Tabor Kolei Mazowieckich
Moderator: JacekM
no ja za to w następnym składzie (po modernizacji ze środków Unii Europejskiej i budzetu państwa, jak przeczytałem na naklejce na drzwiach od kabiny
) zostałem małym bohaterem, bo kierując się tym co przeczytałem na forum
pomagałem ręcznie w zamykaniu drzwi, które nie chciały się zamknąć. Od Wschodniego do Stadionu musiałem ręcznie domykać a już od Śródmieścia się rozruszały i działały same - także myślę że po prostu brak odpowiedniej obsługi na "krańcach" - mały przegląd stanu prowadnic i myślę ze awarii drzwi byłoby dużo mniej - tylko to zapewne jest ponad siły ekip technicznych KM.
Niby od obrony ekip technicznych jest Fidzio i On jak znam życie parę cierpkich słów Ci powie. Ja Ci tylko powiem że nie przerasta to możliwości ekip technicznych KM - tylko niech ta ezt najpierw zjedzie do lokomotywowni. Jak jednostki po 2-3 poza szopą, to kto ma je naprawiać? Krasnoludki?PePe pisze:no ja za to w następnym składzie (po modernizacji ze środków Unii Europejskiej i budzetu państwa, jak przeczytałem na naklejce na drzwiach od kabiny) zostałem małym bohaterem, bo kierując się tym co przeczytałem na forum
![]()
pomagałem ręcznie w zamykaniu drzwi, które nie chciały się zamknąć. Od Wschodniego do Stadionu musiałem ręcznie domykać a już od Śródmieścia się rozruszały i działały same - także myślę że po prostu brak odpowiedniej obsługi na "krańcach" - mały przegląd stanu prowadnic i myślę ze awarii drzwi byłoby dużo mniej - tylko to zapewne jest ponad siły ekip technicznych KM.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
No, dlatego też dobrze by było, żeby były jakieś punkty obsługi okresowej na krańcach takich jak Skierniewice czy Dęblin z zasobami, gdzie jak jednostka zamrożona zajedzie, to przynajmniej lód odkują albo spłuczą denaturatem czy cokolwiek zrobią... a tak w Dęblinie to już nic nie zrobisz z kiblem. Jak zajechał, tak albo wróci, albo i nie, tylko go odwołasz, bo żadne drzwi się nie otwierają.
A jeżeli przekracza to możłiwości KM, to nie oszukujmy się.... jakby się ludzie wkurzyli i zasypali KM wnioskami o odszkodowania, to szybko stało by się to opłacalne
A jeżeli przekracza to możłiwości KM, to nie oszukujmy się.... jakby się ludzie wkurzyli i zasypali KM wnioskami o odszkodowania, to szybko stało by się to opłacalne
o właśnie dokładnie jak pisze przewóz
przecież można zorganizować mobilne czy tam stacjonarno-przenośnie posterunki z ekipą dwóch mechaników w takie dni jak teraz
-znaczy nie oszukujmy się - wszystko SIĘ DA - tylko że to nie działa niestety w pewnych firmach a do takich z całą pewnością należy KM i SKM...
przecież można zorganizować mobilne czy tam stacjonarno-przenośnie posterunki z ekipą dwóch mechaników w takie dni jak teraz
-znaczy nie oszukujmy się - wszystko SIĘ DA - tylko że to nie działa niestety w pewnych firmach a do takich z całą pewnością należy KM i SKM...
Fidzio jak Fidzo.... ale niech przejedzie się na szopę w Tłuszczu i zobaczy jak tam sobie radzą z odmrazaniem drzwi....rufio198 pisze: Niby od obrony ekip technicznych jest Fidzio i On jak znam życie parę cierpkich słów Ci powie. Ja Ci tylko powiem że nie przerasta to możliwości ekip technicznych KM - tylko niech ta ezt najpierw zjedzie do lokomotywowni. Jak jednostki po 2-3 poza szopą, to kto ma je naprawiać? Krasnoludki?
