Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

SG
Posty: 881
Rejestracja: 25 lis 2010, 12:39
Lokalizacja: ZEA Woronicza

Post autor: SG » 04 lut 2011, 21:55

dev pisze:Jak wyglada bezpieczenstwo w rejonach Kaweczynska-Bazylika? Czy tam naprawde jest tak jak kraza legendy, czy to juz minelo?
Cisza i spokój, tam nigdy nie było strasznie :D Jak to na Pradze, przyjęło się że Praga to zła dzielnica i tak już zostało. :sad:

dev
Posty: 273
Rejestracja: 01 lut 2010, 18:17

Post autor: dev » 04 lut 2011, 22:18

Niedawno mi kolezanka pisala, ze w rejonie Zabkowska/Kaweczynska napadnieto i obrabowano instruktora walki dlatego sie pytam.... :D

reserved
Posty: 13877
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 04 lut 2011, 22:20

Ja zazwyczaj nie bywam po prawej stronie Wisły, gdyż nie mam takiej potrzeby. Natomiast miałem ostatnio "przyjemność" przesiadać się przy Dw. Wileńskim... ja pierdzielę, w ciągu całej drogi przez skrzyżowaznie usłyszałem dwa razy groźby (pod czyimś adresem), jedną przepychankę i sporo wulgaryzmów. Już pomijam bezdomnych którzy okupują każdy wolny kąt... przecież to są slumsy jakieś... jejku, nie jestem przyzwyczajony na codzień do takiego widoku. Widać, że inna rzeczywistość. To, co jest na dw. centralnym to pikuś przy tym.

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 2865
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: 8052

Post autor: Dantte » 04 lut 2011, 22:36

To musisz się bardzo odróżniać od otoczenia, w takim razie. Niemalże codziennie przesiadam się przy Wileńskim i jeszcze nigdy mnie nie zaczepiono, a drechem raczej nie jestem. Inna kwestia to dłuższe oczekiwanie na autobus - w ciągu 10 minut, 3 razy grzecznie proszono mnie o datek na % : ) - przystanek w kierunku Marek.
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 04 lut 2011, 22:44

Ja często korzystam z przesiadek przy dw. Wileńskim i nic specjalnego jeszcze nie widziałem. No może poza wybuchającymi fajerwerkami i tłumem uciekającym przed nimi. ;-)

Awatar użytkownika
Maciek
Posty: 1587
Rejestracja: 15 gru 2005, 23:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Maciek » 04 lut 2011, 22:51

Mnie raz próbowano napaść w godzinach wieczornych na ulicy Jagiellońskiej (przy Kłopotowskiego).
Z opowieści kolegi: raz widział jak na Ratuszowej siekiera z okna spadła 8-(
Zdania o pradze północ nie zmienię. Tu najłatwiej oberwać.
M1 6 33 112 171 181 184 523 E-2 701

reserved
Posty: 13877
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 04 lut 2011, 23:03

Dantte pisze:To musisz się bardzo odróżniać od otoczenia, w takim razie. Niemalże codziennie przesiadam się przy Wileńskim i jeszcze nigdy mnie nie zaczepiono, a drechem raczej nie jestem.
Czy ja napisałem, że ktoś mnie zaczepił? Nikt się nawet w moją stronę nie spojrzał. Opisuję tylko obraz jaki ujrzałem na tymże Dw. Wileńskim.
Maciek pisze:Mnie raz próbowano napaść w godzinach wieczornych na ulicy Jagiellońskiej (przy Kłopotowskiego).
Ale się nie dałeś? ;-)

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 04 lut 2011, 23:23

Co tam jest charakterystycznego, to sępienie. Jak paliłem, to idąc z fajką Targową nie dało się przejść 20 metrów bez jakiegoś "kierowniku/szefuńciu, kopsnij rodakowi szluga". Nie nachalne i nie wrogie, ale koszmarnie męczące.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

bartoni722
Posty: 6225
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 05 lut 2011, 16:02

A ja znam osobę, która w co drugi weekend wraca wieczorem z Pragi i nic się nie dzieje. Z Kawęczyńskiej właśnie. Wydaje mi się, że reserved trochę przesadza, bo ja tylko widziałem jakiegoś gościa który leżał w jakimś przejściu koło Wileńskiego i krzyczał że chce wódki i tyle. A przy Wileńskim to już kilkanaście razy byłem. Na Ząbkowskiej też żadnych incydentów nie było. Na Pl. Hallera podczas 30-minutowego pobytu tam raz była prośba o fajka. Bez przesady, że tam są jacyś źli ludzie... Napewno jest ich więcej, niż np. na Ochocie, ale większość to normalni ludzie... Bo na Włodarzewskiej to z pewnością nikt nigdy o szluga nie prosił...
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

Walas
Posty: 6763
Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Walas » 05 lut 2011, 16:29

Ja raz jak szedłem ze Szwedzkiej pod R-13, żeby wsiąść do 156 to mnie jakieś dzieci w wieku 8-9 lat, też pytały się o szluga, ale tak to cisza i spokój i nikt mnie nigdy nie zaczepiał.
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1

bartoni722
Posty: 6225
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 05 lut 2011, 16:31

Walas pisze:w wieku 8-9 lat, też pytały się o szluga,
8-(
Na Woli to chociaż czekają do 12-13 lat, to znaczy tak na oko tyle mają... :P
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

Walas
Posty: 6763
Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Walas » 05 lut 2011, 16:33

bartoni722 pisze:
Walas pisze:w wieku 8-9 lat, też pytały się o szluga,
8-(
Na Woli to chociaż czekają do 12-13 lat, to znaczy tak na oko tyle mają... :P
Teraz to już norma, że dzieci już w wieku 8-9 lat po to sięgają, u mnie w Pruszkowie też to już norma, ale dobra koniec OT :-$
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 05 lut 2011, 18:00

Walas pisze:Teraz to już norma, że dzieci już w wieku 8-9 lat po to sięgają
Oj już nie demonizuj. To, że u Ciebie w Pruszkowie jarają dziewięciolatki, a na Stalowej prosiły o szluga, nie oznacza, że takie zachowania są normą.

bartoni722
Posty: 6225
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 05 lut 2011, 18:00

Dokładnie. Normą jest 12-14 :P

Dobra, u połowy dzieciaków.
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 05 lut 2011, 18:01

A ja znam osobę, która w co drugi weekend wraca wieczorem z Pragi i nic się nie dzieje.
W sumie to jak się ma dostać w ryj, to się dostanie wszędzie. Rzeczywiście, może społeczność praska nie jest zbyt święta, ale wg mnie w głównej mierze przeważają stereotypy.

ODPOWIEDZ