na pewno w brązwej, mam częściowe nagranieAndrzej pisze:Chyba "Pan w zielonej kurtce", ale mniejsza z tym
Komunikaty w metrze
Moderator: JacekM
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Wczoraj ok. 18.40 na stacji Słodowiec, po tym jak pasażerowie nie zareagowali na nagrany komunikat, dyżurny zapowiedział na żywo:
"Dwóch panów, proszę odsunąć się od krawędzi peronu... Proszę zdjąć empetrójkę albo przeczyszcić uszy! Dziękuję"
Inna sprawa, że tego nagranego komunikatu, który był puszczony wcześniej, nie było słychać dobrze...
"Dwóch panów, proszę odsunąć się od krawędzi peronu... Proszę zdjąć empetrójkę albo przeczyszcić uszy! Dziękuję"
Inna sprawa, że tego nagranego komunikatu, który był puszczony wcześniej, nie było słychać dobrze...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
SławekM pisze:Dziś w metrze można było usłyszeć ciekawy komunikat (Centrum, godzina 18:17)
"Pracownik firmy sprzątającej, proszony jest o zgłoszenie się do dyżurnego stacji"
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec
S.J.Lec
Uwaga! Pociąg w kierunku Kabat kończy bieg na stacji Wilanowska. Za utrudnienia przepraszamy
Podjeżdża pociąg właściwie oznakowany, z napisem jak wół Wilanowska, więc jakie utrudnienia? Kursy skrócone to normalna rzecz w stołecznej komunikacji, stąd myślę, że śmiało można zrezygnować z drugiego zdania w tym komunikacie
Podjeżdża pociąg właściwie oznakowany, z napisem jak wół Wilanowska, więc jakie utrudnienia? Kursy skrócone to normalna rzecz w stołecznej komunikacji, stąd myślę, że śmiało można zrezygnować z drugiego zdania w tym komunikacie
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Bardzo normalna - ten z Młocin do Wilanowskiej jest zdaje się codziennie w DP.chester pisze:Nienormalna rzecz w stołecznym metrzeMisiekK pisze:Kursy skrócone to normalna rzecz w stołecznej komunikacji
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Nieważne dwa, trzy czy pięć. Są i wystarczy informacja, ze nadciągający pociąg kończy wcześniej bez specjalnego przepraszania.chester pisze:Dwa kursy na dobę, co pewnie stanowi 1% całości, nie odważyłbym się nazwać "normą".
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Ci, którzy potem się dziwią.Premo pisze:Kto patrzy na tablice czołowe?
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.