Taaa bo zobaczy paru rolników z Ostrołęki robiących na pneumatycznym. Jakbyś ruszył tyłek po za swój zasyfiony warsztat to byś wiedział że z Tłuszcza wyjeżdza dziennie 36 pociągów a z Grochowa 156. Zresztą poziom twojej wiedzy (o czym świadczy twoja kategoria zaszeregowania "grupa" w siatce płac ) jest żałosny także nie będe odpisywał więcej na twoje zaczepki tylko zgłaszał sprawy do moderatorów.AAdamq pisze:Fidzio jak Fidzo.... ale niech przejedzie się na szopę w Tłuszczu i zobaczy jak tam sobie radzą z odmrazaniem drzwi....rozdziawi usta ze zdziwienia
Co do meritum sprawy rozmrażania drzwi. Faktycznie chłopaki wyrabiają się jak mogą z tym jak mogą nawet osoby z biur zostały powołane do specjalnych brygad które w torach rozmrażają drzwi i oczyszczają kieszenie. Nie jest to optimum tego co być powinno jednak ta zima a właściwie nowe koncepcje funkcjonowania kolei przentowane przez ZM nie ułatwiają tematu. Związane jest to z organizacją ruchu pociągów (obiegi-krótkie przejścia) która wymusiła zmianę systemu naliczania cyklu poziomów utrzymania. W chwili obecnej EZT pracują na godziny czynne co oznacza, że w praktyce odmrażanie i czyszczenie kieszeni gruntowne na PK nie odbywa się co 3 dni jak dawniej tylko co 72 godziny czynnej pracy co w prakytce oznacza przegląd co około 4-5 dni. Jeżeli dziennie robi się 4 kółka ze Skierniewic do Otwocka to rzeczą normalną jest że tabor stary jest taki jaki jest i to rozwiązanie drzwi jakie jest na EZT sprawia, że po jednym przelocie połowa drzwi już jest nieczynna. Był pomysł lotnych brygad na stacjach zwrotnych ale co lotna brygada zrobi w Skierniewicach jak tam prawie wszystkie obroty sa po 20-30 minut? Albo jak jednostka która stoi w Żyrardowie w takich warunkach 48h może być nie zamarźnięta. Jak sie ma taki tabor jaki się ma to się trzeba z tym liczyć a nie marzyć o większej liczbie pociągów (chyba służbowych). Ja uważam że lepiej zrezygnować z 2-3 pociągów które i tak jeżdzą po planie w 1 szt. kosztem pociągów z większą rezerwą czasową w większym zestawieniu.
Chociaż na wieczór. Bo zima jezcze się nie zaczęła, a już mamy pogrom...fidzio pisze:Był pomysł lotnych brygad na stacjach zwrotnych ale co lotna brygada zrobi w Skierniewicach jak tam prawie wszystkie obroty sa po 20-30 minut?
Przelecieć po drzwiach z denaturatem i jednostga w drogę.
Dziś 80125 na 3 EZT. Ale wątpię żeby jutro wracały wszystkie razem. Pewnie jedna pójdzie na podmianę jakiegoś nadpsutego Łukowa albo jego ściągnąć do Wawy...
Noc:
Mińsk - urywają się 2 obiegi, czyli pewnie tyle stoi
Mrozy - urywają się 2 obiegi, j.w.
Siedlce - pełno Flirtów, do nich może nie trzeba lotnej brygady, ale jest też te parę składów na EN57, nie? (+ pewnie coś z łukowskich)
Może zrobić jedną brygadę z samochodem, która objedzie te 3 stacje w nocy? Około 10 z 200 jednostek EN57 miałoby już odmrożone drzwi i być może drobne naprawy za sobą.
To samo na innych liniach.
Mińsk - urywają się 2 obiegi, czyli pewnie tyle stoi
Mrozy - urywają się 2 obiegi, j.w.
