Porządki na południu (117, 519)

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
TGM
Posty: 5502
Rejestracja: 14 gru 2005, 22:52

Post autor: TGM » 28 lut 2011, 18:40

Szeregowy_Równoległy pisze: Naprawdę święcie wierzysz, że w ZTM siedzi Bardzo Dużo Ludzi i tylko kombinują co by tu spierdolić, na złość wszystkim, bez żadnego uzasadnienia, tylko dla samej rozrywki?
Oczywiście.
To jakaś większa teoria spiskowa, czy Wróg czai się tylko w ZTM? Rozumiem, że można krytykować niektóre zmiany, bo niektóre wydają się być, lekko ujmując, nieprzemyślane, ale wszystko, literalnie każdy jeden przejaw działalności organizatora przewozów? Manię jakąś masz?
Jedyne, co lepszego ostatnio proponują to 166.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 28 lut 2011, 18:45

geograf_OSU pisze: Jednak problem pozostaje: przesiadki w Warszawie sa uciazliwe i trudno sie nie dziwic ludziom.

Jest druga strona medalu - ludzie walczą bardzo często o linie po prostu marne, ze słabą częstotliwością (chociażby 422 na Wiertniczej) a ich trzymanie "na siłę" w układzie komunikacyjnym totalnie tych przesiadek nie ułatwia.
person pisze:
Kleszczu pisze:ludzie nie do końca zdają sobie sprawę jak będzie przez najbliższych kilkanaście miesięcy wyglądało miasto
ZTM zaczął już reagować na protesty, może i powinien przybliżyć nieco skalę utrudnień w centrum? Mam wrażenie, że sporo ludzi nie wie/nie przyjmuje do wiadomości, że Świętokrzyskiej po prostu nie będzie. Sporo osób myśli, że są to kolejne zmiany dla zmian itp...
Obowiązkowo powinien pokazać, że to będzie zamknięte, tamto będzie nieczynne, siamto będzie rozkopane.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

marian
Posty: 364
Rejestracja: 27 cze 2007, 1:07
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: marian » 28 lut 2011, 20:43

Może nawet powinien pokazać najpierw co będzie pozamykane bez dawania alternatywy. Ludzie będą marudzić, że będzie armageddon w mieście, to zmiany objawią im się może jako wybawienie. :-k

szparag
Posty: 103
Rejestracja: 12 sty 2011, 22:44
Lokalizacja: Natolin

Post autor: szparag » 28 lut 2011, 20:59

marian pisze:Może nawet powinien pokazać najpierw co będzie pozamykane bez dawania alternatywy. Ludzie będą marudzić, że będzie armageddon w mieście, to zmiany objawią im się może jako wybawienie. :-k
To może mieć sens. Przedstwienie opcji zerowej - nic nie zmieniamy, a wtedy linia X stoi w korku, linia Y zabiera połowę chętnych itd.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24805
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 28 lut 2011, 21:04

Nie ma opcji zerowej. Wszystko trzeba jakoś rozrzucić po okolicy, zwłaszcza że wszystkiego ze Świętokrzyskiej na Królewską nie przeniesiesz, bo na KP się "kafelki" sypią.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
groov
Posty: 341
Rejestracja: 10 gru 2006, 2:54
Lokalizacja: Dolny Mokotów

Post autor: groov » 28 lut 2011, 21:06

422 to zly numer. Beda jutro pomylki cos czuje...
The fire, baby. It'll burn us both. There's no place in this world for our kind of fire. My warrior woman. My Valkyrie. You'll always be mine.
Always
...and never.

Awatar użytkownika
Colony
Posty: 2826
Rejestracja: 05 sty 2006, 17:43
Lokalizacja: tam gdzie tramwaj wciąż nie może dojechać
Kontakt:

Post autor: Colony » 28 lut 2011, 22:56

Będzie jak zawsze. Przez kilka tygodni topniejąca grupa ludzi będzie się mylić. Taka sytuacja jest nieunikniona bez względu na to jak cwaną kampanię informacyjną zrobi ZTM.
(podpis tymczasowy zanim nie znajdę czegoś niebanalnego co was zbije z pantałyku)

Lipa
Posty: 1487
Rejestracja: 06 sty 2008, 1:54

Post autor: Lipa » 01 mar 2011, 0:12

Możliwe, że razem ze 122 ma to tworzyć nową "rodzinę linii" krańcującą na Os. Górczewska... No bo innego wytłumaczenia dla pozostawienia tego numeru nie znajduję. Po zastanowieniu numer 406 też byłby niedobry dla tej linii, ponieważ 106 już na Jelonkach nie ma, a 506 też niedługo stamtąd zniknie.

