by się umieli zatroszczyć.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 01 gru 2010, 21:19

piotram pisze:W sumie, gdyby tramwaje schować pod ziemię (ale tramwaje, nie metro), to też byłoby nie takie złe, pod warunkiem, ze linie mogłyby sie zbiegac i krzyżować. Wazne, żeby nie przesiadac się nieskończoną ilość razy.
Nie zgadzam się - chowanie tramwajów po to, by ułatwić wydziwianie trasami i tworzenie potworków co 15 czy 20 minut poza szczytem to by dopiero była patologia.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

JaBaal
Posty: 740
Rejestracja: 09 lis 2006, 21:06

Post autor: JaBaal » 01 gru 2010, 21:42

piotram pisze:W sumie, gdyby tramwaje schować pod ziemię (ale tramwaje, nie metro), to też byłoby nie takie złe, pod warunkiem, ze linie mogłyby sie zbiegac i krzyżować. Wazne, żeby nie przesiadac się nieskończoną ilość razy.
Ojjj....
Co za różnica, czy linie miałyby się zbiegać czy krzyżować - i tak wymagałoby to jakiejś potwornie rozbudowanej infrastruktury tunelowej, porównywalnej chyba z kosztem znacznie dłuższego tunelu pojedynczej linii "prawdziwego" metra.
Poza tym: czy nie lepiej schować pod ziemię w takim razie ruchu kołowego? Rozjazdy, odgałęzienia itp. tańsze niż torowe. Marszałkowska z tramwajem na powierzchni, szerokimi chodnikami, za to tunelami dla blachosmrodów i autobusów po bokach tunelu metra wydaje mi się znacznie bardziej "wydajna komunikacyjnie"... chyba coś podobnego zostało zresztą gdzieś wprowadzone, tylko już nie mogę sobie przypomnieć gdzie (Budapeszt?)
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...

ODPOWIEDZ