drapka pisze:To na pewno, jednak potwierdza to, że to nie Polacy są mniej wyrobieni od Niemców, tylko problem leży w tym, co ma się im do zaoferowania.
Prawda, jest jeszcze pośród ludności obawa, że ten drugi pojazd na który się przesiadamy nie przyjedzie o czasie, albo nie zaczeka. O uciążliwości przesiadki z wózkiem dziecięcym, psem, większym bagażem nie będę się rozpisywał, bo generalnie obniżona w jakikolwiek sposób mobilność jest przyjacielem połączeń bezpośrednich.
drapka pisze:Bastian pisze:. Tak więc brak przekształceń = pogorszenie komunikacji, bo warunki wciąż zmieniają się na gorsze.
No chyba ze by zastosować bombę atomową - czyli opłaty za wjazd do centrum. Ale to już raczej bajkopisarstwo
Ja bym poszedł dalej i wprowadził opłaty nie za wjazd do Centrum, a za wjazd do Warszawy. Bo nie rozumiem, dlaczego karać mieszkańców Śródmieścia za używanie samochodu, skoro głównym składnikiem korków są ci, którzy dojeżdżają spoza miasta, zamieniając dyskomfort mieszkania w drogim mieście na dyskomfort dojazdów.