wojtor
Posty: 694
Rejestracja: 01 cze 2008, 12:01

Post autor: wojtor » 01 mar 2011, 8:38

Koniec najbardziej zakręconej trasy w Warszawie
Jarosław Osowski
2011-03-01, ostatnia aktualizacja 2011-02-28 19:28

Obrazek

Pół Warszawy zwiedzały autobusy 107: półtorej godziny jazdy od Muranowa po Ursynów i aż 54 przystanki po drodze. Najbardziej zakręcona trasa w mieście od 1 marca krótsza i prostsza.

W nieutulonym żalu linię 107 żegnają mieszkańcy Górnego Mokotowa, Służewca, Służewa i Ursynowa. Zarząd Transportu Miejskiego przekonuje jednak, że na tym odcinku, gdzie autobusy co chwila skręcały to w prawo, to w lewo, jeździło niewielu pasażerów. Być może byli wśród nich turyści, którym tę właśnie trasę nasi redakcyjni koledzy polecali w przewodniku "Zrób to w Warszawie" jako dobry sposób na odwiedzenie wielu różniących się od siebie zakątków miasta.

Jak wynika ze strony Trasbus.com, ze wszystkimi zmianami w historii stołecznej komunikacji, linia 107 istnieje od 1948 r. - wtedy jako następczyni linii G od pl. Trzech Krzyży w dół przez Książęcą, Rozbrat, Myśliwiecką i Czerniakowską do pl. Bernardyńskiego. Mniej więcej tym odcinkiem jeździ do dziś, choć przez 63 lata jej trasa zdążyła się zmienić aż 29 razy (nie licząc tymczasowych objazdów). Np. w 1953 r. "po interwencjach prasowych" autobusy 107 zawitały na Krakowskim Przedmieściu do pl. Zamkowego. Dwa lata później trasę przedłużono na drugim końcu do Wilanowa "zgodnie z wnioskami pasażerów złożonymi w czasie akcji wyborczej do rad narodowych".

Trasa "balonowa"

Z biegiem lat 107 meandrowała, wchłaniając kolejne mokotowskie linie: 120, 125, 179 czy 112. Połączenie z tą ostatnią spowodowane likwidacją pętli u zbiegu ul. Odyńca i Wołoskiej skończyło się istnym kuriozum - nowa trasa 107 nazwana przez ówczesne MZK „balonową” stała się tak skomplikowana, że gubili się na niej nawet kierowcy. Wszystko dlatego, że w drodze między pl. Piłsudskiego a Nowolipkami i z powrotem (przez Powiśle i Mokotów) sto siódemka aż czterokrotnie zahaczała o pl. Trzech Krzyży. „Jeden z kierowców zwierzył się »Gazecie «, że gdy się zamyśli, to zupełnie traci orientację i zapomina, czy powinien skręcić w Książęcą czy w Al. Ujazdowskie. Na każdym przystanku kilku pasażerów dopytuje się, dokąd »ten 107” jedzie. Niektórzy są święcie przekonani, że dwie linie mają ten sam numer. Inni twierdzą, że 107 pojawia się wszędzie” - opisywaliśmy wiosną 1992 r.

Ten absurd urzędnicy wyeliminowali po kilku miesiącach, ale jeszcze rok później czytelniczka M.B. tak wygrażała w liście do "Gazety", który dziś dedykujemy zwolennikom długich tras bez przesiadek: "Czasem czeka się godzinę. Przeklęty autobus 107! Diabelski. Lawiruje jak pijany we mgle. Na okrągło się spóźnia. Jeździ co godzinę, cholera! Dojdzie kiedyś do głodówki protestacyjnej na pl. Trzech Krzyży pasażerów tej nieszczęsnej linii".

Najwięcej gapowiczów

W czasach największego "zakręcenia" linia 107 była niechlubną bohaterką naszej popularnej wśród czytelników rubryki "Jak kursują". Oto relacja reportera "wk" z przystanku Chełmska 02, rok 1991: "Najgorzej kursowały autobusy 107 i 141 - pierwszy z nich spóźniał się za każdym razem od pięciu do dziewięciu minut". W 1990 r. kontrolerzy Miejskich Zakładów Komunikacyjnych wymieniali 107 wśród linii, którymi pasażerowie najczęściej jeżdżą na gapę (oprócz 175, 144 i M).

