Tak podejrzewałem, tylko nie daje to prawdziwego ustawiania długości faz wg potrzeby, w przypadku gdy z jakiejś strony zbliża się niespodziewanie duża ilość pojazdówHieronim pisze: Przy ciągłych zgłoszeniach na wszystkich wlotach następuje wydłużanie sygnału zezwalającego do zadanego maksimum, czyli sygnalizacja pracuje wg programu bazowego (zwykły program cykliczny)
.
Hieronim pisze: Jak się człowiek pouczy, to zrozumie. Natomiast jak ocenia to z perspektywy "bo dla mnie się pali czerwone" to nigdy nie dojdzie, jaka jest zasada funkcjonowania sygnalizacji.
Nauka nauką, jest też praktyka. Jak widzę pustą ulicę główną, a zapchaną poprzeczną, to za Chiny nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego tak działa (wzbudzana oczywiście). Jak pisałeś, oczywiście może to być też jakaś awaria.
To zapraszam na Żytnią. Przechodzę tam codziennie, a mój kolega jeżdżący tam samochodem twierdzi podobnie.Hieronim pisze: Nie stałem jeszcze nigdy 5 minut pod sygnalizatorem.
Hieronim pisze:Z tego, co pamiętam, to jest tam standardowy program cykliczny.
Jest, tylko tak jak mówiłem, w dziwnych okolicznościach włącza się ta podfaza. To nie może być awaria, bo zdarza się to od dawna.
Tylko jak stwierdzić czy to awaria, czy znowu jakiś głupi program ustawili? Ciągle coś grzebią, wydłużają, z reguły bezsensownie, po jakimś czasie i tak wracają do starego programu.Hieronim pisze: Awarie sygnalizacji się też zdarzają. Jak widzisz jej niepoprawne funkcjonowanie, to zawiadom ZDM. Oni chętnie naprawią usterkę.
[ Dodano: 2006-06-20, 01:29 ]
Może dlatego, że nie było detektora między Goworka a Waryńskiego. nie wiem czy założyli, bo tam jest płyta łódzka, ale ostatnio cos musieli poprawić i działa wszystko dobrze. Tam jest tak, że jak ruszasz na początek zielonego przy Goworka w stronę centrum, to załapujesz się na zielone przez Waryńskiego. Tyle że czujnik na tenże przejazd znajduje się przed Goworka i żeby się wzbudziło trzeba było najechać na niego hamując przed czerwonym światłem. A jak akurat trafiłeś na końcówkę światła zielonego, to utykałeś pomiędzy przejazdami i czekałeś aż inny tramwaj nadjedzie z przeciwka.Bastian pisze:W zeszłym roku był taki czas, gdy przy Waryńskiego / Puławskiej tramwaj w DS był przepuszczany np. co trzecią fazę. Zdarzyło mi się odstać tam 9 minut