Niepełnosprawność a transport publiczny
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
A widzisz różnicę między wsiadaniem pierwszymi drzwiami w celu okazania ważnego biletu kierowcy, a wsiadaniem którymikolwiek drzwiami "bo tak"? Dla mnie bowiem ta różnica jest tutaj kluczowa i diametralnie zmienia postrzeganie przeze mnie tego typu zaleceń.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
No dobra, kwestie ideologiczne to przesada, ale teraz mówię o czym innym. Człowiek dlatego jest istotą rozumną, że potrafi podejmować niezależne, autonomiczne decyzje, biorąc pod uwagę wszystkie argumenty za i przeciw, to on decyduje, co jest dla niego najlepsze. Jakbyś się czuł, gdyby ktoś ci powiedział, że najwygodniejszy dla ciebie samochód to maluch, bo będzie istotnie uważał, że to jest dla ciebie najlepsze (przypuśćmy: najłatwiej nim zaparkować w zatłoczonym mieście). Niech kwestie związane z wygodą pasażerów w środkach komunikacji zbiorowej pozostaną sferą ich autonomicznej decyzji, a nie odgórnych regulacji.Bastian pisze:To prawie tak, jakbyś mi usiłował wmówić, że jakieś podłoże ideologiczne ma fakt, że na stacji metra prawe (od dołu patrząc) schody jadą do góry, a lewe w dół, podczas gdy tobie byłoby wygodniej odwrotnie
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36222
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Stwierdziłbym, że się myli. Po co tu się zaperzać?fraktal pisze:Jakbyś się czuł, gdyby ktoś ci powiedział, że najwygodniejszy dla ciebie samochód to maluch, bo będzie istotnie uważał, że to jest dla ciebie najlepsze (przypuśćmy: najłatwiej nim zaparkować w zatłoczonym mieście).
Zdaje się byłeś gotów pojechać po ZTM-ie - ale przecież to pani Wanda ma durne pomysły, a nie ZTM, który się wręcz przed tym broni, więc o co biega?
[ Dodano: |27 Sty 2011|, 2011 20:38 ]
Przez lata całe była reguła, że się którymiś drzwiami wsiada, a którymiś wysiada - i nie miało to już związku z kontrolą biletów. Więc nie przesadzajmy.volviak pisze:A widzisz różnicę między wsiadaniem pierwszymi drzwiami w celu okazania ważnego biletu kierowcy, a wsiadaniem którymikolwiek drzwiami "bo tak"?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
A widzisz, mówiłem że jesteś przeczulony na punkcie ZTm-u.Bastian pisze:Zdaje się byłeś gotów pojechać po ZTM-ie -
Przypomniałeś mi definicję babci alpinistki, co to wchodzi pierwszymi drzwiami do u-boota, wspina się kilka schodków, przechodzi kilka kroków, aby znowu zejść.fraktal pisze:Niech każdy sobie wsiada tymi drzwiami, którymi chce. Tylko tyle i aż tyle.
Ponieważ nie można tego wprowadzić we wszystkich tramwajach także, uważam, że to byłby nadmiar regulacji w życiu.
Choć jako nieformalne zalecenie to może funkcjonować
To też byłoby trudno, bo trzeba by było kierowców uczyć, żeby preferowali zatrzymywanie się pierwszymi drzwiami przy takich osobach - no bo skoro wydawać zalecenia jakiekolwiek to właśnie po to, ale nie wszyscy pasażerowie byliby z tego zadowoleni.KwZ pisze:Ponieważ nie można tego wprowadzić we wszystkich tramwajach także, uważam, że to byłby nadmiar regulacji w życiu.
Choć jako nieformalne zalecenie to może funkcjonować . Nie dotyczy osób na wózkach np.
Według tego artykułu, pani Wanda załatwiła linię 360, czy dalej twierdzisz, że ZTM się broni przed jej pomysłami?Bastian pisze:ale przecież to pani Wanda ma durne pomysły, a nie ZTM, który się wręcz przed tym broni, więc o co biega?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36222
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A co niby robi Krajnow? Wygląda ci to na przyklaskiwanie?fraktal pisze:Według tego artykułu, pani Wanda załatwiła linię 360, czy dalej twierdzisz, że ZTM się broni przed jej pomysłami?
Tak, bronił się. Trafiła w słabe miejsce.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Należy też mieć na uwadze to, że pierwsze drzwi nie są zbyt dobrze widoczne w lusterku przez kierowcę. Osoba wsiadająca/wysiadająca powoli, mając problemy z poruszaniem (co w przypadku osób starszych jest częste) powinna być dobrze widoczna dla kierującego a taką widoczność zapewniają drugie drzwi. Nie bez powodu to przy drugich drzwiach jest piktogram osoby z laską. Niestety nikt takiego argumentu w ZTM nie użył.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
Bo życie dostarcza argumentów trochę niezgodnych z tą tezą.Bernard pisze:Osoba wsiadająca/wysiadająca powoli, mając problemy z poruszaniem (co w przypadku osób starszych jest częste) powinna być dobrze widoczna dla kierującego a taką widoczność zapewniają drugie drzwi. Nie bez powodu to przy drugich drzwiach jest piktogram osoby z laską. Niestety nikt takiego argumentu w ZTM nie użył.
- Solaris U10
- Posty: 2660
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
Już nie mówiąc o tym, że miejsca dostępne z podłogi, czy takie przy których można postawić wózek na zakupy są przy drugich drzwiach, więc przepychanie odbywałoby się w obie strony...MZ pisze:Tym bardziej, że w tej sytuacji każdy pasażer chcący kupić bilet u kierowcy lub zapytać go o coś musiałby przepychać się od drugich drzwi...
Nie zgadzam sie, ze emeryci pchaja sie do drugich drzwi. Pchaja sie zawsze do pierwszych... zeby koniecznie usiasc na pierwszym siedzeniu. Nie raz sie spotkalem, ze babcia usiadla obok mnie na pierwszym siedzeniu (oczywiscie po prawej stronie) mimo, ze musiala sie na nie wdrapywac i mimo ze niemal caly autobus z tylu byl wolny.
Padl tu tez taki argument, ze oni uzywaja pierwszych drzwi, zeby kierowca ich nie przycial. Otoz moim zdaniem nie. Uzywaja ich tylko po to, zeby szybciej zajac to "pierwsze miejsce"
i tyle.
Padl tu tez taki argument, ze oni uzywaja pierwszych drzwi, zeby kierowca ich nie przycial. Otoz moim zdaniem nie. Uzywaja ich tylko po to, zeby szybciej zajac to "pierwsze miejsce"