Czasy się zmieniały i najbardziej skomplikowaną trasę ZTM powierzył prywatnej spółce Mobilis. Na pętli Esperanto, gdzie 107 dotarło po 21. zmianie, kierowcy z zazdrością patrzyli na wychodki dostępne tylko dla kolegów z Miejskich Zakładów Autobusowych. Panowie za potrzebą chodzili pod płot, panie, które często można spotkać za kierownicą autobusów 107, musiały wytrzymać do drugiego końca trasy, gdzie na pętli Ursynów Północny mogły korzystać z toalety na stacji benzynowej.

W 2007 r. w 107 zastaliśmy też pierwszego czarnoskórego warszawskiego kierowcę Mohameda Baha z Sierra Leone. "Jestem naprawdę szczęśliwy, bo robię to, co lubię" - cieszył się z nowej pracy. Podkreślał, że na najbardziej krętej linii w mieście nie zgubił się ani razu.

Przypominamy więc wszystkim pasażerom sto siódemki: od dzisiaj wasz autobus już tak bardzo nie kręci: jeździcie tylko między ul. Esperanto a Stegnami.

Obrazek
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... zawie.html

[ Komentarz dodany przez: Bastian: |1 Mar 2011|, 2011 09:09 ]
Poprawa formatowania.

Awatar użytkownika
TGM
Posty: 5502
Rejestracja: 14 gru 2005, 22:52

Post autor: TGM » 01 mar 2011, 9:47

Nie wydaje mi się aby ta trasa długo przetrwałą (-( .

A na mapce powinni zaznaczyć wszystkie ulice, po których 107 jeździło, a jeśli to za dużo, to ulice po których jeszcze nie jeździło :D .

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 01 mar 2011, 9:49

Nie wiem, jak to wygląda na Dolnej, ale z Goworka w Rakowiecką to się pół godziny temu na czwartym zielonym skręcało... Może faktycznie przez Dolną szybciej?

Awatar użytkownika
Lukasz436
Posty: 2210
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:22
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Kontakt:

Post autor: Lukasz436 » 01 mar 2011, 10:27

Do pracy dzisiaj pojechałem... a jak 210 :grin: Autobus był zazwyczaj wykorzystywany kiepsko. Jedynie na odcinkach BEŁDAN - HOŻA można było zaobserwować większy ruch. Co lepsze za nami jechało 117 (krótkie 1834) które miało podobną ilość pasażerów co 210...

Doszedłem do wniosku że 210 nie powinno robić ucha od Domaniewskiej do Wierzbna - tutaj powinno się usprawnić ten odcinek. Uważam że powinno pojechać tak - modzelewskiego - domaniewska - wołoska - ....

Na Ursynowie także końcówka powinna wyglądać inaczej. Skierować to do Natolina Płn. - może przez Nugat.

W miarę jakoś powinna ta linia funkcjonować.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24805
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 01 mar 2011, 10:36

Lukasz436 pisze:Doszedłem do wniosku że 210 nie powinno robić ucha od Domaniewskiej do Wierzbna - tutaj powinno się usprawnić ten odcinek. Uważam że powinno pojechać tak - modzelewskiego - domaniewska - wołoska - ....
Spadek po 33. Jak zapchajdziura, to zapchajdziura.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 2963
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Jarek » 01 mar 2011, 11:24

210 nie jest linią do funkcjonowania, tylko do umożliwienia marszrutyzacji innych linii - np. 117. Oraz w celu nieprzywracania 33. Trasa jest dobra i basta. 8-(

Domino2001
Posty: 1468
Rejestracja: 08 sty 2009, 9:03
Lokalizacja: Warszawa-Ursynów (Zachodni)

Post autor: Domino2001 » 01 mar 2011, 12:32

Linia 141 nie narzeka na pustki, rano ok. 7:50 widziałem ponad 60% zapełnienie taboru wielkopojemnego na Racławickiej i w jedną i w drugą stronę. =D>
Jeden ikarus przegubowy ok. tej godziny skręcający z Racławickiej w ŻiW nie miał dekoracji bocznej, a za to jakie przednie i tylnie z napisem "nowa trasa" na ciemnym tle tak rzucającym się w oczy.
Najczęściej jeżdżę liniami: M1, 179, 185, 195, 209, 503, 737.

ODPOWIEDZ