120Na SWING
-
Michalk001
- Posty: 1068
- Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
- Lokalizacja: Piastów
Dziś rano będąc na wileniaku i widząc całą masę Swingów też się jakiś napatoczył bez osłony. A tak w ogóle to straszy hałas robią te osłony jak tramwaj przejeżdża przez skrzyżowanie z innym torem.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36139
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Były krótsze i najwyraźniej inaczej montowane.Michalk001 pisze:Co ciekawe odkąd jeżdżą "stare" Pesy jeszcze w życiu nie widziałem w nich braku jakiejkolwiek z osłon.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Wtedy byl inny powod: zla skrajnia. Obcieraly sie na czesci przystankow.przewoz pisze:Mnie tylko intryguje, że widziałem świeże Swingi niedawno bez osłon, kiedy śniegu było jak na lekarstwo już. Jak one wtedy odpadały tego nie wiem.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36139
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Pytanie, czy wtedy = niedawno. Bo problemy ze skrajnią przystanków to były pół roku temu i zostały dość szybko załatwione.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Żarty, żartami, złośliwości, złośliwościami, ale on tak ma co najmniej od tygodnia i jeśli było to na 1/22 to znaczy, że to jest ulubiona brygada obsługi tego tramwaju. Aha i do tego czasem szarpie przy hamowaniu.Ale to technika jazdy. Natomiast to piszczenie to myślałem, że to właśnie ogrzewanie, które próbuje wykrzesać z siebie trochę ciepła, ale nie potrafi. W sumie, nawet się zastanawiałem, czy o tym nie napisać gdzieś na forum, albo w mailu, ale jakoś mi wyleciało z głowy i widzę, że nic przez ten tydzień się nie zmieniło... W ogóle uważam, że pogłoski o słabym ogrzewaniu w swingach zawierają sporo prawdy, nawet jeśli chodzi o przedział pasażerski, ale już ten egzemplarz to jest wybitny na minus.JacekM w innym temacie pisze:Podjechał mi dzisiaj 3133 na 22 - jechałem pół godziny - zimno jak w psiarni, Knapik nie działa, do tego coś okropnie piszczało prawie cały cza
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No patrz, a jak za każdym razem, jak jadę swingiem, to kurtkę muszę zdejmować bo gorąco (w szczycie porannym to nie jest prosta operacja niestety).
Najlepiej takie rzeczy od razu zgłaszać do TW i/lub ZTM. Choć akurat Pradze takie numery się zdarzać nie powinny...
Najlepiej takie rzeczy od razu zgłaszać do TW i/lub ZTM. Choć akurat Pradze takie numery się zdarzać nie powinny...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
I co zamierzasz osiągnąć przez wpis na forum? ;>
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Pewnie, ważne osoby nie mają co robić, tylko śledzić wawkom i potem, na podstawie anonimowych raportów podejmowąć interwencje... jak byłem młodszy, to parę razy podjąłem takie próby, niestety zbyt często "pewne" informacje z wawkomu (czy innego miejsca w internecie) okazały się funta kłaków nie warte więc sobie odpuściłem.
Stąd niestety przyznać muszę rację starej urzędniczej zasadzie NA ANONIMY NIE ODPOWIADA SIĘ.
Kanały komunikacyjne z TW są liczne i wszystkie podane na stronie, pod linkiem widocznym od razu po wyświetleniu witryny.
Stąd niestety przyznać muszę rację starej urzędniczej zasadzie NA ANONIMY NIE ODPOWIADA SIĘ.
Kanały komunikacyjne z TW są liczne i wszystkie podane na stronie, pod linkiem widocznym od razu po wyświetleniu witryny.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Wiesz co, jak ja kiedyś napisałem pozytywne uwagi do MZA, wysyłając mailem i niefrasobliwie podałem swoje dane adresowe, to po miesiącu przysłali do mnie list polecony. Na szczęście, ktoś był w domu i odebrał, ale gdybym musiał na pocztę zasuwać, to dopiero bym się wkurzył. Ale i tak się zrobiła afera w całym domu, dlaczego pisze do mnie MZA. Dlatego teraz rzadziej zgłaszam różne uwagi, bo po co mi sensacja? Jak gdyby nie można było odpisywać mailem...Glonojad pisze:Stąd niestety przyznać muszę rację starej urzędniczej zasadzie NA ANONIMY NIE ODPOWIADA SIĘ.