Siedlce - pełno Flirtów, do nich może nie trzeba lotnej brygady, ale jest też te parę składów na EN57, nie? (+ pewnie coś z łukowskich)
Może zrobić jedną brygadę z samochodem, która objedzie te 3 stacje w nocy? Około 10 z 200 jednostek EN57 miałoby już odmrożone drzwi i być może drobne naprawy za sobą.
To samo na innych liniach.
Mi tylko chodzi o to, żeby unikać takich sytuacji jak spotykam od poczatku rozkładu: skład 2EN nocuje w MMZ (nie jedyny z resztą) i rano wyjeżdża albo z pozamarzanymi drzwiami (nie grzany w nocy) albo z wręcz uszkodzonymi... A można tego uniknąć. W takich Skierniewicach w nocy też coś stoi, tam też powinna jakaś brygada być. Gorzej z Radomiem czy Nasielskiem, ale tam chyba KM mają jakiś punkt rewidencki? Spróbujcie poruszyć ten temat od tej strony w dziale utrzymania w KM. Trzeba dodać etat, to trzeba (byle chłop może odkuwać drzwi czy sprzegi). I tak do marca. Na pewno niektórzy pracownicy KM z Lubelskiej jeżdżą pociągami. Dziwne, że tych problemów kolejny rok nie da się rozwiązać, a kierownicy i maszyniści codziennie się musza zmagać z tymi samymi problemami.
[ Dodano: |17 Gru 2010|, 2010 11:01 ]
Jeszcze o piętrusach - pomysł osłonek na świetlówki nie wyszedł poza ten jeden wagon? Szkoda... Na prawdę konieczny.
[ Dodano: |17 Gru 2010|, 2010 11:01 ]
Jeszcze o piętrusach - pomysł osłonek na świetlówki nie wyszedł poza ten jeden wagon? Szkoda... Na prawdę konieczny.
Jako że od wejścia nowego rj na 3/4 obiegów na KM3 rzucili AKMy, mam okazję dość często jeździć tym wynalazkiem. W związku z tym mam parę pytań:
- czy AKMy mają rozkładową Vmax 120 cazy 105 km/h?
- dlaczego niektórzy maszyniści jeżdżą AKMami "na raty"? (przyspieszają do około 100, potem "wrzucają na luz", potem znowu przyspieszają i tak w koło Macieju, na 9-km odcinku Sochaczew-Piasecznica potrafi tak zrobić 3-4 razy). Czyżby nie było/nie działał układ jazdy z zadaną prędkością? (nie znam się za dobrze na tym, ale podobno takie coś w nich jest)
- dlaczego nikt nie wykorzystuje hamulców ED?
- czy AKMy mają rozkładową Vmax 120 cazy 105 km/h?
- dlaczego niektórzy maszyniści jeżdżą AKMami "na raty"? (przyspieszają do około 100, potem "wrzucają na luz", potem znowu przyspieszają i tak w koło Macieju, na 9-km odcinku Sochaczew-Piasecznica potrafi tak zrobić 3-4 razy). Czyżby nie było/nie działał układ jazdy z zadaną prędkością? (nie znam się za dobrze na tym, ale podobno takie coś w nich jest)
- dlaczego nikt nie wykorzystuje hamulców ED?
-- AKM-y mają rozkładowa 120 km/h
-- Bo Sochaczewscy maszyniści dostają drgawek nerwowych jak mają jechać więcej niż 100km/h. Oni tego sprzętu boja się jak ognia- i nie są to żarty
-- tego pewnie nawet sami maszyniści nie wiedza. Problem sygnalizowany na tym forum nie od dziś.
-- Bo Sochaczewscy maszyniści dostają drgawek nerwowych jak mają jechać więcej niż 100km/h. Oni tego sprzętu boja się jak ognia- i nie są to żarty
-- tego pewnie nawet sami maszyniści nie wiedza. Problem sygnalizowany na tym forum nie od dziś.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach