Żarcie na mieście
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Odradzam w takim razie Telepizzę przy pętli Tarchomin z powodu organizacji - chociaż może trafiłam na "gorszy dzień"... Człowiek przyszedł z awanturą, że 20 min wcześniej dzwonił (pizza na telefon) i dalej czeka, nie wiadomo ile osób przychodziło i wracało po kilka razy w oczekiwaniu na swoją pizzę (te już na miejscu), ja czekałam ok. godziny - niestety musiałam. Wreszcie dostałam pizzę - prosiłam z sosem łagodnym (nie spojrzałam jaki dostałam) - smakował jak pikantny.
- R-9 Chełmska
- Posty: 6091
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Miałem dwie próby zjedzenia czegokolwiek w Telepizzy na Rakowieckiej - dwakroć zostałem (na szczęście!) poinformowany, że trzeba czekać około godziny na jedzenie. Tak więc lokal raczej dla cierpliwych
I ciasny jak nie wiem co.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
- ZaciszaniN
- Posty: 2297
- Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
- Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
- Kontakt:
Wybrałem się dzisiaj do Efes Kebab na Zwycięzców. Do czasu poprzedniej wizyty twierdziłem, że idzie on prawie łeb w łeb z Asadem na Słowackiego. Po ostatniej konsumpcji moje zdanie trochę się o nim pogorszyło. Co prawda dostałem go po około półtorej minuty i był on ciut większy od tego, którego spożywałem na jesieni, ale o ile mnie pamięć nie myli i złotówkę droższy (mam na myśli lawasz normalnej wielkości). Reasumując: na plus była duża ilość "płatów" baraniny i smaczne ciasto; na minus kilka dużych grud tłuszczu (jak kto woli gumy do żucia - w liczbie trzech, których nie dało się spożyć), mała zawartość innych składników i ich ubogość, tzn. w całym kebabie znalazły się dwa małe plasterki pomidora, kilka plastrów cebuli, sos średni (czyli łagodny, który w smaku przypominał śmietanę i ostry w postaci jakiejś odmiany ketchupu). Żeby nie było, że tylko narzekam - kebab był dobrze skręcony i zapakowany więc nie upaćkałem się. Jednakże wrażenia ogólne - średnie.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.
Po TelePizzy na KENie nie mogłem niczego zjeść przez prawie tydzień, tak mi zaszkodziła
generalnie ponoć w tej sieci często robią żarcie z wcześniej przygotowanych "mrożonek". To by się zgadzało biorąc pod uwagę fakt, ze pizzę dostałem szybko, natomiast tam gdzie trzeba, tak jak niektórzy piszą, czekać godzinę pewnie wszystko jest przygotowywane "od podstaw".

